Fetyszowe zabawy z fordem

Jak wiadomo Amerykańskie samochody mają ciężkie życie. Nieprzypadkowo pod ich maskami znajdują się ogromne, benzynowe silniki V8.

Zdjęcie

Test czujników poduszek powietrznych
/
Zawiezienie na zakupy rodziny o typowych dla Amerykanów gabarytach wymaga sporej mocy. Równie ciężkie życie mają też amerykańskie wózki sklepowe. Wypakowane po brzegi piwem i parówkami do hotdogów mogą ważyć więcej, niż niejedno europejskie auto. Ponieważ inercja sprawia, że nad pojazdem o takiej masie trudno jest panować, a konstruktorzy nie wyposażają ich jeszcze w hamulce, często dochodzi do parkingowych stłuczek z udziałem wózków.

Zdjęcie

Testy czujników poduszek
/
Cierpią na nich głównie samochody, czasami siła uderzenia jest tak wielka, że systemy bezpieczeństwa aktywują poduszki powietrzne! Lekarstwem na ten problem ma być system, który testuje właśnie Ford. Sensory mierzące przyspieszenie zastąpiono w nim czujnikami ciśnieniowymi, które są bardziej precyzyjne i odporne na fałszywe alarmy. Zamontowane w drzwiach czujniki musiały przejść wiele prób. Jedną z nich były testy z użyciem "puszczonego samopas" wózka sklepowego o wadze 50 kg.

Reklama

Zdjęcie

Biedny samochód...
/
Amerykanie zaprojektowali nawet specjalne urządzenie, które imituje uderzenie w drzwi piłką baseballową. Ponieważ część czujników umieszczana jest np. w progach, testowany taurus wziął też udział w iście fetyszowych zabawach. Pracownik Forda okładał podwozie auta szpicrutą (co imitować ma uderzające od spodu kamienie), samochód biczowano też armatką wodną.

Nie wiemy, jak testowany taurus, ale Max Mosley na pewno byłby zachwycony...

PR

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Fetyszowe zabawy z fordem

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony