​Części z Chin: kupować czy unikać?

Chiński sprzęt samochodowy od lat jest dostępny w Polsce. Jednak w ostatnim czasie ich sprowadzanie stało się o wiele łatwiejsze za sprawą Internetu. Nikt nie chce płacić fortuny za nowe części do swojego samochodu, więc coraz więcej z nas chętnie kupuje tańsze odpowiedniki. Czy czeka nas inwazja chińskich części?

Zdjęcie

Części z Chin: kupować czy unikać? /materiał informacyjny

Wiele się ostatnio słyszy o tanich zakupach z Chin. Przez Internet można sprowadzić z Azji praktycznie wszystko: telefony, sukienki, zegarki. Nawet części samochodowe. Pomimo że ich transport nie jest najłatwiejszy, to Polacy kupują ich coraz więcej. 

W 2014 Chiny stały się największym producentem samochodów na świecie, a co za tym idzie także krajem produkującym najwięcej produkcją części. Według raportu Ministerstwa Gospodarki na temat rynku auto części w Chinach wartość rynku części samochodowych w tym kraju do niedawna wynosiła prawie 500 miliardów dolarów. Dla porównania: tyle mniej więcej wynosi PKB Polski.

Reklama

Import chińskich części do Polski 

 Ten sam raport mówi również, że póki co najwięcej części z Chin kupują Niemcy, Japończycy, mieszkańcy Korei Południowej i USA. Jednak również w Polsce zauważamy wzrost liczby chińskich zamienników. Eksperci przewidują, że taka tendencja się utrzyma. Zainteresowanie sprowadzaniem chińskich produktów do Polski nigdy nie było tak duże. Póki co przeważają raczej mali importerzy oraz prywatni klienci kupujący pojedyncze części. 

 - Zauważamy coraz więcej zapytań o kategorie związane z akcesoriami samochodowymi z chińskich portali – mówi Szymon Dobosz, CEO Picodi.com, największego w Polsce serwisu z kodami rabatowymi i promocjami. – Jest to związane nie tylko z atrakcyjną ceną azjatyckich części, ale również z ogromną popularnością serwisów typu Aliexpress czy Gearbest

Nie każdy Chińczyk to bubel

Oryginał czy zamiennik? To pytanie zadaje sobie niejeden kierowca. Po jednej stronie barykady stoją zwolennicy kupowania tanich części. Po drugiej - znajdują się ci, którzy powtarzają, że takie praktyki mogą poważnie uszkodzić samochód. Gdzieś pośrodku jest jeszcze grupa mówiąca, że niektóre zamienniki są przyzwoitej jakości, ale w przypadku innych już lepiej uważać.

Bez wątpienia mitem jest stwierdzenie, że wszystkie części pochodzące z Azji są do niczego. Już jakiś czas temu produkty chińskie zyskały na jakości. Z drugiej strony wciąż dla sporej części konsumentów zakup „chińszczyzny” to ryzyko, którego nie chcą podejmować. Chiński sprzęt jest często produkowany w fabrykach dużych marek. Stamtąd wysyła się go do Europy jako oryginalne i licencjonowane części. W nowym aucie z salonu znanej marki zapewne znajdzie się co najmniej kilka komponentów zrobionych w Azji. Mało tego, wielu specjalistów chwali podzespoły z tej części świata za dobry stosunek ceny do jakości.

Część producentów dostarczających podzespoły nowych aut, prowadzi bezpośrednią sprzedaż swoich produktów. Dzięki temu mogą dystrybuować je taniej poprzez niezależnych sprzedawców bez dodatkowej marży narzucanej przez koncerny samochodowe. Niższa cena towarów z Azji nie musi od razu oznaczać gorszej jakości. Nie każda chińska część będzie więc z założenia zła. Jeśli będziemy kupować bardzo uważnie, można zaoszczędzić, nie narażając się na kupno bubla. 

Uwaga na podróbki

Tańsze zamienniki (nie tylko chińskie) a podróbki to dwie zupełnie różne rzeczy. Zamienniki czasem są wytwarzane przez dokładnie tych samych producentów, którzy dostarczają sprzęt do nowych aut. Na rynku istnieją także firmy specjalizujące się w produkcji części bardzo podobnych do tych z najwyższej półki, które, pomimo że tańsze, nie odbiegają jakościowo od pierwowzorów.

Podróbki natomiast to imitacje oryginalnych podzespołów lub ich fragmentów produkowane najczęściej z tańszych materiałów. Podrabiany sprzęt w dużej mierze wytwarzany jest również krajach azjatyckich, głównie Chinach i Indiach (stąd przekonanie o tym, że wszystkie tamtejsze produkty to dzieło oszustów). Takie części mogą być już stanowić zagrożenie. W najlepszym wypadku po prostu szybciej się zużyją albo nie będą idealnie pasować do naszego auta. W najgorszym mogą stać się nawet przyczyną wypadku.

Plastik tak, hamulec nie

Specjaliści i bardziej doświadczeni kierowcy ostrzegają w swoich wypowiedziach czy na forach internetowych przed używaniem podrabianych części w ważnych podzespołach samochodu. Choć z drugiej strony wielu z nich przyznaje się do świadomego sprowadzania niektórych elementów od nieautoryzowanych sprzedawców w cenach o niższych niż te w salonach. Wszystko jest kwestią tego, co i od kogo kupujemy.

Niektóre plastikowe elementy czy detale, takie jak reflektory nie będą stanowić zagrożenia, nawet jeśli daleko im będzie do oryginałów. Trochę gorzej z większymi, ale nadal mniej ważnymi częściami. Tanie blachy mogą nie pasować albo szybciej korodować, przez co wyrzucimy pieniądze w błoto.

Jednak strata pieniędzy to nic w porównaniu do tego, jakie zagrożenie niesie ze sobą montowanie fragmentów układu hamulcowego albo napędu z niewiadomych źródeł. W takim wypadku należy nie tylko unikać świadomego sprowadzanie podróbek, ale także uważnie sprawdzać, czy towar kupiony jako "oryginał" nie jest przypadkiem niebezpieczną imitacją.

Kupować z głową

Szukając części na chińskich portalach, najlepiej zasięgnąć opinii innych internautów. Wspomniany już serwis Aliexpress posiada system ocen i komentarzy, które pozwalają oceniać sprzedawców i ich towary. Dobrze też sprawdzić fora i grupy na Facebooku, gdzie ludzie wymieniają się opiniami. 

Kupując komponenty w Polsce, także najlepiej kierować się opiniami innych. Duże warsztaty czy sklepy z wieloletnim doświadczenie nie pozwolą sobie na sprzedawanie kiepskich towarów. Starają się więc unikać podróbek, nawet jeśli widnieje na nich napis "Made in China". 

Inaczej jest z pojedynczymi sprzedawcami na portalach internetowych albo na giełdach. Nawet bardziej obeznani w temacie kierowcy nie zawsze odróżnią na pierwszy rzut oka podrobioną część. Często są one robione tak, aby wyglądały identycznie jak oryginały. 

Zwracajcie uwagę na logo. Czasem jego niechlujne zamontowanie albo bardzo słaba jakość (kiedy jest na przykład wypłowiałe albo rozmazane) może od razu zdradzić podróbkę. Podejrzenia powinno wzbudzić też niedokładnie wykonanie detali albo kiepskie opakowanie. 

Większość ekspertów jako najważniejszy element, który powinni weryfikować kierowcy, podaje cenę. Jeśli więc nie mamy pewności co do danej części, a jest ona kilkukrotnie tańsza niż w sklepie, lepiej sobie odpuścić.


Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

materiał informacyjny

Reklama

Skomentuj artykuł: ​Części z Chin: kupować czy unikać?

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 2,

przeczytane przez: 25 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony