Autostrada A2 to podporządkowanie Polski Niemcom!

Ze zdumieniem przyjmuję entuzjazm polskojęzycznych mediów, wychwalających rząd Donalda Tuska z powodu otwarcia stu kilometrów autostrady A 2 i zachwycających się prezydentem Bronisławem Komorowskim, który łaskawie raczył przybyć na tę uroczystość. Zresztą samolotem. Może się pomylił i myślał, że chodzi o oddanie do użytku lotniska?

Zdjęcie

   Czy naprawdę powinno nam zależeć, aby ludzie pokroju Eriki Steinbach czy bojówkarze spod znaku Antify mogli szybko i wygodnie dojeżdżać dziś do Łodzi, a w przyszłości do Warszawy i dalej, na wschód? /Tomasz Gawalkiewicz/ZAFF/Reporter
  Czy naprawdę powinno nam zależeć, aby ludzie pokroju Eriki Steinbach czy bojówkarze spod znaku Antify mogli szybko i wygodnie dojeżdżać dziś do Łodzi, a w przyszłości do Warszawy i dalej, na wschód?
/Tomasz Gawalkiewicz/ZAFF/Reporter
Niektórzy, nieco mądrzejsi dziennikarze - szkoda, że jest ich tak niewielu - zamiast dołączyć do chóru prorządowych pochlebców (nawiasem mówiąc, peany wygłaszane przy okazji otwarcia nowej trasy pod adresem byłego ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka zakrawają wręcz na kpinę), trzeźwo wyliczają odcinki dróg, które miały być gotowe na Euro 2012, lecz wskutek nieudolności obecnej władzy gotowe nie będą. Nawet jednak i oni nie zwracają uwagi na to, co jest najważniejsze, czyli na polską rację stanu.

Cytat

Słowo "autostrada", czy, jak wówczas mówiono, "korytarz", już raz zapisało się czarnymi zgłoskami w dziejach stosunków polsko-niemieckich
Wypada bowiem zastanowić się, dlaczego tak intensywnie buduje się akurat drogi prowadzące do naszej zachodniej granicy? Oddanie do użytku autostrady do Świecka dziwnie zbiegło się w czasie z haniebnym wystąpieniem ministra Radosława Sikorskiego w Berlinie. To nie może być przypadek.

Reklama

Przecież oba te zdarzenia, zarówno wiernopoddańcze gesty szefa resortu sprawa zagranicznych wobec kanclerz Angeli Merkel, jak i ułatwianie Niemcom dostępu do naszych prasłowiańskich ziem, wpisują się w głęboko przemyślany plan podporządkowania Polaków potężnemu zachodniemu sąsiadowi. Czy naprawdę powinno nam zależeć, aby ludzie pokroju Eriki Steinbach czy bojówkarze spod znaku Antify mogli szybko i wygodnie dojeżdżać dziś do Łodzi, a w przyszłości do Warszawy i dalej, na wschód?

Zdjęcie

  Autostrad A 2 stanowi niebezpieczną zachętę dla niemieckiego kapitału, który dotychczas po przejechaniu góra trzydziestu kilometrów po naszych drogach wracał w popłochu do domu, nie chcąc narażać swoich wypieszczonych mercedesów i bmw na uszkodzenie podwozia /PAP
  Autostrad A 2 stanowi niebezpieczną zachętę dla niemieckiego kapitału, który dotychczas po przejechaniu góra trzydziestu kilometrów po naszych drogach wracał w popłochu do domu, nie chcąc narażać swoich wypieszczonych mercedesów i bmw na uszkodzenie podwozia
/PAP
Przedłużenie autostrady A 2 stanowi także niebezpieczną zachętę dla niemieckiego kapitału, który dotychczas po przejechaniu góra trzydziestu kilometrów po naszych drogach wracał w popłochu do domu, nie chcąc narażać swoich wypieszczonych mercedesów i bmw na uszkodzenie podwozia. Stan polskich dróg był naszą najlepszą obroną przed teutońską ekspansją, skuteczniejszą niż jakiekolwiek linie okopów i zasieków. Pytam: komu to przeszkadzało? Komu tak bardzo zależy na oddaniu resztek autentycznie polskiej gospodarki w obce ręce?

Słowo "autostrada", czy, jak wówczas mówiono, "korytarz", już raz zapisało się czarnymi zgłoskami w dziejach stosunków polsko-niemieckich. Trudno oprzeć się wrażeniu, że obecnie przeżywamy powtórkę z historii. Tym boleśniejszą, że o ile w 1939 r. potrafiliśmy w porę zdemaskować podstępne intencje III Rzeszy, to teraz nie tylko zgodziliśmy się na budowę autostrady od niemieckiej granicy w głąb Polski, to jeszcze budujemy ją własnymi rękami i za pożyczone pieniądze, które wcześniej czy później trzeba będzie oddać.

Zobacz również:

Mówiąc o pieniądzach nie wolno zapominać, że wybudowana przez prywatnego koncesjonariusza przy przyzwoleniu państwa autostrada A 2 stanie się, po rychłym wprowadzeniu opłat za przejazd na jej najnowszym odcinku, drogą tylko dla bogaczy. Dla przeciętnie zarabiającego Polaka całkowicie niedostępną. W tej sytuacji należy postawić kolejne ważne pytanie: czy z punktu widzenia interesu narodowego i potrzeb zwykłych obywateli nie byłoby rozsądniej przestać marnotrawić miliardy na budowę luksusowych autostrad dla wybrańców, dla zamożnych cudzoziemców i rodzimej elity finansowej, przeznaczając te środki na poprawę infrastruktury drogowej na polskiej wsi i w okolicach innych małych, zaniedbanych miejscowości?

Niestety, aktualnie rządzącym w Warszawie politykom takie prospołeczne i propaństwowe myślenie jest najwyraźniej zupełnie obce. (Tekst nadesłany do redkacji przez zalogowanego czytelnika o nicku "Prezes").

***

Redakcja serwisu Poboczem.pl nie ponosi odpowiedzialności za wyrażane w komentarzach słowa (a także czyny) osobników, których IQ i poczucie humoru nie pozwoliło na przyswojenie treści artykułu...

Fotosy

liczba zdjęć: 12939

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Autor:

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Autostrada A2 to podporządkowanie Polski Niemcom!

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 1236,

przeczytane przez: 1854 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony