Fotoradary zamiast drzew

Nie strój głupich min, zadbaj o fryzurę, nie ziewaj, nie dłub w nosie. Nie chcesz przecież źle wyjść na zdjęciu.

Zdjęcie

/poboczem.pl
A to, że na nim się znajdziesz, jest wielce prawdopodobne. Właściwie prawie pewne, jeżeli rząd zdoła zrealizować swoje plany - wycięcia przydrożnych drzew (to się już robi na dużą skalę w północnej Polsce) i zastąpienia ich szpalerem masztów z fotoradarami.

Zdjęcie

/poboczem.pl
Za pieniądze zebrane z mandatów za uwiecznione na fotkach przewinienia zbudujemy wreszcie sieć nowoczesnych autostrad. Z tego, co zostanie, ufunduje się podwyżkę rent i emerytur. Reszta pójdzie na potrzeby służby zdrowia. Ewentualne nadwyżki ulokuje się w złocie i zagranicznych papierach wartościowych.

Reklama

Pstryk, pstryk, pstryk... Zanim przekraczający prędkość kierowca zorientuje się w sytuacji i zdąży zahamować, może zostać złapany w kadr, powiedzmy, pięciu fotoradarów ustawionych na odcinku stu metrów.

Zdjęcie

/poboczem.pl
Tylko policzmy: 5 razy 300 zł... Całkiem okrągła sumka. No, ale co zrobić z tymi, którzy przekroczą limit punktów karnych, stracą prawo jazdy i znikną z dróg? Spokojna głowa, plan przewiduje likwidację systemu punktów, dzięki czemu pogłowie potencjalnej zwierzyny do upolowania przez fotoradary nie zostanie zmniejszone.

Jest inny problem. Przecież już teraz policja nie nadąża z obróbką zdjęć wykonywanych na drogach. Jednak i na to znajdzie się rada. Można obarczyć tym zadaniem - jako karą dodatkową - samych winowajców. Tanio, szybko i jakże wychowawczo.

***

Redakcja serwisu Poboczem.pl nie ponosi odpowiedzialności za wyrażane w komentarzach słowa (a także czyny) osobników, których IQ i poczucie humoru nie pozwoliło, na przyswojenie treści artykułu...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Fotoradary zamiast drzew

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony