Baba w mundurze - same kłopoty. A najgorsze są te z drogówki. Służbistki

​Jechaliśmy trochę za szybko. Dobra, może więcej niż trochę... Mieliśmy pecha i nadzialiśmy się na patrol policyjny w nieoznakowanym samochodzie z wideorejestratorem.

Zdjęcie

Rażące amatorszczyzną interwencje zdarzają się także czysto męskim patrolom /Fot. Piotr Jedzura /Reporter
Rażące amatorszczyzną interwencje zdarzają się także czysto męskim patrolom
/Fot. Piotr Jedzura /Reporter

 W bocznym lusterku widzimy, że do naszego auta zbliża się umundurowana funkcjonariuszka. No to mamy przerąbane. Wiadomo, baba w mundurze - same kłopoty. A najgorsze są te z drogówki. Służbistki. Nieprzejednane. Nie da się z taką dogadać. Zupełnie nie rozumieją prawdziwych fanów motoryzacji, którym od czasu do czasu zdarza się na drodze zaszaleć, bo w ich żyłach zamiast krwi płynie przecież benzyna. Wymądrzają się, a same pewnie nie potrafią zaparkować tyłem przy chodniku. A samochody dzielą na czerwone, niebieskie, białe itd.

W opiniach kierowców-mężczyzn  o policjantkach strach miesza się z lekceważeniem, z wyraźną przewagą tego ostatniego oraz z dużą domieszką klasycznego seksizmu. Widać to doskonale choćby w internetowych komentarzach na temat zarejestrowanej na filmie i opisanej przez nas nieudolnej interwencji patrolu z Bytowa. 

Reklama

 "(...) Problem tkwi w składzie patrolu, który nie radził sobie z zaistniałą sytuacją. Słabym ogniwem była kobieta. Po prostu fizycznie sobie nie radziła" - pisze internauta podpisujący się nickiem "rozsadek". -  "(...) kobiety, w związku z fizjonomią [? - autorowi prawdopodobnie chodziło o fizjologię, przyp. red.], sobie nie radzą w takich sytuacjach, nie należy ich zatrudniać na podobnych stanowiskach. Mogą być w policji psychologami, łącznościowcami, logistykami.(...) Trudno w pewnych zawodach traktować mężczyzn i kobiety na równi. A jeśli nawet, to trzeba oczekiwać spełnienia takich samych wymagań, bez względu na płeć."

Dosadniej i lapidarniej tę samą myśl wyraził "pigol": "baby w policji z całym szacunkiem, ale tylko w biurze." A jeszcze bardziej bezpośrednio wyraził się "gty": "Naprzyjmowaliśta dupeczek do policji to mota".

"rgryzm" sformułował nawet złotą myśl, określającą rolę kobiety w zmotoryzowanych policyjnych patrolach: "Kobiety w policji - pacynka w radiowozie".

"Mam znajomych policjantów i coś wiem na temat mieszanych męsko-damskich patroli" - pisze "as", jednak swoją wiedzą ze światem się nie dzieli. Na szczęście rąbka tajemnicy uchyla "Alex": "(...) w policji porobili jakieś pary żeby mogli sobie w aucie gruchać, a do roboty lewe ręce".

Z kolei "ksu" domyśla się, w jaki sposób pokazana na filmie funkcjonariuszka trafiła do służby: "Ona bezrobotna przedszkolanka, ale wujek załatwił jej etat w policji."

Nie zaznaczono żadnej odpowiedzi !

Jak oceniasz zatrzymanie przeprowadzone przez bytowską policję?

  • 14%
  • 10%
  • 76%
głosów: 15243

Bardziej wnikliwi obserwatorzy dostrzegli jednak rangę policjantki z Bytowa i związaną z tym hierarchię w patrolu. "B": "Policjantka nie jest początkująca, bo na pagonach ma stopień sierżant sztabowy, więc ma przynajmniej 6 lat służby. Niestety, takie sytuacje się dzieją, bo ZA DUŻO JEST KOBIET W POLICJI!!!". Tę samą myśl rozwija "alek2": "No i po co te baby w policji. Jak słabsze fizycznie, to chociaż mądre powinny być. A tu baba się uwzięła a młody głupi szefowej się wystraszył. Biorą baby tyle samo, a pożytek z nich niewielki, bo ani czegoś dokonać ani pomyśleć".

Jeszcze dalej idzie "Sq", wieszcząc: "Pseudopaństwo, w którym do służb rekrutuje się kobiety, upadnie wcześniej czy później." A "drolph" ironizuje: "W policji powinno być jeszcze więcej kobiet - są przecież miłe, ładne, seksownie wyglądają w mundurkach... tylko są w akcji bezużyteczne, ale to szczegół".

Pierwsze kobiety do polskiej policji trafiły jeszcze przed II wojną światową, w połowie lat dwudziestych XX wieku. Kryteria przyjęcia były dość ostre. Policjantką mogła zostać panna lub bezdzietna wdowa w wieku od 25 do 45 lat. Kandydatka musiała mieć nienaganną opinię, potwierdzoną przez rekomendację jednej z organizacji kobiecych. Co istotne, zamążpójście oznaczało obligatoryjne zwolnienie ze służby.

W ostatnich latach zawód policjanta ulega feminizacji. Według danych z 2012 r., na około 96,5 tys. zatrudnionych wówczas funkcjonariuszy policji było 13,3 tys. kobiet. Dwie trzecie z nich miało wyższe wykształcenie. Ponad 15 proc. było oficerami.

Czy rzeczywiście kobiet w policji jest za dużo? Czy powinny pracować wyłącznie na zapleczu, w biurach, czy również na pierwszej linii, w ulicznych patrolach? Swoje zdanie na ten temat mają także koledzy funkcjonariuszek, o czym świadczy list anonimowego policjanta, zamieszczony przez jedną z gazet na Dolnym Śląsku.

"Na ziemię k(...)"   czyli rażąca amatorszczyzna polskiej policji

W okolicach Bytowa patrol policji w nieoznakowanym radiowozie z wideorejestratorem postanowił zatrzymać kierowcę audi, który przekroczył dozwoloną w tym miejscu prędkość o 19 km/godz. Ten najpierw przystanął, ale po chwili uznał, że ma do czynienia z... przebierańcami i zaczął uciekać. Po kilku... czytaj więcej

"Pamiętam kiedy u nas w patrolu pojawiła się pierwsza kobieta. Proszę mi wierzyć - na każdej odprawie gdy naczelnik wyznaczał pary patrolowe, wśród nas była grobowa cisza. Nikt nie chciał się "wychylać", aby za karę nie dostać do pary policjantki. Z policjantką każda najprostsza interwencja wygląda zupełnie inaczej. Zupełnie inaczej rozmawiają wtedy grupy nastolatków (czują się pewniej), zupełnie inaczej wyglądają interwencje domowe, po prostu wszystko jest inaczej- niestety gorzej. Jesteśmy mniej skuteczni, ponieważ unika się wtedy obezwładnienia agresora.

Sam miałem kiedyś przykrą sytuację, kiedy zatrzymywałem sprawcę włamania, który się na mnie rzucił. Wówczas byłem z policjantką, która mi w żaden sposób nie pomogła. (...) Udało nam się zatrzymać sprawcę, ponieważ dojechał drugi patrol. Policjantka stała i się przyglądała. Sprawa oczywiście została zamieciona pod dywan, a policjantka została przeniesiona do prowadzenia postępowań przygotowawczych, ponieważ nikt już nie chciał z nią jeździć w patrolu."

Wypowiedź tę skomentował, również anonimowo, inny policjant: "Sam służę w tej formacji 12-lat, od początku na ulicy, widziałem wielokrotnie interwencje realizowane przez policjantki - kruszynki albo modeleczki, żenada i wstyd, prowokują samym swoim zachowaniem, brak im pewności siebie i stanowczości."

Kruszynki? Modeleczki? Żenada? Bądźmy uczciwi - nieudolne, niezdecydowane, rażące amatorszczyzną interwencje zdarzają się także czysto męskim patrolom. Może to zatem kwestia nie tyle płci, co ogólnych predyspozycji i wyszkolenia? 

Policja Bytowska w akcji Video0033

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Baba w mundurze - same kłopoty. A najgorsze są te z drogówki. Służbistki

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 1023,

przeczytane przez: 1534 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony