Czy przepisy są dla frajerów?

Chciałbym podzielić się z wszystkimi paroma swoimi spostrzeżeniami...(*)

Zdjęcie

Kliknij
/poboczem.pl
Wiem, że tym co piszę prawdopodobnie narażę się 70% kierowców w naszym kraju, ale jakoś przeżyje wszelkie komentarze pod adresem mojej osoby.

Wróćmy do mojego pytania : czy przepisy ruchu drogowego w naszym kraju są dla frajerów? Czy powinniśmy jeździć zgodnie z przepisami tylko wtedy gdy widzimy patrol policji?

Reklama

Skąd te moje pytania?

Otóż dość sporo jeżdżę po naszych drogach (około 30 tys.kilometrów rocznie) i od dość dawna (prawo jazdy w 1985 r.).

Maruderzy lewego pasa

Chyba każdy mieszkaniec większego miasta, zamiast kawą, rozpoczyna dzień od serii przekleństw pod adresem innych kierowców, którzy podobnie jak on, chcą jedynie przebrnąć przez kilometrowej długości korki. czytaj więcej

To co można zauważyć na naszych drogach to nagminne przekraczanie dozwolonej prędkości, wyprzedzanie na ciągłych liniach, na tzw. trzeciego w czym gustują również kierowcy ciężarówek. Cóż, przecież tylko wariat pójdzie na czołówkę z ciężarówką...

220 km/h w terenie zabudowanym

Jak szybko można poruszać w terenie zabudowanym? czytaj więcej

Gdy ktoś jedzie zgodnie z przepisami rozpoczyna się "poganianie frajera": podjeżdżanie pod sam zderzak, trąbienie, błyskanie światłami. Czasem jak widzi się co inni wyprawiają na drodze, "bo im się przecież śpieszy" człowiek aż chciałby żeby za zakrętem stał patrol, żeby utemperować takiego pirata.

Kończąc dochodzę do wniosku ,że większości kierowców po prostu śpieszy się na cmentarz, tylko czy musimy tam pojechać razem?

*list do redakcji

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Czy przepisy są dla frajerów?

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony