BMW jako pędzelek

Dzisiejsze czasy niosą ze sobą wiele możliwości.

Zdjęcie

/
Nie trzeba być wcale sławnym naukowcem, czy mieć talent w pewnej dziedzinie, by zostać sławnym człowiekiem. Showbiznes roi się od "gwiazd", które są znane z tego, że... są znane, a wszelkiej maści "artyści" trudnią się wymyślaniem "instalacji", których przesłania nie jest w stanie zrozumieć chyba żaden normalny człowiek.

Do tej ostatniej kategorii wypada zaliczyć Robina Rhode. Ten południowoafrykański artysta, wymyślił sobie dzieło zaliczane do kategorii "performance". Otóż, zamiast jak normalny człowiek do malowania użyć pędzla, postanowił malować za pomocą... BMW Z4. Przy tak dużym pędzlu niemałe musiało być i płótno. Faktycznie, wymiary 60x30 metrów budzą respekt... Płótno rozłożono w jednym z kalifornijskich studiów filmowych, a Rhode przez 12 godzin kreślił na nim fantazyjne wzory.

Reklama

Powstałe "dzieło" otrzymało tytuł "An Expression of Joy", zaś cały proces malowania był nagrywany przez 45 pracujących równolegle kamer, by stworzyć film reklamujący BMW Z4.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: BMW jako pędzelek

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony