Bierzmy przykład z CBA

Ostatnie dokonania Centralnego Biura Antykorupcyjnego każą się zastanawiać, dlaczego tak skutecznej, jak się okazuje, metody prowokacji, nie stosują częściej inne służby? Na przykład drogówka.

Zdjęcie

Videorejestrator w wyposażeniu CBA? / kliknij
Pamiętacie milicjantów z komedii "Miś", którzy ustawili sztuczny teren zabudowany i łapali pędzących zbyt szybko kierowców? "Wczoraj jechałem tędy, tych domów jeszcze nie było." "Tak mówicie? A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu wczoraj by jeszcze nie było, a dzisiaj już by był. To wy byście staruszkę przejechali, tak? A to być może wasza matka!!!" "Jak ja mogę przejechać matkę na szosie, jak moja matka siedzi z tyłu?" (...) "A gdyby tu było przedszkole w przyszłości... i wasz synek mały przechodził... eee... w przyszłości. A gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości i wasz synek mały tędy przechodził w przyszłości, którego jeszcze nie macie, więc nie mówcie mi, że siedzi z tyłu!" (Przepraszamy za ewentualne niedokładności w cytacie).

Być może dzisiaj, w dobie kryzysu, nie stać nas na zbudowanie z dykty całej wioski, ale przenośne znaki ograniczenia prędkości czy zakazu skrętu w lewo chyba nikogo przecież nie zrujnują. Potem wystarczy zaczaić się w krzakach i... "Wczoraj jechałem tędy, tego znaku jeszcze nie było." "Tak pan mówi? A gdyby tutaj..."

Reklama

Jeden jedyny przystojny agent CBA rozkochał w sobie rzeszę podatnych na korupcję pań. W policji też nie brakuje urodziwych funkcjonariuszy i funkcjonariuszek. Na razie ten potencjał się marnuje. Tymczasem...

Na drodze zatrzymuje cię piękna, długonoga autostopowiczka. Po chwili zaczyna ci kadzić. "Mój chłopak jeździ jak ślamazara. A pan... Od razu widać, że pan to prawie jak Kubica, a nie jakaś oferma". Mile podłechtana męska duma zachęca cię do przyciśnięcia gazu. A za najbliższym zakrętem czekają już uzbrojeni w "suszarkę" koledzy autostopowiczki. "To co, panie kierowco, jakoś się dogadamy? My też mamy dzieci..." Zdenerwowany sięgasz do portfela z zamiarem wręczenia korzyści majątkowej, a tu pach, pach... Wszystko sfilmowane, sfotografowane, nagrane. Grzywna jak talala.

Przy upowszechnieniu takich, sprawdzonych gdzie indziej metod, pieniądze do państwowej kasy popłyną szeroką strugą. Będzie jak znalazł. Na przykład na nowe fotoradary.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl
Autor:

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Bierzmy przykład z CBA

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 74,

przeczytane przez: 111 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony