Dylemat kibica...

Występ polskiej reprezentacji w piłce nożnej zawsze niesie za sobą przykre konsekwencje. Dla większości facetów zaczyna się od zadrapań powstałych w wyniku zażartej domowej wojny o pilota, na zdartym gardle i potężnym kacu kończąc.

Zdjęcie

Kliknij
Przed meczem w oknach pojawiają się biało czerwone flagi, ruch na ulicach zamiera. Z upływem czasu, mniej więcej po 45 minutach, euforia płynnie przechodzi w niepokój i zdumienie. Wraz z końcowym gwizdkiem przybiera formę skrajnego wzburzenia i agresji...

Musimy się przyznać, że raczej nie kręci nas oglądanie zgrai przepoconych facetów, którzy plując sobie na nogi i kopiąc się po łydkach usiłują utrzymać się przy piłce. Cóż, najwyraźniej nie jesteśmy prawdziwymi mężczyznami - ci zawsze oglądają piłkę nożną. Na szczęście, przynajmniej ostatnio, prawdziwi mężczyźni oglądają też wyścigi Formuły 1. I tutaj właśnie pojawia się problem....

Reklama

Precz z piłką nożną!

Już niebawem dojdzie do "konfrontacji" kibiców piłki nożnej i kibiców sportów samochodowych. W czerwcu w ten sam dzień, o tej samej godzinie odbędą się dwa spektakle sportowe - piłkarski mecz polskiej reprezentacji w ramach mistrzostw Europy i kolejne Grand Prix Formuły 1 z udziałem Roberta... czytaj więcej

Spieszymy wyjaśnić, że dzięki przebiegłości specjalistów od pozyskiwania treści Polsatu (o czym donosił już na swym blogu nasz zaprzyjaźniony wieśniak drogowy) kibic mężczyzna będzie miał w najbliższym czasie twardy orzech do zgryzienia. Mecz reprezentacji pokrywa się bowiem z GP Kanady a Polsat, jako jedyny w kraju, ma prawa do transmisji obydwu sportowych wydarzeń.

Samochód dla Leo!

Piłka nożna jest od kilkudziesięciu lat najpopularniejszym sportem w Polsce. czytaj więcej

Jak napisaliśmy - w redakcji Pobocza panuje zgoda . Wolimy zobaczyć wyścig, ale nie tylko dlatego, że piłka nożna kojarzy mi się ostatnio z Fryzjerem, Listkiewiczem, PZPN i innymi klęskami narodowymi. Po prostu większość z nas oglądała wyścigi formuły 1 na niemieckich programach telewizyjnych na długo przed tym, zanim odkryła jeszcze ich niezwykle bogatą wieczorną ramówkę. Na pewno pozostaniemy wierni przyzwyczajeniom.

Pytanie tylko, co mają zrobić inni? Psując sobie krew litować się nad ciężkim losem reprezentacji, czy może dopingować Roberta Kubicę i trzymać kciuki za skrzynię biegów BMW?

McLaren z niemieckim hymnem?

Nie ma się co oszukiwać - wiele rzeczy nie wychodzi nam tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Jako naród, mamy opinię ludzi, którzy potrafią najpiękniej na świecie... przegrywać. Smutne, ale to cenna umiejętność. Genetycznie pozbawieni są jej np. Niemcy. czytaj więcej

Po cichu liczymy na to, że Polsat rozwiąże problem nakładających się transmisji i nada je równocześnie na swoich dwóch kanałach. Jeśli tak, istnieje pewien sposób, by połączyć te dwa wydarzenia - oczywiście, pod warunkiem, że mamy dwa telewizory.

Kibicom preferującym F1 polecamy oglądać transmisję z GP i... słuchać relacji ze stadionu. Wyciszając glos Dowbora stracimy niewiele, a wsłuchując się w stadionowych spikerów zyskamy niezłą komedię. Tak oto, tryskając humorem, będziemy mogli oglądać, jak radzi sobie nasz Robert!

Niestety działa to tylko w jedną stronę. Jeśli jesteś kibicem piłki nożnej i będziesz oglądać mecz wsłuchując się w komentarz ze studia F1, możesz nawet nie zauważyć różnicy. "Nie najlepszy start", "spore zamieszanie", "zawodnik jest dublowany"... Wypisz, wymaluj - reprezentacja!

***

Z ostatniej chwili. Wyścig o GP Kanady transmitować będzie TV4. Polast pokaże zaś mecz Polska - Niemcy.

***

Redakcja serwisu Poboczem.pl nie ponosi odpowiedzialności za wyrażane w komentarzach słowa (a także czyny) osobników, których IQ i poczucie humoru nie pozwoliło na przyswojenie treści artykułu...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Dylemat kibica...

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony