"Frog idzie do więzienia!". Za 110 zarzutów? To raczej kpiny

Zapowiadane ważne zmiany w przepisach ruchu drogowego, afera Volkswagena, problemy z systemem CEPiK... A do tego wszystkiego kampania wyborcza i same wybory. W natłoku informacji jakoś umknęła ta jedna, jakże przecież ważna - o wyroku na Roberta N., pseudonim "Frog".

Zdjęcie

Robert N., ps. Frog /Fot. Marcin Bednarski /PAP
Robert N., ps. Frog
/Fot. Marcin Bednarski /PAP

Sprawa jest znana, ale na wszelki wypadek pokrótce przypomnijmy o co i o kogo chodzi. "Frog", 25-letni mieszkaniec Warszawy, ma na swoim koncie sporo różnego grzeszków, ale ogólnopolską sławę przyniosły mu dwa z nich: spektakularna, kilkudziesięciokilometrowa ucieczka przed policją, zakończona rozbiciem prowadzonego przez niego Mercedesa oraz nocny, szaleńczy rajd ulicami stolicy za kierownicą bmw M3. Film, dokumentujący ten ostatni wyczyn, zrobił prawdziwą furorę w Internecie i sprawił, że "Frog" dla części zmotoryzowanego społeczeństwa stał się ludowym bohaterem. Przez pewien czas sprzedawał nawet koszulki ze swoim, jak to określono, logotypem.

Cytat

Szanowny Frogu, wiedz, że stałeś się idolem wielu ludzi, symbolem walki z systemem, polityką, policją, wręcz symbolem walki o wolność

Niestety, popularność często wiąże się z kosztami. Dokonaniami Roberta N. zainteresowały się organa ścigania i wymiar sprawiedliwości. Nie szczędząc czasu, sił i środków. Sprawą "Froga" zajmowały się (i jeszcze zajmują) jednocześnie aż cztery warszawskie sądy rejonowe. Zaangażowano biegłych z zakresu prawa ruchu drogowego, fotografii i zapisu video. Nad osobowością dwudziestopięciolatka pochylili się psychologowie, orzekając ostatecznie, że "jest [on] poczytalny, ale stawia się ponad prawem; uważa, że przepisy drogowe są dla tych, którzy nie umieją jeszcze jeździć". Jednym słowem nie różni się niczym od myślących podobnie tysięcy innych kierowców w Polsce...

Reklama

Na Robercie N. (sędzia w jednej ze spraw, nie zważając na protesty adwokata,  zgodził się na ujawnienie pełnych personaliów oskarżonego, ale nie zamierzamy mu robić dodatkowej reklamy) ciąży łącznie 110 zarzutów łamania przepisów drogowych. Zainkasował on również ponad 500 punktów karnych. Dlatego 30 dni aresztu, na jakie został skazany w pierwszym procesie, oraz trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów i ponad 11 tys. zł zwrotu opłat sądowych należy uznać za raczej symboliczny wymiar kary, a tytuły w mediach ("Frog idzie do więzienia!") za zdecydowanie przesadne.

"Rok nie wyrok, dwa lata jak dla brata...". Jak się ma do tego miesiąc paki? Nic dziwnego, że internauci pozostają sceptyczni wobec działań Temidy i nie rezygnują z teorii, że Robert N. korzysta z protekcji i ochrony kogoś wysoko postawionego. Wskazują także na to, że wyrok nie jest prawomocny, a obrońcy "Froga" już zapowiedzieli odwołanie.

"Dwa latka apelacji i przeciągania, unieważnienie a później proces o straty moralne za ciąganie po sądach i [żądanie] zadośćuczynienia na skromne kilkadziesiąt tysięcy" - prorokuje "Miro".

Rzeczywiście, "Robert N. już teraz skarży się, że częste wizyty w sądach "uniemożliwiają mu jakąkolwiek działalność zawodową". Wcześniej prowadził ponoć wypożyczalnię samochodów.

Oczywiście nadal nie brakuje wielbicieli talentów "Froga"...

"Taka jest prawda, że wszyscy się na niego denerwujecie bo jest dla was za dobry w prowadzeniu" - twierdzi "xxxx00".

Ludowy bohater czyli ... "dawaj ostro Frog"

"Niekończąca się historia"... Był kiedyś film pod takim tytułem, ale podobne niekończące się historie przeżywamy również w rzeczywistości. Główną postacią jednej z nich jest niejaki Robert N., szeroko znany pod pseudonimem "Frog". czytaj więcej

"To zrobili z niego kozła ofiarnego, nikt nie patrzył, że ogarnia to auto 100 razy lepiej niż każdy śmiertelnik z listkiem; jak dla mnie wyrok niesprawiedliwy, powinno się skończyć na pouczeniu. PS. FROG trzymaj się i następnym razem bardziej się zamaskuj żeby do Ciebie nie doszli... Jak ghost rider (...) Niestety, ten kraj jest frajerski, zwłaszcza dla swoich obywateli. Prawda jest taka, że nikt nie jeździ przepisowo, a ci co jeżdżą stwarzają cholerne zagrożenie" - pisze "jota".

"Szanowny Frogu, wiedz, że stałeś się idolem wielu ludzi, symbolem walki z systemem, polityką, policją, wręcz symbolem walki o wolność. Do tego posiadasz niesamowity talent do prowadzenia silnych samochodów, widowiskowej, bezkolizyjnej jazdy. Nie zasługujesz na więzienie. Podziwiam Cię, podobnie jak reszta Twoich wiernych fanów" - wyznaje "RacingTeam".

"W rządzie robią przekręty na miliony, wciskają nam tysiące imigrantów, łamią nasze konstytucyjne prawa a oni zamykają kogoś, bo za szybko jeździł" - oburza się "cotomabyc".

A "edd" proponuje: "Facet powinien jakiś program w tv o motoryzacji prowadzić, byłoby ciekawie".

O, na pewno...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: "Frog idzie do więzienia!". Za 110 zarzutów? To raczej kpiny

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 552,

przeczytane przez: 19 126 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony