Czy Marlena ma się do kogo odezwać? I dlaczego BMW jest piętnowane

Poniżej list dotyczący tekstu pt. "Gdy widzę niemieckie auto przechodzą mnie ciarki". Autor o imieniu Andrzej podjął próbę polemiki z Marleną. Wprawdzie forma jego tekstu pozostawia wiele do życzenia (stylistyka, błędy) zdecydowaliśmy się na publikację.

Zdjęcie

  Nie wiem czemu tak jest, że to BMW jest piętnowane, ale nie interesuje mnie to, nie rozmyślam o tym wieczorami /poboczem.pl
  Nie wiem czemu tak jest, że to BMW jest piętnowane, ale nie interesuje mnie to, nie rozmyślam o tym wieczorami
/poboczem.pl
Szanowna redakcjo. Gdy przeczytałem list od zalogowanego użytkownika Marlena pod szumnym tytułem: "Gdy widzę niemieckie auto przechodzą mnie ciarki" krew zagotowała mi się w żyłach.

Cóż, pod niemieckim autem kryło się oczywiście BMW bo przecież nie passat którym Marlena jeździ. Ta niezwykle miła Pani podzieliła się swoimi spostrzeżeniami co do, akurat mojej, ulubionej marki a mianowicie BMW.

Reklama

Jako, że każdy powinien mieć możliwość przedstawiania swojego punktu widzenia - zrobię to i ja. Moim zdaniem ważniejszym czynnikiem od marki jest wiek jak również stan techniczny auta. Generalizując że każde ponad 10-letnie BMW to stary złom, który lada moment kogoś zabije to obraza dla setek fanów (…).

To że kiedyś w Japonii najlepszym sprzętem do popełnienia susajda było mitsubishi ZERO (kamikaze) nie oznacza że każdy kupuje mitsu aby się zabić. Nawet w naszym kraju jeździ pełno e34, których stan techniczny jest o niebo lepszy niż większości 8-letnich bezwypadków z importu.

Nie wiem czemu tak jest, że to BMW jest piętnowane, ale nie interesuje mnie to, nie rozmyślam o tym wieczorami. Jeżdżę moim okazem i jestem szczęśliwy, ba kiedyś kupię sobie nową 5 - na razie 10-latek wystarczy.

Aby być wrednym dodam, że to passat w moim akurat życiu przewija się jako ta czarna owca - pijak (2,5 promila) którego wraz z innym kierowcą wyciągaliśmy z auta po tym jak prawie zepchnął rodzinę z drogi - passat, pijany kierowca (służba mundurowa) który spowodował wypadek - passat, inny który zapragnął zaparkować w moim bagażniku - passat.

A mimo to nie piętnuje kierowców tych aut, umiem się powstrzymać od wypisywania pierdół na publicznym forum, ale Ty droga Marleno nie przeżyła byś tego dnia bez napisania tego listu.

Nie wnikam, czy nikt Cię nie chce słuchać w otoczeniu i to dlatego musisz się żalić na forum, czy może nie masz do kogo się odezwać, mam tylko jedną prośbę zachowaj swoje uwagi dla siebie.

A Wy droga redakcjo, macie możliwość blokowania takich wypocin, ale pewnie to mój list trafi do kosza, a nie szanownej Marleny zalogowanej, błagam zwracajcie uwagę na to co publikujecie.

Zobacz również:

Nie pozwólmy, aby listy przedstawicieli handlowych, którzy jak wiemy to z reguły piraci drogowi, mówili nam jakimi autami mamy jeździć.

Na koniec powiem tylko jedno: gdyby na stacjach diagnostycznych nie dominowała kopertówa to i bmw i ople i vw i każde inne złomy opuściły by nasze drogi. Gdyby policja nie karała tylko za prędkość, ale zatrzymywała każdego kopciucha bez filtra cząstek stałych czy katalizatora, lub pokrytego korozją od zderzaka do zderzaka, to wyginęły by one jak fiaty 126p.

I wreszcie gdyby ludzie dbali o swoje życie też nie jeździli by złomami.

Aha jeszcze jedno - zakaz sprzedaży opon używanych, chyba że do zakładów przetwórczych. Tak oto padłem ofiarą złości wywołanej czytaniem durnego listu. Ja debil, wariat, wieśniak, dresiarz, czyli jednym słowem miłośnik 5er. Pozdrawiam

Aha to ważne Marlena na swoim Profilu jako auto marzeń ma BMW M5 haha. (Andrzej)

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Czy Marlena ma się do kogo odezwać? I dlaczego BMW jest piętnowane

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 35,

przeczytane przez: 52 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony