Drifterzy szaleją na "patelniach" jak motocykliści!?

Nie pomagają apele o rozsądek, policyjne akcje i kolejne krzyże na poboczach. Fragment „zakopianki” w okolicach miejscowości Chabówka, zwany potocznie „patelniami”, wciąż przyciąga nowych fanów mocnych wrażeń.

Zdjęcie

BMW driftujące na "patelniach" / fot. Marcin (facebook/Patelnia Chabówka) /
BMW driftujące na "patelniach" / fot. Marcin (facebook/Patelnia Chabówka)
/
Tzw. "motocykliści z Patelni". Ilu ich zginie w tym roku?

Dwa groźne wypadki motocyklowe i huczna inauguracja nielegalnych wyścigów na "Patelniach". czytaj więcej

Ten odcinek szczególnie upodobali sobie motocykliści. Otwarta w 2002 roku droga słynie z szerokich poboczy i... ciasnych zakrętów zwanych potocznie "winklami". Cztery pasy i barierki rozdzielające poszczególne jezdnie sprawiają, że - na pierwszy rzut oka - droga wydaje się bezpieczna i zachęca do mocniejszego odkręcania gazu.

Właśnie ze względu na topografię ten fragment niemal codziennie wabi mniej lub bardziej zorganizowane grupy miłośników ścigaczy, które traktują go jak prywatny tor wyścigowy. W okolicach Chabówki doszło już do niezliczonej liczby "szlifów". Co kilka miesięcy dochodzi tu do poważnych wypadków, z których część kończy się tragicznie.

Reklama

Przykładowo: 13 kwietnia na Chabówce zginął motocyklista, który roztrzaskał swój pojazd o barierki. Kilka chwil przed śmiercią pędzącego na tylnym kole mężczyznę nagrała samochodowa kamera dziennikarzy "Tygodnika Podhalańskiego".

Chabówka stała się już tak popularna wśród amatorów "adrenaliny na dwóch kółkach", że doczekała się nawet własnego profilu na Facebooku. To właśnie za jego pośrednictwem zwolennicy mocnych wrażeń umawiają się na wszelkiej maści "spoty". Na jednym z ostatnich, chmarze ścigaczy wtórowało leciwe BMW E36, którego kierowca - na publicznej drodze, w czasie normalnego ruchu - popisywał się driftem. Ustalaniem jego personaliów zajmuje się już policja.

Niestety, problem z Chabówką jest skomplikowany. Policja często wysyła w to miejsce patrole, co odrobinę hamuje napędzanych adrenaliną młodzieńców. Chwilę po odjeździe radiowozu sytuacja wraca jednak do "normy".

Problem potęguje fakt, że do Zakopanego podróżują tysiące turystów, którzy nie mają świadomości zagrożenia. Co ciekawe, pomysły rozwiązania tej patologicznej sytuacji zgłaszali nawet sami motocykliści. Ich zdaniem problem rozwiązałaby budowa w Małopolsce toru, na którym - w bezpiecznych warunkach - mogliby doskonalić swoje umiejętności. Wobec tego typu inicjatyw sceptyczni pozostają jednak przedstawiciele policji. Problemem pozostaje również sama lokalizacja i kwestie związane z finansowaniem inwestycji.

Zdjęcie

BMW driftujące na "patelniach" / fot. Marcin (facebook/Patelnia Chabówka) /
BMW driftujące na "patelniach" / fot. Marcin (facebook/Patelnia Chabówka)
/

Zdjęcie

BMW driftujące na "patelniach" / fot. Marcin (facebook/Patelnia Chabówka) /
BMW driftujące na "patelniach" / fot. Marcin (facebook/Patelnia Chabówka)
/

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Drifterzy szaleją na "patelniach" jak motocykliści!?

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 837,

przeczytane przez: 41 208 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony