Chcieli dobrze, ale...

Uczuciem, jakie ciągle towarzyszy kierowcom w dużych miastach jest niepewność.

Zdjęcie

Kliknij
/poboczem.pl
Pomimo że każdego dnia pokonuje się dokładnie te same trasy, nigdy nie wiadomo ile czasu zajmie nam to tym razem. Ciągłe korki potęgują frustracje, a ta, jak powszechnie wiadomo budzi agresję. Okazuje się jednak, że można temu przeciwdziałać. Jak? Wystarczy np. poinformować kierowcę o tym, ile czasu straci stojąc na danych światłach.

Pomysł jest banalny, ale jak pokazują doświadczenia innych krajów sprawdza się świetnie. Na wielu skrzyżowaniach w Europie spotkać możemy specjalne sygnalizatory informujące o tym ile czasu pozostało do zapalenia się zielonego światła.

Reklama

Samochód jest dzisiaj... zbrodniarzem

Co to jest samochód? Pierwotnie była to zrodzona z ludzkiego geniuszu maszyna, która dzięki okiełznaniu praw mechaniki pozwalała przemieszczać się z miejsca na miejsce. czytaj więcej

Na podobne rozwiązanie natrafiliśmy również na jednym ze skrzyżowań słynącego z korków Krakowa. Sygnalizator nie przypomina jednak tych, które znamy z innych krajów - nie odlicza czasu, do zmiany światła. By oszczędzić stojącym w korkach nerwów zastosowano prostsze rozwiązanie. Nad urządzeniem zainstalowano tablicę z napisem "silnik" oraz dwie lampy sygnałowe z napisami "wył" i "zał".

Zdjęcie

Kliknij
/poboczem.pl
W ten oto prosty sposób udało się skutecznie połączyć interesy kierowców i ekologów. Ci pierwsi oszczędzają na paliwie (w godzinach szczytu w Krakowie można spędzić w samochodzie godzinę nie ruszając się z miejsca), drudzy mogą odnotować swój sukces na rozległym froncie walki z efektem cieplarnianym. Oczywiście, jak we wszystkim, w co mieszają się fani biedronek, także i tu znaleźć można drugie dno. Rozwiązanie powinno sprawdzać się znakomicie, ale znając specyficzne polskie warunki, tego typu udogodnienia mogą przynieść więcej szkód niż korzyści.

Niemcy chcą nas otruć

Przy większości wystawianych w salonach samochodów próżno szukać jakichkolwiek wzmianek o osiągach czy poziomie bezpieczeństwa. czytaj więcej

Ze zdyscyplinowaniem rodzimych kierowców jak wiadomo bywa różnie, start spod świateł jest dla niektórych wyzwaniem zajmującym dobre 30 sekund. Zanim więc wszyscy, którzy zastosowali się do komunikatu sugerującego wyłączenie jednostki napędowej na nowo zmobilizują do pracy swoje konie, miną wieki - przepustowość dramatycznie spadnie... To z kolei spotęguje korki, a te, jak to zwykle bywa, emitować będą do atmosfery przerażające ilości CO2.

Środowisko ucierpi również od ambitnych, którzy często stosować się będą do informacji wyświetlanych przez sygnalizator. Właściciele turbodiesli w kilka miesięcy skutecznie zamordują turbosprężarki, a te plując olejem do komór spalania każdego dnia przyczyniać się będą do degradacji i tak już zmęczonego środowiska.

Bez uprzedzeń,  również w stosunku  do BMW

Ostatnio zaobserwowaliśmy pewną tendencję. Mianowicie, jeśli w artykule pojawi się słowo BMW, (niezależnie od kontekstu informacji) na naszą głowę sypią się setki komentarzy, z których znaczna część nie nadaje się do publikacji. czytaj więcej

I w ten oto prosty sposób, po raz kolejny, udało nam się udowodnić, że najbardziej destrukcyjny wpływ na środowisko naturalne mają pomysły ekologów.

Wniosek jest prosty - jeśli leży wam na sercu dobro naszej planety, lepiej trzymajcie się od nich z daleka...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Chcieli dobrze, ale...

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony