Ambasador Słowacji jeździ szybko ze względu na... "fatalny stan polskich dróg"

Wyjeżdżający za granicę polscy kierowcy miewają spore kłopoty z miejscową drogówką. Szczególnie ponoć uwzięła się na naszych rodaków policja na Słowacji. Perfidne ustawianie się z radarami tuż przed tablicami oznaczającymi koniec terenu zabudowanego, tam, gdzie każdy normalny facet ostro już naciska pedał gazu...

Zdjęcie

Ambasador Grivna jest bezkarny, podobnie jak wszyscy kierowcy ponad 1800 jeżdżących po Polsce pojazdów na dyplomatycznych blachach /poboczem.pl
Ambasador Grivna jest bezkarny, podobnie jak wszyscy kierowcy ponad 1800 jeżdżących po Polsce pojazdów na dyplomatycznych blachach
/poboczem.pl

Drobiazgowe karanie za przekroczenie dopuszczalnej prędkości nawet o kilka kilometrów na godzinę, które u nas zwykle uchodzi na sucho. Złośliwe odsyłanie do bankomatu tych, którzy próbują wymigać się od zapłacenia mandatu, tłumacząc, że nie mają gotówki na mandaty, bowiem całą kasę wydali na lekarstwa dla chorej babci itp.

Szykany się mnożą i prawdę mówiąc długo nie rozumiałem, skąd bierze się ta dziwna niechęć słowackich stróżów prawa i porządku do ich słowiańskich braci z północy. Teraz już wiem, że może to być element wielkiej, międzynarodowej rozgrywki, odwet za prześladowania, których ofiarą pada urzędujący w Warszawie ambasador Słowacji Vasil Grivna. Jak bowiem czytam w jednej z gazet, ów dyplomata jest znany z ostrej jazdy i specyficznego podejścia do obowiązujących przepisów ruchu drogowego. W maju został przyłapany przez stołeczną straż miejską, gdy wjechał na skrzyżowanie przy czerwonym świetle. Policjanci z Radomia zatrzymali go za znaczne przekroczenie limitu prędkości w Alojzowie, a wcześniej za wyprzedzanie na przejściu dla pieszych w Makowcu.

Reklama

Cytat

Wciąż słychać głosy domagające się likwidacji przywilejów, z których korzystają nasi parlamentarzyści. Czy nie warto rozpocząć kampanii na rzecz zmian w prawie międzynarodowym i przynajmniej częściowego zniesienia immunitetu, za którym kryją się dyplomaci - sprawcy wykroczeń drogowych?

Nieoficjalnie wiadomo, że pan ambasador tłumaczy się, iż jeździ szybko ze względu na... "fatalny stan polskich dróg" (jak widać świetnie poznał lokalne zwyczaje i klasyczne wymówki polskich kierowców). Oficjalnie zarzeka się, że to niemożliwe, by ktokolwiek ze słowackiej ambasady łamał przepisy ruchu drogowego. Idzie w zaparte, twierdząc, że jest niewinny jak świeżo poczęte dziecko w łonie matki, chociaż na jednej z fotek z fotoradaru doskonale widać jego twarz i numery rejestracyjne samochodu.

I co? I nic? Ambasador Grivna jest bezkarny, podobnie jak wszyscy kierowcy ponad 1800 jeżdżących po Polsce pojazdów na dyplomatycznych blachach. Chroni ich immunitet. Tymczasem tylko w Warszawie i tylko między styczniem a czerwcem fotoradary zarejestrowały - to znowu informacja podana przez wspomnianą gazetę - 310 wykroczeń, popełnionych przez osoby prowadzące auta oznaczone napisami CD lub CC. Najczęściej fotografowano samochody z ambasad Rosji, Ukrainy i USA.

Wciąż słychać głosy domagające się likwidacji przywilejów, z których korzystają nasi parlamentarzyści. Czy nie warto rozpocząć kampanii na rzecz zmian w prawie międzynarodowym i przynajmniej częściowego zniesienia immunitetu, za którym kryją się dyplomaci - sprawcy wykroczeń drogowych? O ile bowiem polscy posłowie zazwyczaj chcą jakoś wyjść z niezręcznej sytuacji z twarzą (zwłaszcza, gdy wiadomość o ich wpadce przedostanie się do mediów), honorowo płacą mandaty, dodają sute nawiązki na szczytne cele, to pracownicy konsulatów, ambasad, przedstawicielstw zagranicznych najwyraźniej uważają, że mogą bimbać sobie z przepisów. Przykład powinny dać tu władze Unii Europejskiej, które tak wiele mówią o bezpieczeństwie na drogach. Niech dyplomaci z jej krajów członkowskich dobrowolnie zrezygnują z będącej w dzisiejszych czasach przeżytkiem ochrony i  zaczną szanować przepisy ruchu drogowego, tak jak wszyscy pozostali obywatele UE, jednocześnie poddając się normalnym sankcjom za ich łamanie.

Kliknij w avatar, a przeczytasz inne teksty tego autora.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Autor:

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Ambasador Słowacji jeździ szybko ze względu na... "fatalny stan polskich dróg"

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 96,

przeczytane przez: 144 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony