Fiat na "Narodowym". Zaatakują bojówki VW lub Toyoty?

Cieszyliśmy się, że doping w postaci przyznania Polsce współorganizacji mistrzostw Europy w piłce nożnej doprowadzi wreszcie do obiecywanego od lat pokrycia kraju siecią nowoczesnych dróg. Takie też były szeroko zakrojone plany i związane z nimi buńczuczne wypowiedzi polityków. Co z tego wyszło - wiadomo.

Zdjęcie

Fiat na Narodowym... /poboczem.pl
Fiat na Narodowym...
/poboczem.pl
Podobno program budowy autostrad nie został zrealizowany z powodu kryzysu gospodarczego, powodzi sprzed dwóch lat i tegorocznej fali mrozów. Jak się domyślamy, zawiniły również rozbiory, klęska Tadeusza Kościuszki w bitwie pod Maciejowicami oraz błędna polityka infrastrukturalna Bolesława Chrobrego.

Na szczęście, jak oznajmił podczas niedawnej konferencji prasowej minister transportu Sławomir Nowak, "autostrady na mistrzostwach nie grają". Święta prawda. Grają piłkarze. Na stadionach. Niestety, z tym, jak się okazuje, też jest kłopot o czym świadczą opóźnienia w oddaniu do użytku Stadionu Narodowego. Odwołanie zaplanowanego na wczesną jesień ubiegłego roku meczu inauguracyjnego meczu z Niemcami jeszcze można było zrozumieć. Dotkliwa porażka reprezentacji Polski z tą akurat drużyną, we wrześniu, w Warszawie, na stadionie ze słowem "naród" w nazwie, mogłaby źle kojarzyć się historycznie i ujemnie wpłynąć na nasze morale. Jednak rezygnacja z przeprowadzenia na warszawskim obiekcie spotkania o Superpuchar Polski każe już poważnie zastanowić się, czy rzeczywiście wszystko jest pod kontrolą i czy w czerwcu nie grozi nam kompromitacja na oczach całej Europy.

Cytat

Rezygnacja z przeprowadzenia na warszawskim obiekcie spotkania o Superpuchar Polski każe poważnie zastanowić się, czy w czerwcu nie grozi nam kompromitacja na oczach całej Europy.

Reklama

Na szczęście ktoś inteligentny szybko skojarzył fakty i wpadł na pomysł, który może uchronić nas przed zarzutem, że nie panujemy nad sytuacją. Skoro po znajdujących się  w budowie autostradach nie mogą jeździć samochody, a na wciąż nie przystosowanym do futbolu boisku nie mogą grać piłkarze - rozumował zapewne ów znany nam z nazwiska bystrzak - to zorganizujmy na stadionie wielką imprezę  samochodową!

Bingo. Jeszcze w lutym na Narodowym, m.in. z wykorzystaniem loży prezydenckiej, odbędzie się polska premiera najnowszej generacji fiata pandy. Będzie odświętnie, bardzo elegancko. Po prostu europejsko. Żadnych problemów z układaniem podczas mrozów murawy, z łącznością między czuwającymi w podziemiach oddziałami policji, z rozdzieleniem kibiców obu klubów. Trudno przecież przypuszczać, by na gości Fiata zechciały napaść bojówki zwolenników Volkswagena czy Toyoty...

Zapowiada się naprawdę udana impreza. Ciekawe, czy w ramach rewanżu trener Franciszek Smuda zechce zaprezentować swoją kadrę na którymś z rozgrzebanych odcinków autostrady A2 lub A4...


Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl
Autor:

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Fiat na "Narodowym". Zaatakują bojówki VW lub Toyoty?

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 47,

przeczytane przez: 70 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony