506 zabitych. A zatem sukces. Zasługa policji?

5855 wypadków, 506 zabitych, 7228 rannych - tak wygląda drogowy bilans właśnie zakończonych wakacji. Powyższe liczby robią ponure wrażenie, ale i tak, jak wynika ze statystyk, było lepiej niż rok wcześniej. Odnotowano zarówno mniej tragicznych zdarzeń, jak i ofiar.

Zdjęcie

Śmiertelny wypadek na DK 25 /Fot. Kamil Kiedrowski /Reporter
Śmiertelny wypadek na DK 25
/Fot. Kamil Kiedrowski /Reporter

 A zatem sukces. Jak wiadomo, ma on z reguły wielu ojców, podczas gdy porażka jest zawsze sierotą. Dlatego czujna policja, by wyprzedzić innych chwalipiętów, natychmiast pospieszyła z wyjaśnieniem, że poprawę bezpieczeństwa na naszych drogach zawdzięczamy jej "szeroko zakrojonym akcjom prewencyjnym" i rosnącej liczbie fotoradarów.

To ciekawe, że wyjaśnienie przyczyn każdej katastrofy wymaga długotrwałych, drobiazgowych badań, żmudnie sporządzanych opinii biegłych, tymczasem powody braku katastrofy są od razu oczywiste. Przynajmniej dla policji. Ja jednak wolałbym zaczekać na dokładniejsze dane i bardziej wiarygodne analizy. Może spadek liczby wypadków i ofiar to czysty zbieg okoliczności? A może efekt spowolnienia gospodarki, rosnącego bezrobocia i drożyzny na stacjach benzynowych? Ludzie tracą pracę, ci, którzy mają zatrudnienie, nie dostają podwyżek, więc relatywnie coraz gorzej zarabiają. Muszą oszczędzać, ograniczając wydatki na paliwo. Przez to mniej jeżdżą, a zatem mniej narażają się na wypadki.

Reklama

Cytat

Coraz więcej osób docenia życie, unika zbędnego ryzyka, rozumie, że pośpiech, jak mówi stare powiedzenie, jest dobry wyłącznie przy łapaniu pcheł. Dlatego jeździmy wolniej i ostrożniej, z większą kulturą.

To wersja pesymistyczna. Jest też jednak optymistyczna - biura podróży informują, że obecny sezon był dla nich dużo lepszy od poprzedniego. Może to oznaczać, że wiele osób zamiast spędzać wczasy  w kraju, z dojazdem własnym autem, poleciało na urlop za granicę samolotem. Ruch na drogach był przez to mniejszy, co musiało przełożyć się na wzrost bezpieczeństwa.

Podobnie jak powoli, bo powoli, ale jednak stale rosnąca liczba kilometrów oddawanych do użytku autostrad, dróg ekspresowych, obwodnic, na których, co wyraźnie pokazują statystyki, rzadziej dochodzi do kraks. Poprawia się infrastruktura służąca pieszym, a to oni przecież stanowią ogromny odsetek ofiar wypadków.

Swoje mogła zrobić też pogoda. Sierpniowe upały i kierowców, i pieszych zniechęcały do szwendania się pod drogach. Trudno również wykluczyć, że z roku na rok dojrzewamy jako społeczeństwo. Coraz więcej osób docenia życie, unika zbędnego ryzyka, rozumie, że pośpiech, jak mówi stare powiedzenie, jest dobry wyłącznie przy łapaniu pcheł. Dlatego jeździmy wolniej i ostrożniej, z większą kulturą. Jesteśmy uważniejsi jako piesi i rowerzyści. 

Nie zaznaczono żadnej odpowiedzi !

Jaki jest główny powód spadku liczby zabitych na polskich drogach?

  • 5%
  • 6%
  • 34%
  • 4%
  • 2%
  • 14%
  • 35%
głosów: 3028

To wszystko rzecz jasna przypuszczenia, wymagające potwierdzenia w szczegółowych badaniach. Policja wie jednak swoje. Tak jest zresztą po każdym długim weekendzie, po świętach, feriach zimowych itp. Gdy okazuje się, że liczba wypadków i ich ofiar w porównaniu z tym samym okresem poprzedniego roku zwiększyła się - winni są kierowcy, brawura, osławione niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze. Gdy wypadków jest mniej, pierś do orderów wypinają i ustawiają się w kolejce do kasy po nagrody policjanci, inspektorzy ITD, strażnicy miejscy itd. Swoją pieczeń pieką także politycy i parlamentarzyści, jak zwykle z troską pochylający się nad problemem bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Warto zwrócić uwagę również na inny aspekt wakacyjnych podsumowań. Otóż w lipcu i sierpniu utonęło w Polsce 250 osób. Śmiertelnych ofiar wypadków drogowych było zatem tylko dwa razy więcej, a trudno przecież nawet porównywać liczbę ludzi wypoczywających nad wodą, korzystających z letnich kąpieli z liczbą tych, którzy poruszają się po drogach. A jakoś nie słychać, by policja organizowała "szeroko zakrojone akcje prewencyjne" na plażach, zachęcała do nauki pływania, kontrolowała pływaków alkomatami.

Polowanie na kierowców, sypanie mandatami, obstawianie dróg fotoradarami jest prawdopodobnie przyjemniejsze, a na pewno bardziej dochodowe.    

Tekst nadesłał zalogowany czytelnik o nicku "Clackson".

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Autor:

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: 506 zabitych. A zatem sukces. Zasługa policji?

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 108,

przeczytane przez: 162 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony