Brytyjska policja prosi drogowych "donosicieli" o filmy

Jak zaradzić dotkliwym brakom kadrowym w policji? Odpowiedzialne za ład i porządek władze jednego z hrabstw Wielkiej Brytanii wpadły na szatański, lecz z naszego punktu widzenia mało nowatorski pomysł. Postanowiły wykorzystać rosnącą popularność kamerek samochodowych i zamiłowania wielu obywateli, pragnących wcielić się w rolę samozwańczych "szeryfów drogowych".

Zdjęcie

. /
.
/

Brytyjskie media biją na alarm, że wskutek coraz ostrzejszych oszczędności budżetowych i cięć w etatach policja w ich kraju staje się coraz słabsza i mniej wydolna. Z ostatniego pełnego raportu na ten temat wynika, że w ciągu pięciu lat, między rokiem 2010 a 2015, liczba funkcjonariuszy drogówki w Anglii i Walii spadła z 5338 do 3901, czyli o prawie 28 proc. W niektórych regionach jest jeszcze gorzej niż wynikałoby to z uśrednionych danych. Na przykład w hrabstwie Devon & Cornwall ściganiem piratów drogowych w 2010 r. zajmowało się 239 policjantów, pięć lat później już tylko 88. W West Yorkshire odpowiednio 315 i 134. Obecnie jest ponoć jeszcze gorzej.

Problemy kadrowe przekładają się na zmniejszenie liczby patroli, nałożonych mandatów i pogorszenie statystyk wypadkowych. Aby powstrzymać te niekorzystne tendencje policja w Północnej Walii zaapelowała o współpracę do właścicieli aut wyposażonych w pokładowe kamerki. Takie urządzenia rejestrujące miały pierwotnie pomagać w rozstrzyganiu ewentualnych sporów z innymi kierowcami  i firmami ubezpieczeniowymi przy ustalaniu okoliczności wypadków i kolizji na drogach. Jak jednak wiadomo, są powszechnie używane również do odmiennych celów. Szefostwo policji hrabstwa North Wales postanowiło z tego skorzystać i poprosiło o nadsyłanie zdjęć i filmów, pokazujących przypadki drastycznego naruszania przepisów ruchu drogowego: lekceważenia czerwonego światła na skrzyżowaniach, wymuszania pierwszeństwa na przejściach dla pieszych, wyprzedzania w niedozwolonych miejscach, przekraczania ciągłej linii, wykonywania innych niebezpiecznych manewrów, rozmawiania przez  komórkę bez instalacji głośnomówiącej itp. Nie tylko poprosiło, ale stworzyło specjalną platformę o nazwie Operation Snap, ułatwiającą  dostarczanie tego typu obrazków, wraz z krótkimi opisami, dotyczącymi miejsca, czasu i okoliczności zdarzenia.

Reklama

Jeżeli zdjęcie lub filmik zostało wykonane przez pasażera samochodu, telefonem komórkowym, może on je dostarczyć natychmiast, jednym z kliknięciem. Wtedy jest duża szansa, że załoga znajdującego się najbliżej radiowozu od razu przystąpi do akcji i zatrzyma sprawcę wykroczenia niemal na gorącym uczynku. W przypadku filmów z pokładowych kamerek trwa to wszystko nieco dłużej, można je przysyłać dopiero po zakończeniu podróży, ale pozostaje kwestią czasu, gdy ktoś wpadnie na pomysł, jak usprawnić i przyspieszyć ten proces.

A propos przyspieszenia. Policja obliczyła, że dokonywana tradycyjnymi metodami "obróbka" jednego pirata drogowego - jego ujawnienie, zatrzymanie, przesłuchanie świadków, wyjaśnienie wszelkich okoliczności sprawy, związana z tym biurokracja - zajmuje przeciętnie 15 roboczogodzin. Mając w ręku dokumentujące zdarzenie nagranie można skrócić tę procedurę do zaledwie 15 minut. Rewelacja! Co ważne, według brytyjskiego ustawodawstwa filmik lub fotkę, wykonane przez amatora za pomocą amatorskiego sprzętu, uznaje się za pełnoprawny dowód przestępstwa. Od października ubiegłego roku, czyli od uruchomienia Operation Snap, za pośrednictwem tej platformy komunikacji wykryto i ukarano 80 sprawców poważnych wykroczeń drogowych. Tylko dwóch z nich odwołało się do sądu. W obu przypadkach skargi zostały odrzucone.   

Cytat

To, co robią Anglicy czy raczej Walijczycy, można śmiało nazwać odkrywaniem Ameryki. U nas kilka komend wojewódzkich policji, bez wielkiego rozgłosu w mediach, bez sięgania po specjalne aplikacje na smartfony, już dużo wcześniej utworzyło elektroniczne ścieżki, umożliwiające przesyłanie wykonanych za pomocą samochodowych kamerek zdjęć pojazdów i kierowców, łamiących przepisy ruchu drogowego

Policja w North Wales zapewnia, że pomimo dotkliwych braków kadrowych pracuje z niezmiennym zaangażowaniem - 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu i 365 dni w roku. W żadnym razie nie zamierza wyręczać się obywatelami i nie namawia ich do donosicielstwa. Inicjatywa Operation Snap wynika wyłącznie z troski o wspólne bezpieczeństwo na drogach. "Chcemy zmienić mentalność kierowców. Teraz, wiedząc, że w każdej chwili mogą zostać sfilmowani lub sfotografowani, dwa razy zastanowią się, zanim  wyprzedzą na podwójnej ciągłej" - stwierdził w rozmowie z dziennikarzem jeden z funkcjonariuszy.

Dodajmy, że pierwszym kierowcą skazanym w Wielkiej Brytanii na karę pozbawienia wolności na podstawie zapisu wideo z samochodowej kamerki, był 24-letni James S. (brytyjskie media podają jego pełne personalia). W kwietniu 2015, jadąc swoim volkswagena golfem wyprzedził na zakręcie forda ka, przez co omal nie doprowadził do zderzenia z vauxhallem insignią i zmusił do ucieczki na pobocze dostawczego forda transita. Incydent, do którego doszło na drodze A495 w Shropshire, został przez kogoś sfilmowany, a nagranie opublikowano na stronie PoliceWitness - organizacji zajmującej się tropieniem piratów drogowych. James S. trafił na osiem miesięcy do więzienia, stracił też na 2 lata i 4 miesiące prawo jazdy. Aby je odzyskać, będzie musiał ponownie zdać egzamin. I co wy na to, rodzimi mistrzowie kierownicy?

A tak nawiasem mówiąc, to, co robią Anglicy czy raczej Walijczycy, można śmiało nazwać odkrywaniem Ameryki. U nas kilka komend wojewódzkich policji, bez wielkiego rozgłosu w mediach, bez sięgania po specjalne aplikacje na smartfony, już dużo wcześniej utworzyło elektroniczne ścieżki, umożliwiające przesyłanie wykonanych za pomocą samochodowych kamerek zdjęć pojazdów i kierowców, łamiących przepisy ruchu drogowego.

Operation Snap

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Brytyjska policja prosi drogowych "donosicieli" o filmy

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 29,

przeczytane przez: 523 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony