Ale o co kaman?

Czasami wytykacie nam w tekstach mniejsze, lub większe potknięcia słowne. I słusznie. Jesteśmy tylko ludźmi, a monotonne klepanie po kilka godzin dziennie w klawisze potrafi ogłupić.

Zdjęcie

/poboczem.pl
Mimo najszczerszych chęci i głębokiej miłości do języka polskiego, pewnych rzeczy, po prostu, nie zauważamy. Rozumiemy też, gdy komuś innemu przytrafiają się błędy. Problem zaczyna się wówczas, gdy te ostatnie skutecznie wykluczają rozumienie tekstu...

Oto treść ogłoszenia, które podesłał do naszej redakcji jeden z czytelników. Pisownia oryginalna:

Reklama

Lekko poobijany...

Jeśli mamy pozytywne nastawienie do rzeczywistości, niestraszne nam depresje i jesienna zawierucha. czytaj więcej

"auto jest sprowadzone z anglin jest sprawne jerzdzoce ,posiada dowut rejestaracyjny angilski wiec morzna je bedzie zarejestrowac, popszerubkach przebiek 97 tysiecy mil jest to silnik na lacuchu disel, kolru srebrnego ,posiada drobne rysy na tylnym zderzaku nprawde warto w tej cenie w tym alcie jest USZKODZONA TURBINA NADAL JEZDZ ALE KOPCI , po szczguly prosze dzwonic interesuje nas wspulpraca na stale morzemy sprowadzic karzde alto masztne na zamuwienie po wstampnych negocjach informacje na tel."

Eeeee.... yyyyy... khhmmm... co, proszę?

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony