Dachował 9 razy!

W artykule "Skodą tatusia 180 km/h" poruszaliśmy problem zagrożenia, jakie stwarzają na naszych drogach nastoletni kierowcy pozbawieni doświadczenia i wyobraźni.

Zdjęcie

Kliknij
/
Jak można się było spodziewać, w komentarzach pojawiło się kilka głosów, że nagłaśniając i piętnując tego typu idiotyczne zachowania szukamy dziury w całym, a owe 180 km/h nie jest żadną nadzwyczajną prędkością. To smutne, ale takie właśnie wypowiedzi umacniają nas w przekonaniu, że postępujemy słusznie, bo słowa "odpowiedzialność" i "rozwaga" nazbyt rzadko występują w słowniku wielu polskich kierowców.

Skodą tatusia 180 km/h...

Współczesna młodzież ma zdecydowanie za dobrze. W porównaniu ze światem, z jakim musieli się mierzyć ich rodzice, śmiało można powiedzieć, że większość dzisiejszych nastolatków wkracza w dorosłe życie w komfortowych warunkach. czytaj więcej

Oto filmik ukazujący wypadek, do którego doszło w czasie 12 godzinnego wyścigu w Bathurst w Australii. Na prostej, na końcu której samochody rozwijają niekiedy prędkości dochodzące nawet do 250 km/h Len Cave nie opanował prowadzonej przez niego mazdy3. Samochód wpadł w poślizg, wypadł z toru po czym wykonał efektownego "rolmopsa". Auto obróciło się w powietrzu aż dziewięć razy, zanim ponownie upadło na koła, a raczej to co z nich zostało.

Reklama

Na szczęście, kierowca wyszedł z tego niemal bez szwanku. Sęk w tym, że nad jego bezpieczeństwem czuwała solidna, profesjonalna klatka antykapotażowa, a w pobliżu nie było nic, w co koziołkujący pojazd mógłby uderzyć. Widząc wylatujący z komory silnik i odrywające się koła, aż strach pomyśleć, jak zakończyłby się taki wypadek, gdyby w pobliżu znajdowały się np. drzewa...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Dachował 9 razy!

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony