Czasami jeżdżę nietrzeźwy...

Przedwczoraj obchodziliśmy imieniny Krzysztofa, patrona podróżnych, w tym kierowców.

Zdjęcie

Kliknij
/INTERIA.PL
Zbliża się sierpień, który tradycyjnie w Polsce jest miesiącem trzeźwości, tradycyjnie przez Polaków traktowanym tak, jak pozostałe 11 miesięcy w roku.

Jednak te dwie okoliczności sprawiają, że w mediach aż huczy od doniesień na temat kar dla pijanych kierowców oraz zagrożeń jakie niosą oni na drodze. Czy jednak media w swojej kampanii poprawności nie zapędziły się nieco za daleko?

Reklama

Jeżdżę 140 km/h, bo 170 to za szybko

Duże wzburzenie i wielką dyskusję wywołała publikacja na naszych łamach listu jednego z czytelników, który bez ogródek przyznał, że notorycznie łamie przepisy. To TUTAJ. czytaj więcej

Przyznam się bez bicia, że zdarza mi się usiąść za kierownicą, gdy alkomat pokazałby wartość na pewno większą niż zero. Jaką? Tego nie wiem, ale nie mówię o stanie upojenia alkoholowego, bełkotaniu i zataczaniu, ale wypiciu dwóch, trzech piw. Zdaję sobie sprawę z łamania przepisu, ryzyka jakie takie postępowanie ze sobą niesie, ale jednocześnie uważam, że stwarzam na drodze nie większe zagrożenie niż wiele osób, które można uznać za całkowitych abstynentów...

Na poparcie moich słów przytoczę kilka faktów. Wniosków nie będę wysuwać, pozostawię je czytelnikom.

Najdroższe piwo świata

Wszystkim, którzy twierdzą, że polski rząd nie robi nic prócz przejadania publicznych pieniędzy i ogołacania kraju z resztek szacunku, jakim cieszył się na arenie międzynarodowej, spieszymy wyjaśnić, że są w błędzie. W przerwie pomiędzy kolejnymi potyczkami wojny lustracyjo-aborcyjnej (toczącej... czytaj więcej

W 2005 roku (za zeszły rok brak jeszcze dokładnych statystyk) policja w całym kraju zatrzymała niemal 200 tysięcy nietrzeźwych kierowców. Do tego śmiało możemy dołożyć dwa razy tyle tych, którzy mieli więcej szczęścia i nie natrafili na patrol z alkomatem. W sumie daje to około 600 tysięcy Polaków, którzy w zeszłym roku usiedli za kierownicą po spożyciu alkoholu. Zgroza.

Ale... Jednocześnie policyjne statystyki podają, że kierujący pod wpływem alkoholu kierowcy spowodowali... 4 tysiące wypadków. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że co 150. kierowca w stanie wskazującym powoduje wypadek. To niewiele więcej niż pół procenta! Nie trzeba dodawać, że praktycznie zawsze zawartość alkoholu we krwi oznacza o orzeczeniu winy, nawet jeśli Bogu ducha winny kierowca wjechał w kogoś, kto wymusił na nim pierwszeństwo.

Jak wspomniałem wcześniej, wnioski zostawię osobom, które doczytały ten obrazoburczy tekst do samego końca... Dodam jeszcze tylko, że w niektórych europejskich państwach dopuszczalny poziom alkoholu we krwi wynosi 0.5 promila, a liczba ofiar i wypadków wcale nie jest większa niż w Polsce.

Powyższy tekst jest listem przysłanym do redakcji i prezentuje poglądy jego autora. Czy Ty masz podobne zdanie?

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Czasami jeżdżę nietrzeźwy...

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony