Auto dla prawdziego buraka

Spece do public relations przyzwyczaili nas już do tego, że z określeniem "samochód ekologiczny" kojarzy nam się przeważnie jedno słowo - "ściema". Doskonale wiadomo przecież, że jedynym środkiem transportu, który wydaje się spełniać wymagania ekoterrorystów, jest... poczciwy osioł.

Zdjęcie

WorldFirst ecoF3
/
Zarówno pojazdy hybrydowe, elektryczne, jak i te napędzane wodorem mają póki co zdecydowanie więcej wad niż zalet i to nie tylko patrząc przez pryzmat użytkowania, ale i ekologii. Zużyte akumulatory trzeba przecież zutylizować, a bezpieczne przechowywanie wodoru wymaga wielkich nakładów energii. Okazuje się jednak, że można zbudować pojazd, który jest w stanie pogodzić przyjemność z jazdy z roszczeniami miłośników biedronek.

Zespół inżynierów z Warwick University opracował pierwszą na świecie, prawdziwie ekologiczną wyścigówkę. Naukowcy postanowili udowodnić, że przy wykorzystaniu natury można zbudować auto, które będzie w stanie rywalizować z normalnymi pojazdami. Tak właśnie powstał samochód o roboczej nazwie WorldFirst ecoF3. F3 to nawiązanie do Formuły 3, według specyfikacji której powstała nowa wyścigówka. Do budowy auta wykorzystano głównie naturalne komponenty oraz takie, które pochodzą z recyklingu.

Reklama

Nowy bolid Hamiltona...

Cukiernicy z hotelu Royal Plaza w Singapurze z okazji GP Formuły 1 przygotowali niespodziankę. czytaj więcej

Konkrety? Struktura nadwozia wykonana jest m.in. z ziemniaków, kierownica z marchewki, a fotel z soi. Oczywiście, by wykonać taki bolid nie wystarczy wykopać z ogródka paru kartofli i marchewek. Włókna roślinne wymieszane zostały z żywicami, dzięki czemu uzyskano części o odpowiedniej twardości.

Zdjęcie

WorldFirst ecoF3
/
Pokrywę silnika oraz kilka innych elementów wykonano z włókien węglowych z recyklingu. Obudowę lusterek zrobiono m.in. ze skrobi ziemniaczanej, do produkcji innych podzespołów wykorzystano żywice z butelek plastikowych i lnu.

Nie zapomniano również o napędzie. Inżynierowie nie poszli jednak w modnym ostatnio kierunku napędzania samochodu silnikiem elektrycznym. Za plecami kierowcy pracuje dwulitrowy, turbodoładowany diesel napędzany paliwem, do produkcji którego wykorzystuje się... czekoladę. Samochód potrafi rozpędzić się do prędkości 230 km/h. Za zatrzymanie odpowiadać mają klocki hamulcowe wykonane m.in. z ... łupinek skorupek orzechów. Co ważne, pochodzenia naturalnego jest również olej w silniku (mieszanka olejów roślinnych), podobnie jak wszystkie zastosowane w pojeździe smary.

Zdjęcie

WorldFirst ecoF3
/
Czy tak właśnie wyglądać będzie przyszłość wyścigów samochodowych? Na razie wiadomo jedynie, że samochód naprawdę jeździ.

Mamy jedynie nadzieję, że ekologia nie przysłoniła inżynierom kwestii bezpieczeństwa. W przeciwnym razie, może się okazać, że po wypadku samochód zmieni się w biodegradowalną warzywną sałatkę, a kierowca - zapewne ku uciesze ekologów - trafi do ziemi...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Auto dla prawdziego buraka

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 1,

przeczytane przez: 4 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony