Fotoradar w sypialni...

Z dróg mają zniknąć atrapy fotoradarów. To decyzja rewolucyjna i dla wielu niezrozumiała decyzja.

Zdjęcie

    /poboczem.pl
   
/poboczem.pl
Przypominają się pełne goryczy słowa pewnego dyrektora od lasów, który narzekał kiedyś na bezowocność swojej pracy: "Co tylko gdzieś jakiś kawałek ziemi zalesimy, to przyjdzie rolnik i wylesi".

"Zalesiali" nam pobocza dróg masztami na fotoradary, oj "zalesiali". No i cała robota na nic, bo teraz będą "wylesiać". Pojawia się pytanie, co zrobić z metalowymi pozostałościami po fotoradarowych wydmuszkach. Najprostsze rozwiązanie - zdemontować je i przetransportować do okolicznych punktów skupu złomu, pewnie byłoby organizacyjnie najtrudniejsze, a koszty takiej operacji przewyższyłyby wynikające z niej dochody.

Reklama

Dużo rozsądniej byłoby powierzyć to zadanie obywatelom trudniącym się zawodowo, acz nieformalnie odzyskiem i sprzedażą surowców wtórnych. Byłby to miły gest elit władzy wobec ludności utrzymującej się ze zbieractwa. Nie wiadomo jednak, czy nie kolidowałby on z przepisami o zamówieniach publicznych. Istnieje ponadto niebezpieczeństwo, że ekipy złomiarzy w ferworze działania przy okazji nie ogołociłyby dróg ze znaków, barierek, włazów kanalizacyjnych i wszelkich innych elementów nadających się do recyklingu.

Inny sposób na pozbycie się kłopotu to sprzedaż instalacji po pseudofotoradarach na wolnym rynku. Znając zapobiegliwość naszego społeczeństwa, chętnych zapewne by nie zabrakło. Miłośnicy przyrody kupowaliby je na budki lęgowe dla ptaków, hodowcy słoneczników - do zaadaptowania na strachy na wróble. Ktoś sięgnąłby do kieszeni ze względów sentymentalnych, opowiadając później znajomym: "to była atrapa, ale kiedyś przez omyłkę włożyli do środka aparat i przyłapali mnie, jak jechałem 160 kilometrów na godzinę; to moja życiówka w terenie zabudowanym,więc odżałowałem pięć stówek i mam teraz fotoradar w sypialni, he, he, he...".

Ktoś inny wziąłby udział w aukcji z myślą o sadystycznej zemście na wrogu: "Nie cierpię fotoradarów, więc kupiłem dziesięć sztuk, postawiłem w ogródku i codziennie patrzę, jak dranie rdzewieją". Znaleźliby się nabywcy motywowani czystą zlośliwością - fotoradar, niechby tylko zwykła zmyłka, postawiony na granicy własnej posesji i zaglądający do okien nielubianego sąsiada to świetny pomysł na doprowadzenie go do szewskiej pasji.

Niewykluczone zresztą, że maszty na fotoradary będą stały tak jak stoją, przy drogach. Co prawda zapowiadane przepisy zabraniają rozmyślnego oszukiwania kierowców atrapami, ale nie jest powiedziane, że umieszczone w pojemniku urządzenie ma być zawsze sprawne. A jeżeli nie zawsze, to znaczy, że nie musi funkcjonować również z chwilą zainstalowana. Wystarczy zatem poszukać na komendzie jakiegoś starego, wycofanego z użytku aparatu fotograficznego, włożyć do skrzynki na fotoradar i z formalnego punktu widzenia będziemy w porządku. No, gdyby ktoś się przyczepiał, można parę metrów wcześniej umieścić tabliczkę z napisem: "Uwaga, kierujący. Uprzejmie informujemy, że z przyczyn technicznych fotoradar, który za chwilę napotkacie, jest chwilowo nieczynny. Niestety, z powodu określonych cięć budżetowych w resorcie, nie potrafimy na dzień dzisiejszy precyzyjnie określić terminu usunięcia usterki i uruchomienia urządzenia. Niezwłocznie po ustaleniu daty zakończenia procesu naprawy nie omieszkamy przekazać stosownej informacji w oddzielnym komunikacie. Przepraszając za powyższe niedogodności i ewentualne nieporozumienia jednocześnie zapewniamy, że nie ustajemy w wysiłkach, by miernik prędkości zaczął spełniać swą funkcję możliwie jak najwcześniej i w pełnym zakresie"

Czy można cokolwiek zarzucić tak solennemu wyjaśnieniu? Jak mówią, i wilk syty i atrapa przy drodze...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Autor:

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Fotoradar w sypialni...

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 53,

przeczytane przez: 79 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony