Dowód rejestracyjny i depilacja na mokro. Takie problemy trapią Polaków!

Ostatnio zwróciliśmy się do czytelników z apelem, byście informowali nas o najbardziej frustrujących was patologiach dotyczących przepisów ruchu drogowego i sytuacji zmotoryzowanych w Polsce.

Zdjęcie

Polacy mają bardzo różne problemy... /East News
Polacy mają bardzo różne problemy...
/East News

Prośba spotkała się z ciepłym przyjęciem - naszą redakcyjną skrzynkę zasypały listy od - mniej lub bardziej - oburzonych obywateli nadwiślańskiej krainy mlekiem i miodem płynącej...

Niektóre z nich były krótkie, acz treściwe. Szczególnie przypadł nam do gustu chociażby ten, który - jak sądzimy - nie wymaga komentarza. "Oboje z żoną pracujemy od 15 lat. Nie stać nas na zakup nowego auta, podobnie jak większość rodzin w Polsce. To jest największa patologia motoryzacyjna!".

Reklama

Inny czytelnik zwracał uwagę na - zupełnie niezrozumiałe - dzielnie użytkowników dróg na lepszych i gorszych, z uwagi na ich sposób przemieszczania się. "Przepisy powinny być spójne, jednakowe i obowiązywać wszystkich. Nie może być tak, że są one różne dla różnych uczestników ruchu. Przykładowo - jadąc samochodem mam obowiązek wyprzedzać rowerzystę w odległości - co najmniej - 1 metra. Ten sam przepis powinien też obowiązywać rowerzystę! Ci nie muszą jednak zachowywać odległości metra od samochodu i często zdarza się, że jadąc za blisko - urywają lusterka. To samo dotyczy również motocyklistów" - pisał sfrustrowany czytelnik, któremu trudno nie przyznać racji.

Rzeczywiście - zgodnie z polskimi przepisami - rowerzysta nie musi zachowywać dystansu 1 m od wymijanego pojazdu, a jedynie - niemierzalną i trudną do zdefiniowania - "bezpieczną odległość". W połączeniu z brakiem obowiązku posiadania przez cyklistów ubezpieczenia OC, w przypadku szkód, faktycznie rodzi to sporo problemów. Odszkodowania dochodzić można wyłącznie na drodze sądowego postępowania cywilnego, o ile - oczywiście - znamy personalia sprawcy, który - w korku - nie oddalił się z miejsca zdarzenia...

Nie zabrakło też zgoła odmiennych głosów. "Z tego, co ja widzę to Wy patologiami nazywacie rowerzystów i najwięcej piszecie o rowerzystach. Udzielacie miejsca na swoich łamach jakimś zakompleksionym palantom, którzy wylewają frustracje pisząc, jakim to okropnym zagrożeniem są rowerzyści... I z tego Wasz portal jest słynny" - pisał w korespondencji do nas autor innego listu.

Wyraźne zaznaczenie adresu korespondencyjnego nie uszło też uwadze spamerów. Dzięki nim mogliśmy przekonać się o zaletach "delikatnej depilacji na mokro", zapoznać się z całą gamą preparatów na powiększenie penisa czy przestudiować oferty "wykonania profesjonalnej strony internetowej lub sklepu internetowego".

Inny czytelnik zwracał uwagę, że "Dla wielu kierowców absurdem jest ograniczona (do sześciu) ilość miejsca na pieczątki w dowodzie rejestracyjnym, gdy - w samym dokumencie - spokojnie zmieściłoby się ich nawet osiemnaście!".

To - rzecz jasna - nic innego, jak próba "wyłudzenia" od kierowców dodatkowych opłat za wymianę dowodu (około 100 zł). Na szczęście autor listu przypomina, że zapędy urzędów sięgających do waszych kieszeni można ograniczyć. "Osobiście zawziąłem się i od szeregu lat nie wymieniam dowodu rejestracyjnego, tylko korzystam z pisemnego druku o wykonaniu przeglądu. To jest nieprawidłowość, ale policji oświadczam, że nie stać mnie na fanaberie... Żadna instytucja w Polsce nie raczy się zająć powyższym tematem" - czytamy w dalszej części wypowiedzi.

Oprócz tych paru, przytoczonych wyżej, listów do naszej redakcyjnej skrzynki trafiło też wiele innych, które zasługują na szczególne, osobne potraktowanie. Dotyczą one m.in. skandalicznego zachowania ubezpieczycieli, szeroko pojętych kwestii drogowego bezpieczeństwa, czy - poruszanego już na naszych łamach - tematu bagażników rowerowych i dodatkowych tablic rejestracyjnych. Obiecujemy, że każdym z nich zajmiemy się w osobnym materiale!

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Dowód rejestracyjny i depilacja na mokro. Takie problemy trapią Polaków!

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 316,

przeczytane przez: 11 252 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony