Cele libacyjno-kopulacyjne...

Sobotni wieczór to czas, w którym większość pubów zapełnia się studentami.

Zdjęcie

Kliknij
/
Tych ostatnich, w dużym uproszczeniu podzielić można na dwie grupy. Pierwsza, obejmująca starsze roczniki, wraz z przyjaciółmi szturmuje knajpy w poszukiwaniu wytchnienia po ciężkim tygodniu pracy. Druga, czyli spuszczone z domowej uwięzi pierwsze semestry, wyrusza w miasto w celach libacyjno-kopulacyjnych. Zarówno libacja, jak i kopulacja niosą za sobą poważne zagrożenia, pozwolicie jednak, że jako portal o tematyce okołomotoryzacyjnej skupimy się jedynie na tej pierwszej kwestii.

Zdjęcie

Kliknij
/
Wiadomo, że żakom się nie przelewa, więc jeśli w knajpie wydają pieniądze na alkohol, możemy być pewni, że do domu nie będą raczej wracać komunikacją miejską. Bilety nie są przecież tanie. Właśnie kwestia pobalangowych powrotów wydaje się być najniebezpieczniejsza.

Reklama

Zachowanie studenta pod wpływem, jest mniej przewidywalne, niż wyniki następnego losowania lotka, a to niesie za sobą ryzyko poważny obrażeń. I właśnie z tego względu bardzo spodobała nam się inicjatywa właścicieli restauracji należącej do pewnej amerykańskiej sieci, którzy przed swoimi lokalami w Warszawie i Krakowie wystawił takie oto znaki. Znaki stoją na terenie posesji, więc niezbyt tolerancyjna drogówka raczej nie powinna się nimi interesować. A pomysł zdecydowanie godny pochwały. Wydatek niewielki, kupa śmiechu, a i kierowcy zdejmą nogę z gazu...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Cele libacyjno-kopulacyjne...

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony