Autostradą pod prąd. Bo miał "aż" 63 lata i nadaje się do...

Pewien mieszkaniec Lubina wywołał popłoch, pędząc pod prąd autostradą A4. Jadącego z prędkością 160 kilometrów na godzinę 63-letniego kierowcę zatrzymała policja. Nie umiał wyjaśnić swojego postępowania.

Zdjęcie

Kierowca po 60. to kierowca niebezpieczny /INTERIA.PL
Kierowca po 60. to kierowca niebezpieczny
/INTERIA.PL

Autostradą pod prąd? Trudno wyobrazić sobie taką sytuację, zwłaszcza za granicą, gdzie przed popełnieniem podobnego błędu ostrzegają wielkie, jaskrawe tablice z charakterystycznym wizerunkiem dłoni i napisem "FALSCH!", "STOP!" lub znakiem zakazu wjazdu. W Polsce ludzie odpowiedzialni za oznakowanie dróg liczą bardziej na inteligencję i domyślność kierowców, ale mimo wszystko incydenty takie, jak ten, do którego doszło na dolnośląskim odcinku "A-czwórki", należą do rzadkości.

"W kościele siedzieć a nie jeździć"

W Ustroniu, gmina Czersk, 77-letni kierowca samochodu osobowego nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu 22-letniemu motocykliście. czytaj więcej

Zachowanie nieszczęsnego lubinianina wydaje się tym dziwniejsze, że, jak wykazało badanie alkomatem, był on trzeźwy. Może zatem pozostawał pod wpływem środków odurzających? Bierze lekarstwa, wpływające na ocenę rzeczywistości? Chciał popełnić wyrafinowane samobójstwo? Zaprotestować w spektakularny sposób przeciwko polityce rządu? A może zwyczajnie się zagapił, a gdy spostrzegł swoją omyłkę spanikował i postanowił jak najszybciej dotrzeć do najbliższego zjazdu z autostrady. Stąd owe 160 km/godz. na liczniku...   

Reklama

Internauci, komentujący to wydarzenie, zwracają przede wszystkim uwagę na rzekomo podeszły wiek kierowcy. Przypomnijmy: liczy on 63 lata. 

 "Przymusowe badania dla osób po 50 co 2 lata rozwiążą takie problemy. W mojej rodzinie nikt po 60 nie jeździ" - pisze "z.j.".

"Dziadunio powinien w domu siedzieć i robić weki na zimę, a nie zapitalać po śmierć" - radzi "Mariolka".

"Bardzo dobrze, że zabrali staremu prawko, powinien stracić je na zawsze" - wypowiada swoją opinię "mlody dzik".

"Stary dureń!" - kwituje "abc". A "zawodowy" ironizuje: "Widać, jak bardzo młodzi kierowcy są niebezpieczni na drodze. Może chociaż prawym pasem jechał."

Takie głosy odzywają się przy okazji każdego wypadku czy incydentu drogowego z udziałem kierowcy, uważanego przez młodych na ogół komentatorów internetowych za starca. Powtarzają się żądania wprowadzenia obowiązkowych, corocznych badań lekarskich dla osób w określonym wieku, a nawet automatycznego odbierania im prawa jazdy.

Potoczne opinie znajdują, przynajmniej częściowo, potwierdzenie w badaniach naukowych. Faktycznie, z biegiem lat słabnie wzrok, wydłuża się czas reakcji, pojawiają się zaburzenia orientacji przestrzennej, zmniejsza podzielność uwagi. Te niedomagania są jednak rekompensowane przez doświadczenie i zdrowy rozsądek.

Czy słyszeliście kiedykolwiek o osiemdziesięciolatku, który wracając ze złotego wesela kolegi zabrałby do swojego wozu siedmioro rówieśników i, popisując się przed nimi swoimi umiejętnościami jako kierowcy, wypadłby na zakręcie z drogi i rozbił się na drzewie? Albo o urodzonym przed II wojną światową "rajdowcu", uczestniczącym w nocnych nielegalnych wyścigach samochodowych na ulicach miasta?

Stary kierowca to bezpieczny kierowca!

​Krakowski sąd skazał pewnego pilota na 1,5 roku pozbawienia wolności (w zawieszeniu na trzy lata) oraz 30 tys. zł grzywny za "umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu powietrznym i sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy (...) zagrażającej życiu i zdrowiu wielu osób... czytaj więcej

Znamy wielu ludzi, którzy już od dobrych kilkunastu lat są "stypendystami ZUS-u", ale bynajmniej nie zamierzają rezygnować z prowadzenia auta. Dla kogoś, kto codziennie zasiada za kółkiem, najtrudniejsze jest bowiem wyczucie momentu, kiedy należałoby powiedzieć sobie: "stop". No bo jak to? W poniedziałek jeszcze nadawałem się na kierowcę, a w środę już nie? Sygnałem ostrzegawczym powinny być powtarzające się błędy. Nawet te drobne, niekoniecznie aż wjazd na autostradę pod prąd. Niestety, w naturze człowieka leży skłonność do samo usprawiedliwiania się. Cóż, nie zauważyłem tego znaku, ale po prostu miałem zły dzień. Jutro będzie lepiej, wszystko wróci do normy.

A tak poza wszystkim: czy 63-letni mężczyzna rzeczywiście jest starcem? Przecież wedle nowych przepisów emerytalnych ma przed sobą jeszcze cztery lata pracy. Na przykład jako kierowca wielkiej ciężarówki, albo miejskiego autobusu.     

pod prąd /poboczem.pl


Pod prąd /poboczem.pl


Jazda pod prąd-Kraków,ul.Ptaszyckiego (2014 01 24)

    

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Autostradą pod prąd. Bo miał "aż" 63 lata i nadaje się do...

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 314,

przeczytane przez: 471 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony