Apel czytelnika: "Zakazać pieszym korzystania z telefonów!"

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zdementowało podaną przez jedną z gazet informację, jakoby resort ten zamierzał wprowadzić zakaz korzystania z telefonów komórkowych na przejściach dla pieszych. Ba, twierdzi, że nawet takiego przepisu nie rozważa. W oficjalnym komunikacie na stronie internetowej MSWiA czytamy jedynie, że "Kwestie związane z bezpieczeństwem w ruchu drogowym będą przedmiotem dyskusji w ramach Rady Dialogu Społecznego. Omówione zostaną sprawy związane z działaniami profilaktycznymi i edukacyjnymi np. kampaniami społecznymi zwiększającymi świadomość pieszych i rowerzystów w ruchu drogowym."

Zdjęcie

Coraz częściej spotykam młodych ludzi, którzy nieustannie wpatrują się w ekran swoich smartfonów /poboczem.pl
Coraz częściej spotykam młodych ludzi, którzy nieustannie wpatrują się w ekran swoich smartfonów
/poboczem.pl

A oto list, który otrzymaliśmy w tej sprawie od jednego z czytelników...

"Bardzo ucieszyłem się, przypuszczam, że tak samo jak wielu innych kierowców, iż rząd chce zakazać z korzystania z telefonów komórkowych na przejściach na pieszych. Tym większe było moje rozczarowanie, gdy dowiedziałem się, że to jednak nieprawda, tak zwany fakt medialny. Szkoda, bowiem problem jest naprawdę poważny.

Reklama

Coraz częściej spotykam młodych ludzi, którzy nieustannie wpatrują się w ekran swoich smartfonów, zupełnie nie zważając na otoczenie. Uważają, że na przejściach dla pieszych są świętymi krowami. Wloką się przez nie noga za nogą, a nawet przystają, bo właśnie teraz muszą, po prostu muszą, odpowiedzieć na esemesa albo napisać coś na fejsie. Znajdują się w kompletnie innym świecie.

Bardzo niebezpieczny jest coraz powszechniejszy wśród pieszych i rowerzystów zwyczaj słuchania muzyki przez słuchawki. Na osiedle, na którym mieszkam, prowadzi wąska, pozbawiona chodników uliczka. Nieraz spotykam na niej maszerujących środkiem jezdni nastolatków, ale też osoby trochę starsze. Nie da się ich ominąć, jednocześnie nie reagują na odgłos silnika samochodu ani nawet na klakson. Dlaczego? Ano dlatego, że wszelkie dźwięki z zewnątrz tłumi głośna muzyka z telefonu czy odtwarzacza.

Cytat

Niestety, pewną winą ponoszą tu także producenci pojazdów, którzy tkwią w mylnym przekonaniu, że współczesny kierowca ani chwili nie wytrzyma bez Internetu. I będzie niepocieszony, jeżeli nie zobaczy zdjęcia kotleta, zamówionego przez kumpla w restauracji, od razu po wrzuceniu tej fotki do sieci

Nas, kierowców nieustannie się upomina, grozi, karze, ustawia się fotoradary, wprowadza coraz ostrzejsze przepisy. Niedawno słyszałem, że Sąd Najwyższy uznał nietrzeźwego pasażera za współwinnego wypadku, spowodowanego przez pijanego kierowcę. W tym przypadku sprawa jest dość oczywista, bo ponoć wcześniej obaj razem pili. "Dariusz B. (...) nie tylko nie odwodził Józefa B. od prowadzenia pojazdu, lecz po uprzednim wspólnym spożyciu alkoholu zgodził się na wspólną jazdę, stwarzając dla siebie istotne niebezpieczeństwo". Zgoda, ale wkrótce zapewne doczekamy się rozciągnięcia odpowiedzialności na wszystkich pasażerów, także tych trzeźwych. Nie będziesz mógł wsiąść do auta bez alkomatu, bo jednego promila u kierowcy na podstawie samej obserwacji czy obwąchiwania delikwenta nie wykryjesz.

Pijany pieszy, który przecież ogromnie zagraża bezpieczeństwu na drogach, jest tymczasem praktycznie bezkarny. Może co najwyżej wylądować w izbie wytrzeźwień, jeżeli taka w jego miejscowości w ogóle funkcjonuje.

Od pewnego czasu obowiązuje nakaz noszenia przez  pieszych poza terenem zabudowanym elementów odblaskowych. Przepis ten jest powszechnie lekceważony. I co? Czy słyszeliście o kimkolwiek, kto zostałby ukarany za "niemanie" odblasku?

Policjant, próbujący wystawić mandat za przebieganie przez jezdnię na czerwonym świetle, naraża się na pretensje świadków. Ludzie krzyczą, żeby policja zabrała się lepiej za ściganie piratów drogowych. Są oburzeni, bo piesi wciąż są u nas uważani za tych biedniejszych, słabszych, a zatem zasługujących na łagodniejsze traktowanie niż "bogacze" w samochodach. To się wreszcie musi zmienić!

A wracając do smartfonów... Niestety, pewną winą ponoszą tu także producenci pojazdów, którzy tkwią w mylnym przekonaniu, że współczesny kierowca ani chwili nie wytrzyma bez Internetu. I będzie niepocieszony, jeżeli nie zobaczy zdjęcia  kotleta, zamówionego przez kumpla w restauracji, od razu po wrzuceniu tej fotki do sieci. Dlatego tyle uwagi poświęca się dzisiaj multimediom w autach. To jakaś paranoja."

Tyle nasz czytelnik. A co wy sądzicie o poruszonych przez niego problemach?

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Apel czytelnika: "Zakazać pieszym korzystania z telefonów!"

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 1,

Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony