Reklama

"A" czy "B" czyli brak wiedzy!

Kursy przygotowawcze, godziny wykładów, wkuwanie teorii, egzaminy i… lata praktyki.

Zdjęcie

  Sosnowiec, skrzyżowanie u zbiegu ulic Piłsudskiego - Grabowa - Kierocińskiej
  Sosnowiec, skrzyżowanie u zbiegu ulic Piłsudskiego - Grabowa - Kierocińskiej
Teoretycznie, wszyscy jesteśmy świetnie przygotowani do tego, by prowadzić samochód. Niestety, rzeczywistość pokazuje coś zupełnie innego…

Dwa dni temu, na łamach naszego serwisu opublikowaliśmy list czytelnika, który przedstawił swoje wątpliwości dotyczące pierwszeństwa przejazdu na jednym ze skrzyżowań w Sosnowcu. Do artykułu załączyliśmy również zdjęcie, na którym nasz czytelnik nakreślił typową sytuację, z jaką poradzić muszą sobie kierowcy korzystający z tego skrzyżowania.

Sytuacja nie wyglądała na zbyt skomplikowaną, jednak dyskusja na temat tego, jaka powinna być prawidłowa kolejność przejazdu przerosła nasze oczekiwania. Pod tekstem pojawiło się aż 2800 komentarzy, zdania były podzielone.

Reklama

Z prośbą o wyjaśnienie sporów zwróciliśmy się więc do eksperta - wieloletniego instruktora nauki jazdy. Liczyliśmy na to, że jego odpowiedź pomoże rozwiać wszelkie wątpliwości, ale prawdę mówiąc, po jej przeczytaniu sami zaczęliśmy wątpić w swoją znajomość kodeksu drogowego.

Ekspert stwierdził bowiem, m.in. że: "Kierowca A winien pilnie obserwować jaki manewr wykonuje B. Jeżeli kierowca A nie zauważył skąd jedzie B, a kierowca B nie wie czy kierowca A go przepuści - obaj powinni zachować szczególną ostrożność i wykazać się znajomością kultury jazdy! Kierowcy powinni porozumieć się kulturalnym gestem ręki w celu przepuszczenia się. Należy przyjąć zasadę że: jeżeli nie widzę - lub nie mam pewności to - NIE JADĘ! Lepiej przepuścić, niż wymusić!"

  • Pojazd A, Pojazd B, Pojazd większy i szybszy ;)
Nie zaznaczono żadnej odpowiedzi !

W tej sytuacji pierwszeństwo ma:

W tej sytuacji pierwszeństwo ma:
  • 55%
  • 38%
  • 7%
głosów: 62927
Ponieważ taka argumentacja raczej nas nie przekonała, z prośbą o pomoc zwróciliśmy się do policji. Dopiero podinspektor Armand Konieczny z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, w krótkich, "żołnierskich" słowach rozwiał wszelkie wątpliwości. "Pierwszy powinien przejechać pojazd A. Kierowca z auta B skręca w lewo i ma obowiązek przepuścić pojazdy jadące z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcające w prawo".

I właśnie z taką odpowiedzią w pełni mogliśmy się zgodzić. Niepokojącym jest jednak fakt, że niemal połowa z 2800 komentarzy zamieszczonych pod tekstem mówiła o tym, że pierwszeństwo na skrzyżowaniu ma pojazd B. Podobne wyniki dotyczą również naszej ankiety, w której oddano niemal 24 tysiące głosów.

Aż 43% ankietowanych twierdziło, że pierwszy (wymuszając pierwszeństwo) powinien przejechać pojazd B... Prawidłową odpowiedź podało tylko 52% badanych.

Zobacz również:

Otwartym pozostaje pytanie, w jakim sposobem te 43% kierowców porusza się normalnie po drogach (nie jest możliwe, by wszyscy skręcali wyłącznie w prawo) i w jaki sposób udało się im zdobyć prawo jazdy.

Wszyscy nie mogli się przecież szkolić u naszego eksperta instruktora...

Zdjęcie

  Symulacja przejazdu na skrzyżowanie ulic Piłsudskiego - Grabowa - Kierocińskiej
  Symulacja przejazdu na skrzyżowanie ulic Piłsudskiego - Grabowa - Kierocińskiej

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Wasze komentarze (1697)

  • 23.02 (09:11)
    ~jas
    w tej sytuacji nie widzę żadnej kolizji jeśli oba pojazdy ruszą jednocześnie miną się, natomiast jeśli pojazd B wyjedzie na drogę, pojazd A powinien go przepuścić znajduje się na podporządkowanej. Pan Amand niejednokrotnie popełniał błędy,
  • 23.02 (08:49)
    ~jas
    miałem kiedyś nieprzyjemność spotkać się z p. Armandem Koniecznym. w swoich orzeczeniach wogule nie wziął pod uwagę śladów pozowstałych przy zdarzeniu, ponieważ jak powiedział na rozprawie sondowej wcześniej nigdzie nie widział takich. poprostu nie pasowały mu jego teorii. tak tez w tym wypadku pojazd "a "stoi na podporządkowanej .
  • ~Link sponsorowany
  • 08.10.2011 (16:26)
    ~Marcinnnnn
    Swoją drogą co starsi kierowcy albo podplacajacy mogli zapomniec juz niektore przepisy skoro ich nie uzywaja
  • 08.10.2011 (16:25)
    ~Marcinnnnn
    Obydwa auta muszą i mają znak ustąp pierwszeństwa. W tej sytuacji są na tych samych prawach. Wiec po znakach zostaje nam reguła prawej ręki. Tak więc gdy zwolni się droga należy pojazdem B ustąpić drogi pojazdowi A. tak przynajmniej mnie ucza teraz na kursie i widze w tym sens
  • 05.10.2011 (22:11)
    ~Gaga
    Z tego zdjęcia wynika, że A stoi na podporządkowanej i powinien poczekać, aż wyjaśni się sytuacja na głównej. B powinien przepuścić wszystkich z prawej i odjechać, a dopiero wtedy może wjechać na skrzyżowanie A, gdy nic nie ma po jego lewej na głównej.
  • 19.03.2011 (14:14)
    ~uczeń
    Gdyby nie było zaznaczonych linii przerywanych, czy pierwszeństwo przejazdu miałby pojazd "B"?
  • 28.02.2011 (05:35)
    ~Półkownik
    Samochód B włączając się do ruch jest już na drodze z pierwszeństwem przejazdu i pojazd A musi mu udostępnić jazdę. I żadne stwierdzenia, że A powinien patrzeć co robi B nie jest logiczne.
  • 06.01.2011 (16:59)
    ~jh
    ~Jak25Dziwi mnie fakt zadowolenia redakcji z odpowiedzi policjanta dotyczaca pierwszeństwa przejazdu. Odpowiedz jest cząstkowa, bo określa tylko sytuację w której pojazd B wykonuje manewr skrętu w lewo i jako taki musi ustapić pierwszeństwa pojazdowi A.
    Inaczej wygląda sytuacja jeżeli pojazd B porusza się po drodze z pierwszeństwem przejazdu i zawraca na tym skrzyżowaniu, wowczas zgodnie z prawem o ruchu drogowym ma pierwszeństwo przed pojazdem A, oczywiście że taka sytuacja może być dla kierującego pojazdem A malo czytelna, może przeciez nie wiedzieć skąd nadjechał pojazd B, Dlatego tak ważne jest właściwe oznakowanie skrzyżowania, znakami pionowymi bądź poziomymi. W tym przypadku to oznakowanie w teorii istnieje, ale jak widać na zdjęciu jest już mało czytelne. Przy powyższym oznakowaniu faktycznie pojazd A ma pierwszeństwo przed sam. B bez wzgledu na rodzaj wykonywanego manewru. Ale wydowiedz policjanta powinna być bardziej rowinieta, ponieważ analogiczna sytuacja bez oznakowania / w przypadku gdy jezdnia z dwoma pasami ruchu miałaby pierwszeństwo a pojazd B poruszałby się tą drogą i wykonywał manewr zawracania wyglądałaby inaczej to pojazd B miałby pierwszeństwo.
    Pozdrawiam


    Jeśli pojazd B zawraca to jako zawracający też musi ustąpić pierwszeństwa pojazdowi A. Fakt ze poruszał się po drodze z pierwszeństwem, ale w momencie manawru zawracania przez środek skrzożowania jest traktowany jak ten co skreca w lewo, wiec wiadomo co kodens mówi o tym. Chyba 50% powinno się doszkolić, bo małe pajecie mają jak jeździć. Pozdrowienia
  • 04.01.2011 (09:46)
    ~adam
    Obydwa pojazdy są w tej samej sytuacji wyjściowej jeśli chodzi o oznaczenia na jezdni, choć przy B trochę wytarte. Zatem reszta jest już prosta
  • 02.01.2011 (21:02)
    ~TO PROSTE!! Pojazd A !!
    Nie wiem, ale wiekszość chyba nie umie zasad ruchu. W tej sytuacji pojazd A ma pierwszeństwo przed pojazdem B. Pojazd B skręcający w lewo ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu na wprost czyli A. Tu obowiązują takie same zasady jak na małym skrzyżowaniu, tu nie ma znaczenia ze ulice są przecięte pasek zieleni, określa to jasno kodeks. A tak ap ropo tej sytuacji, to jest ona dziecinnie prosta i nie rozumiem jak tylu kierowców majacych prawo jazdy nie umie poprawnie odpowiedzieć, na prostą sytuację.
    Pozdrawiam.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony