Czy Pani pozwoli, że ja oskrobię te szyby?

Przełom stycznia i lutego. Mieszkaniec Moskwy dzwoni do kolegi z syberyjskiego Irkucka: "Słuchaj, podobno macie tam 50 stopni poniżej zera!". "Eeee... przesada - odpowiada mu kumpel. - Jest tylko minus 20. No, chyba, że na zewnątrz...".

Zdjęcie

Jedyne niebezpieczeństwo wynika z faktu, że z powodu zakutania w liczne warstwy odzieży tak naprawdę nie wiemy, komu pomagamy. Ale nie w tym wypadku... /Archiwum
Jedyne niebezpieczeństwo wynika z faktu, że z powodu zakutania w liczne warstwy odzieży tak naprawdę nie wiemy, komu pomagamy. Ale nie w tym wypadku...
/Archiwum

Reklama

Na szczęście nie jesteśmy wystawiani na aż tak ekstremalne doznania temperaturowe jak Sybiracy, ale i nam mocno doskwierają siarczyste mrozy. Na zimę ze zrozumiałych względów szczególnie narzekają kierowcy. W każdej, najbardziej niemiłej sytuacji przy odrobinie dobrej woli można jednak znaleźć pozytywne aspekty.

Cytat

Podczas ostrej zimy potrafimy życzliwiej spojrzeć nawet na policjantów i strażników miejskich.

Paradoksalnie mróz ociepla relacje międzyludzkie wśród zmotoryzowanych. W zwykłych warunkach zamknięci w pudłach swych pojazdów, odizolowani od świata, nagle dostrzegają bliźnich. Sąsiedzi, których kontakty ograniczają się na co dzień do zdawkowych pozdrowień wymienianych na klatce schodowej czy w windzie, zaczynają ze sobą rozmawiać.

"- Przepraszam Pana bardzo, właściwie się nie znamy, ale nie mogę odpalić auta. Czy nie ma Pan przypadkiem kabli rozruchowych?" 

" - Oczywiście chętnie pomogę. Zaraz zejdę na parking. Na pewno coś poradzimy".

Czy to nie piękne? W takich właśnie drobnych przysługach i uprzejmościach przejawia się wyzwalany przez zimę głęboki humanizm.

Ludzie pożyczają sobie prostowniki do ładowania akumulatorów, wymieniają się sposobami na zamarznięte zamki w samochodach i szybsze rozgrzanie silnika. Mężczyźni, na widok kobiet, bezradnie usiłujących bladym świtem usunąć lód z szyb swoich aut, rzucają się na pomoc, nie bacząc na niebezpieczeństwo odmrożenia rąk i spóźnienia się do pracy. I choćby na ten moment przywracając sens w tradycyjny podział ról społecznych. Może to niezgodne z duchem czasów, może sprzeczne z ideą bezwzględnego równouprawnienia płci, ale która z potraktowanych tak sympatycznie niewiast nie okaże zadowolenia, iż słowo "dżentelmen" nie stało się jeszcze całkowicie pustym pojęciem?

Nawiasem mówiąc, takie zimowe sytuacje stwarzają świetną okazję do zawarcia męsko-damskich znajomości, które mogą przerodzić się w trwalszy związek.

"- Czy Pani pozwoli, że ja oskrobię te szyby...  Jacek  jestem..."

Jedyne niebezpieczeństwo wynika z faktu, że z powodu zakutania w liczne warstwy odzieży tak naprawdę nie wiemy, komu pomagamy.

A ty umiesz jeździć w zimie?

Jak wiadomo nie od dziś nasze polskie kochane drogi i ich stan utrzymania pozostawiają wiele do życzenia. Są nierówne, dziurawe, w ciągłych remontach, ale dopiero z nadejściem zimy jazda staje się naprawdę uciążliwa i męcząca. (*) czytaj więcej

Zima przesuwa granice poświęcenia za niewyobrażalne horyzonty. Niedawno z podziwem przyglądaliśmy się facetowi, wymieniającemu kobiecie koło w jej samochodzie. Wieczorem, na ulicy, przy osiemnastu stopniach mrozu. Okoliczności wskazywały, że jest to przygodny kierowca, a nie partner życiowy pechowej właścicielki auta. Ta bowiem spokojnie czekała na zakończenie operacji. Nie poganiała go, ani nie pospieszała.

Podczas ostrej zimy potrafimy życzliwiej spojrzeć  nawet na policjantów i strażników miejskich. Chłopaki z drogówki najpierw kostnieją z zimna tkwiąc przy drodze z "suszarkami" w dłoniach, a potem zgrabiałymi palcami i zamarzającymi długopisami wypisują w słabo ogrzewanych radiowozach mandaty... Tylko współczuć. A o tym, jak trudno podczas mrozów zainstalować blokadę na nieprawidłowo zaparkowanym pojeździe wie tylko ten, kto próbował w podobnych warunkach założyć na kołach łańcuchy przeciwśniegowe.

Zdjęcie dnia: Byle do wiosny!

Zima to dla zmotoryzowanych duże wyzwanie. Niektórzy kierowcy z góry rezygnują z jego podejmowania. czytaj więcej

I jeszcze jedna zaleta zimy. To czas, gdy zaczynamy inaczej patrzeć na nasze samochody. Bywamy z nich wręcz dumni. "Patrz Pan, inni muszą przesiadać się na busa albo zasuwać na piechotę, a mój staruszek codziennie jak nic odpala i jedzie!"

Oby tylko coś z tej zimowej życzliwości pozostało również na inne pory roku...


Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl
Autor:

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Czy Pani pozwoli, że ja oskrobię te szyby?

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 38,

przeczytane przez: 57 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony