Autostradowy sabotaż

Dzisiejszy dzień to kamień milowy w historii rodzimej infrastruktury drogowej. Nad polskimi kierowcami zlitował się w końcu Komitet Wykonawczy Europejskiej Unii Piłkarskiej. Mając w pamięci niedawną wizytację i podróże po naszych drogach, ludzie z UEFA postanowili wspomóc nas w tej beznadziejnej walce o autostrady i przyznali Polsce i Ukrainie organizację mistrzostw Europy w 2012 roku.

Zdjęcie

Kliknij
/poboczem.pl
Kierowcy mogą się cieszyć, ale resort transportu ma teraz poważny zgryz. Na ostatniej konferencji prasowej minister Polaczek przekonywał, że do 2015 roku będziemy mieli aż 600 km nowych autostrad i aż 2200 km dróg ekspresowych. W chwili, gdy z dumą przedstawiał dziennikarzom tajniki swojego ambitnego planu nie wiedział jeszcze o sabotażu, jakiego dopuściła się na nim UEFA... A decyzja piłkarskiej federacji oznacza, że nie do 2015, ale do 2012 roku musimy mieć... nie 600 a 960 km nowych autostrad!

Zdjęcie

Kliknij
/poboczem.pl
Staramy się spoglądać w przyszłość z optymizmem typowym dla naszych kibiców, ale zdrowy rozsądek podpowiada nam, że mogą pojawić się pewne problemy... Mecze mają być rozgrywane na stadionach (póki co wirtualnych) w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu i Wrocławiu. W rezerwie pozostaną Chorzów i Kraków. Komunikacja pomiędzy tymi miastami jest, łagodnie mówiąc, uciążliwa. Przypominamy też, że z dwóch autostrad prowadząca do granicy wschodniej pierwsza kończy się w polu pod Łodzią, a druga, w niewyjaśnionych okolicznościach, zaginęła gdzieś pomiędzy Krakowem a Wieliczką.

Reklama

Zdjęcie

Kliknij
/poboczem.pl
Obecnie, autostrady w Polsce mają długość 665 km, z czego 109 km otrzymaliśmy w 1945 roku jako spadek po Trzeciej Rzeszy. Biorąc pod uwagę, że "boom" na ich budowę rozpoczął się w roku 1983 wychodzi na to, że rocznie oddajemy średnio całe 19,8 km autostrady...

Niepokojące plany nowych autostrad

Jako pierwszy serwis w kraju publikujemy plan rozbudowy sieci autostrad w Polsce w związku z przyznaniem nam przez UEFA organizacji mistrzostw Europy w 2012 roku. Niestety, w Ministerstwie Transportu nie udało się jeszcze potwierdzić, czy przysłany przez czytelnika projekt doczeka się realizacji. czytaj więcej

Dostrzegamy jednak cień szansy na sukces. Polscy robotnicy dawno już pouciekali zagranicę, teoretycznie istnieje więc możliwość, że jakimś cudem, przetargi na budowę wygrają firmy, które znają się na rzeczy.

Mamy też drugą dobrą wiadomość. Tym razem, nawet taplający się w błocie miłośnicy skamielin i porozwieszani na drzewach ekolodzy nie będą stanowić dla budowniczych żadnej przeszkody. Z mieszkańcami Augustowa mogli się mierzyć, ale z polskimi kibicami nikt jeszcze nie wygrał...

PR

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Autostradowy sabotaż

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony