Auto dla urzędników ZUS musi mieć 4820 mm długości. I pełno "bajerów"

Co byłoby największą klęską dla prominentnych urzędników ZUS?

Zdjęcie

Specyfikacja przetargowa zawiera aż 34 kryteria, które muszą spełniać zaoferowane pojazdy. Już punkt trzeci tej listy bardzo zawęża wybór. Informuje mianowicie, że auto dla VIP-ów z ZUS musi mieć co najmniej  4820 mm długości i minimum 1800 mm szerokości. Wymogi te spełnia tylko Skoda Superb /
Specyfikacja przetargowa zawiera aż 34 kryteria, które muszą spełniać zaoferowane pojazdy. Już punkt trzeci tej listy bardzo zawęża wybór. Informuje mianowicie, że auto dla VIP-ów z ZUS musi mieć co najmniej 4820 mm długości i minimum 1800 mm szerokości. Wymogi te spełnia tylko Skoda Superb
/


Wirus komputerowy, wprowadzający chaos w bazę danych o wysokości świadczeń należnych milionom Polaków? Zbrojny bunt zubożałych emerytów? Ustawa, nakazująca obywatelom powszechne przechodzenie do OFE?

 Nie, z tym wszystkim jakoś by sobie poradzili. Najgorszym nieszczęściem byłby szef, wzorujący się na papieżu Franciszku. A zatem wzywający do umiaru, skromności, unikania zbytków, wystrzegania się pożądliwości wobec zbytków i dóbr materialnych.

Reklama

Taka katastrofa podwładnym urzędniczej elicie tej instytucji najwyraźniej na razie jednak nie grozi, o czym świadczą zarówno luksusowe siedziby ZUS, jak i zakupy równie ekskluzywnych samochodów służbowych. Właśnie zgłoszono kolejne zamówienie, tym razem na czteroletni najem dwóch jednakowych limuzyn na użytek centrali ZUS.

Specyfikacja przetargowa zawiera aż 34 kryteria, które muszą spełniać zaoferowane pojazdy. Już punkt trzeci tej listy bardzo zawęża wybór. Informuje mianowicie, że auto dla VIP-ów z ZUS musi mieć co najmniej  4820 mm długości i minimum 1800 mm szerokości (bez lusterek).

Ten wymóg powoduje, że już na starcie odpadają m.in. Toyota Avensis, Skoda Octavia, Honda Accord, Volkswagen Passat, Volvo S60 czy Mercedes klasy C. Są po prostu za krótkie.

W tym miejscu warto zastanowić się nad sensem ustalania minimalnej długości i szerokości służbowego samochodu. Czyżby chodziło o to, by persona z ZUS-u godnie prezentowała się na drodze w swojej limuzynie? Bo raczej nie o komfort podróżowania.


Wiadomo przecież, że decydują o nim nie wymiary zewnętrzne, lecz przestronność wnętrza: ilość miejsca na nogi (najczęściej będąca pochodną rozstawu osi), przestrzeń nad głowami pasażerów, odległości na wysokości ramion itp. To są istotne czynniki, a nie potężne gabaryty, które utrudniają manewrowanie w ruchu miejskim czy znalezienie miejsca do parkowania.

Zdjęcie

Auto dla członka zarządu ZUS musi mieć fabryczne radio z odtwarzaczem CD z wbudowanym systemem bluetooth /
Auto dla członka zarządu ZUS musi mieć fabryczne radio z odtwarzaczem CD z wbudowanym systemem bluetooth
/

Przyjrzyjmy się niektórym z pozostałych kryteriów wyszczególnionych w specyfikacji przetargowej. Samochód dla centrali ZUS musi zatem mieć (w nawiasach nasze komentarze):

- nadwozie typu sedan lub limuzyna (skąd ta niechęć do kombi?),

- lakier nadwozia metalizowany w kolorze czarnym (miejmy nadzieję, że nie po to, by ZUS kojarzyła się z karawanem),

- silnik wysokoprężny o mocy minimum 165 KM,

- wspomaganie układu kierowniczego (hm... czy dałoby się kupić  luksusową furę pozbawioną tego udogodnienia?),

 - kierownica wielofunkcyjna, regulowana kolumna kierownicy,

- klimatyzacja automatyczna dwustrefowa,

- ABS (oczywista oczywistość, jest dzisiaj, obowiązkowo,  w każdym samochodzie), 

- system stabilizacji toru jazdy,

- system kontroli ciśnienia w ogumieniu,

- poduszki powietrzne dla kierowcy i pasażera, boczne poduszki powietrzne z przodu, kurtyny powietrzne, dezaktywacja poduszki czołowej pasażera, poduszka chroniąca kolana kierowcy,

- autoalarm z zamkiem centralnym,

- immobiliser (to samo, co w przypadku ABS),

- tempomat,

- fotele pojazdu skórzane lub półskórzane,

 - elektryczna regulacja foteli przednich, fotel kierowcy z funkcją zapamiętywania ustawienia,

- elektryczne sterowane szyby boczne przednie i tylne z systemem zabezpieczającym przed przytrzaśnięciem (pełna elektryka szyb to w większości współczesnych aut standard),

- szyby tylne boczne i tylna o wyższym stopniu przyciemnienia i wyposażone w fabryczne rolety (pewnie, po co postronni mają widzieć, kto rozpiera się na tylnej kanapie),

- elektrycznie sterowane, podgrzewane, składane, automatycznie ściemniające się lusterka boczne z funkcją pamięci ustawienia,

- automatycznie ściemniające się lusterko wewnętrzne,

- światła Bi-ksenonowe,

- fabryczne radio z odtwarzaczem CD oraz wbudowanym systemem bluetooth,

- system nawigacji satelitarnej fabrycznie wbudowany w języku polskim z aktualną mapą Polski (a co będzie, gdy przydarzy się wyjazd za granicę?),

- zdalnie sterowany centralny zamek,

- czujnik deszczu,

- czujnik parkowania przodem i tyłem (zgoda, w tak wielkiej limuzynie rzeczywiście niezbędny),

- emisja CO2 nie więcej niż 160g/km (ukłon w kierunku obrońców środowiska naturalnego),

 - automatyczna skrzynia biegów,

- obręcze kół ze stopów lekkich w rozmiarze 17" (dlaczego właśnie takie, a nie np. osiemnastki? auto wyglądałoby na nich jeszcze lepiej).

No, wystarczy. Aż strach pomyśleć, ile musi kosztować miesięczna opłata za najem tak wypasionego wozu. Ale cóż, mamy pracować do ukończenia 67 roku życia, a więc, szanowni urzędnicy ZUS, bez obaw - będziecie mieli z czego płacić.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Auto dla urzędników ZUS musi mieć 4820 mm długości. I pełno "bajerów"

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 866,

przeczytane przez: 1299 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony