Co ma odsiecz wiedeńska do zaparkowanego auta? Sporo

Zdjęcie

Najpierw szukamy wolnego miejsca, zaaferowani pędzimy na zakupy, a potem wracając z wypełnionym wszelakim dobrem wózkiem, stwierdzamy, że nie wiemy, gdzie zostawiliśmy swoje auto /East News
Najpierw szukamy wolnego miejsca, zaaferowani pędzimy na zakupy, a potem wracając z wypełnionym wszelakim dobrem wózkiem, stwierdzamy, że nie wiemy, gdzie zostawiliśmy swoje auto
/East News
Para leciwych emerytów. Żona wysyła męża na zakupy:

- Masz kupić dwie rzeczy: chleb i masło. Chleb i masło. Zapamiętałeś? Powtórz.

Reklama

- Chleb i masło.

Po godzinie staruszek wraca z zakupów. Z puszką farby.

- Co ty przyniosłeś? - załamuje ręce jego połowica. - Przecież mówiłam ci, że masz kupić dwie rzeczy. Farbę masz, a gdzie pędzel?

A co by było, gdyby leciwy bohater tej anegdotki pojechał do sklepu samochodem? Mógłby wrócić piechotą, nie pamiętając, gdzie zostawił auto. Albo jeszcze gorzej - w ogóle zapomnieć, że je ma.

Nie zaznaczono żadnej odpowiedzi !

Zdarzyło ci się kiedykolwiek zgubić samochód?

  • 57%
  • 43%
głosów: 1618
Takie rzeczy zdarzają się nie tylko w dowcipach i nie tylko starcom. Dyżurny komendy policji w Sieradzu otrzymał niedawno zgłoszenie od 51-letniego mieszkańca tego miasta o kradzieży jego fiata uno. Mężczyzna zeznał, że zostawił samochód na parkingu przy miejscowym szpitalu. Po dwóch godzinach, gdy wyszedł z lecznicy, z przerażeniem stwierdził, że pojazd prawdopodobnie został skradziony, ponieważ na parkingu go nie ma. Wysłany na miejsce patrol bardzo szybko znalazł rzekomo skradzione auto. Co ciekawe, dokładnie tam, gdzie miał je zaparkować właściciel. Uno nie nosiło żadnych śladów uszkodzeń, a sprawca fałszywego alarmu tłumaczył, że cała sprawa jest wynikiem jego... roztargnienia.

Policyjne kroniki notują wiele podobnych przypadków. Do ciekawszych należy przygoda pewnej pani, która zaparkowała swój samochód przy budynku, który po jakimś czasie został ogrodzony, wraz z autem, przez ekipę remontową. Kiedy właścicielka pojazdu wróciła, nie dostrzegła swego wozu i zgłosiła jego kradzież.

Zdjęcie

Zarządcy hipermarketów starają się ułatwić życie klientom, dzieląc parkingi na sektory /Fot. Maciej Goclon  /East News
Zarządcy hipermarketów starają się ułatwić życie klientom, dzieląc parkingi na sektory
/Fot. Maciej Goclon /East News

Szczególne kłopoty zapominalskim i roztargnionym sprawiają wielkie parkingi przy centrach handlowych. Najpierw szukamy wolnego miejsca, zaaferowani pędzimy na zakupy, a potem wracając z wypełnionym wszelakim dobrem wózkiem, stwierdzamy, że nie wiemy, gdzie zostawiliśmy swoje auto. Zarządcy hipermarketów starają się ułatwić życie klientom, dzieląc parkingi na sektory, oznakowane liczbami, kolorami czy symbolami. Zupełnie jak szafki w przedszkolu.

I tak jednak wszystko zależy od samych zmotoryzowanych. To oni przecież muszą zapamiętać, że zaparkowali w sekcji "czerwony muchomorek", numer 184. Pomocna bywa tu mnemotechnika, czyli metoda zapamiętywania przez skojarzenia.

Tylko żeby nie było tak, jak z pewnym delikwentem, który zaparkował na miejscu nr 1683. Stwierdził, że to data odsieczy wiedeńskiej, łatwa do zapamiętania, a później gorączkowo rozpytywał przechodniów, czy nie wiedzą, kiedy to król Jan III Sobieski bił się z Turkami pod Wiedniem...    

Ewentualne parkingowe pomyłki bywają źródłem dodatkowego, nieoczekiwanego stresu.

- Mam samochód rzadko spotykanej w Polsce marki i modelu, do tego w dość oryginalnym kolorze - opowiada jeden ze znajomych. - Gdy po wyjściu z hipermarketu podszedłem do wozu, zobaczyłem, że ma wgnieciony błotnik i przerysowany bok nadwozia. Poczułem, jak skacze mi ciśnienie. Zacząłem oglądać uszkodzenia i zastanawiać się, co robić dalej. W pewnej chwili rzuciłem okiem na tablicę rejestracyjną i z ulgą stwierdziłem, że to nie jest mój samochód! Ten stał kilka miejsc dalej. Ot, taki zbieg okoliczności...

              

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Autor:

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Co ma odsiecz wiedeńska do zaparkowanego auta? Sporo

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 82,

przeczytane przez: 123 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony