Gdy podziwia Ciebie blond dziewczę...

Do jednej z ulic Krakowa, konkretnie do ul. Komuny Paryskiej bardziej pasowałaby nazwa: Stalingradzka, bowiem jej nawierzchnia przypomina rosyjski step tuż po przejściu armii pancernej feldmarszałka von Paulusa.

Zdjęcie

/poboczem.pl
Nie różni się zatem od tysięcy innych ulic w polskich miastach. Jej pokonanie to zagadnienie z zakresu kultury i sztuki - sztuka tamtędy przejechać, a kultura przy tym nie zakląć. Trudy wynagradza jednak możliwości obserwacji zachowań innych użytkowników tej, pożal się Boże, drogi.

Dzielą się oni na kilka grup. Pierwsza, to poruszający się samochodami służbowymi licznie zamieszkali w okolicy przedstawiciele handlowi. Mkną po dziurach i wybojach nie zdejmując nogi z gazu, z miłą świadomością, że naprawy zawieszenia w aucie to nie ich problem.

Reklama

Zdjęcie

/poboczem.pl
Są też młodzi ludzie z żyłką rajdowca. Ci traktują ul. Komuny Paryskiej jako odcinek specjalny średniej skali trudności, coś między Rajdem Akropolu a Rajdem Safari. Cóż może być piękniejszego od wejścia w zakręt prawie kontrolowanym poślizgiem, z efektownym pióropuszem pyłu za bagażnikiem? Zwłaszcza, jeżeli obok siedzi podziwiające umiejętności mistrza kierownicy blond dziewczę.

Kosztowne limuzyny z przyciemnianymi szybami jeżdżą chodnikiem. Trzeba przyznać, że za ich kierownicami siedzą dżentelmeni - zawsze ostrzegą klaksonem przechodniów, którzy dzięki temu mają szansę odskoczyć i uniknąć potrącenia przez rozpędzony pojazd.

Zdjęcie

/poboczem.pl
Są wreszcie kierowcy względnie nowych i utrzymywanych z własnej, prywatnej kieszeni samochodów, którzy ostrożnie lawirując między wykrotami i garbami, usiłują ograniczyć do minimum straty w ludziach i sprzęcie. Ci stanowią wyraźną mniejszość.

Powyższa analiza uzasadnia postępowanie władz Krakowa, które nie śpieszą się z remontowaniem ulic takich, jak ul. Komuny Paryskiej. Po co miałyby to robić? Dla garstki nieudaczników? Cała reszta radzi sobie przecież całkiem nieźle.

***

Redakcja serwisu Poboczem.pl nie ponosi odpowiedzialności za wyrażane w komentarzach słowa (a także czyny) osobników, których IQ i poczucie humoru nie pozwoliło, na przyswojenie treści artykułu...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Gdy podziwia Ciebie blond dziewczę...

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony