Daewoo tico

Ostatnia, nasza redakcyjna propozycja do tytuły "samochód kapelusznika". Zarówno po lanosa , jak i po tico trzeba było stać w kolejce. Sprzedaż nowych samochodów szczytowała, wszyscy chcieli mieć auta na gwarancji. Do salonów tłumie udali się też wędkarze, kombatanci i emeryci.

Zdjęcie

Kliknij
/poboczem.pl
Trzeba jednak przyznać, że koreańskie wyroby wykazały się niezwykłą bezawaryjnością i niezawodnością. Katowane w arcytrudnych warunkach (wielu z leciwych właścicieli nie ma nawet pojęcia o istnieniu piątego biegu) dzielnie znoszą trudy eksploatacji. Sprzęgła, silniki i skrzynie biegów, wbrew logice, często okazują się być niemal niezniszczalne. Niestety, nawet tico może być dla kogoś zbyt ogromnym pojazdem więc stan zderzaków, błotników, lusterek i lakieru (przeważnie zarysować go można palcem) na sporej liczbie samochodów jest łagodnie mówiąc opłakany.

Reklama

Podsumowując - auto dla twardzieli optymistów. Szybszy zjazd z krawężnika potrafi mocno "przekosić" strukturę nadwozia, zderzenie przy 30 km/h z rowerzystą może się okazać śmiertelne, bynajmniej nie dla cyklisty.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Daewoo tico

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 6,

przeczytane przez: 18 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony