Gdy zostanę prezydentem... czyli "ciemny lud wszystko kupi"

Kampania prezydencka w całej pełni, tymczasem uczestniczący w niej kandydaci, kreśląc przed narodem wizję świetlanej przyszłości pod ich przyszłymi, miłościwymi rządami, najwyraźniej zupełnie zapomnieli o zmotoryzowanych. Głęboko zaniepokojeni owym niezrozumiałym zaniedbaniem, przygotowaliśmy zestaw obietnic, skierowanych do tej jakże ważnej części elektoratu. Nie ma się co przejmować, że załatwienie poniższych spraw nie leży w kompetencjach głowy państwa. Jak mawiał klasyk, "ciemny lud wszystko kupi"...

Zdjęcie

"Gdy zostanę prezydentem, z dróg zostaną usunięte wszystkie fotoradary, będące dla obywateli źródłem dodatkowego stresu i zgryzot" /Fot. Lech Gawudź /Reporter
"Gdy zostanę prezydentem, z dróg zostaną usunięte wszystkie fotoradary, będące dla obywateli źródłem dodatkowego stresu i zgryzot"
/Fot. Lech Gawudź /Reporter

1. Gdy zostanę prezydentem, w krótkim czasie doprowadzę do zakończenia programu budowy autostrad. To skandal, że jego realizacja trwa tak długo! 

2. Gdy zostanę prezydentem, zlikwiduję opłaty za korzystanie z państwowych autostrad, ponieważ uważam, że Polacy mają niezbywalne prawo do darmowego użytkowania dróg zbudowanych z ich podatków, kosztem wysiłku całego społeczeństwa. Do podobnego kroku skłonię zarządców prywatnych odcinków autostrad. Nie będą bogacić się kosztem zwykłych ludzi!

Reklama

3. Gdy zostanę prezydentem, wszystkie większe miasta w kraju połączy sieć nowoczesnych, bezpiecznych dróg szybkiego ruchu. Drogi lokalne zostaną wyremontowane, a będące ich gospodarzem samorządy otrzymają specjalne dotacje z budżetu państwa i Unii Europejskiej.

4. Gdy zostanę prezydentem, każda miejscowość, przez którą biegnie droga krajowa, otrzyma obwodnicę. Rozwiązania doczeka się wreszcie problem zakopianki. Z uwagi na oczekiwania mieszkańców Podhala ostatni jej odcinek, z Nowego Targu do Zakopanego, będzie przebiegał w tunelu. 

5. Gdy zostanę prezydentem, w ramach amnestii umorzę wszystkie mandaty za wykroczenia drogowe popełnione w okresie minionych 5 lat. Kierowcy, którzy je zapłacili, otrzymają stosowne rekompensaty finansowe, wraz z odsetkami i przeprosinami. Czas skończyć z wizerunkiem Polski, jako kraju strachu i represji! Zobowiążę policję drogową do jak najszerszego stosowania pouczenia, jako bardziej niż mandaty cywilizowanej formy dyscyplinowania użytkowników dróg. Zamiast karać, trzeba wychowywać...

6. Gdy zostanę prezydentem, z dróg zostaną usunięte wszystkie fotoradary, będące dla obywateli źródłem dodatkowego stresu i zgryzot, których i tak im przecież w codziennym życiu nie brakuje. Kierowcy zatrzymani przez patrole policji za przekroczenie prędkości będą mieli możliwość złożenia oświadczenia, że jechali zgodnie z przepisami. Taki dokument stanie się wystarczającą podstawą do odstąpienia od kary. Trzeba mieć zaufanie do ludzi!

7. Gdy zostanę prezydentem, nieoznakowane radiowozy policyjne, po wymontowaniu i sprzedaży na cele charytatywne wideorejestratorów, będą wykorzystywane do podwożenia dzieci do przedszkoli. Straże miejskie raz na zawsze stracą prawo do prześladowania zmotoryzowanych i zajmą się działaniami, do jakich zostały powołane - pilnowaniem ogólnego porządku na osiedlach, ulicach, placach, targowiskach. 

8. Gdy zostanę prezydentem, wprowadzę urzędowe, jednolite w całym kraju ceny paliw z górnym limitem, uzależnionym od wysokości płacy minimalnej. Tak, by każdego, nawet najgorzej zarabiającego Polaka, stać było na zakup przynajmniej 400 litrów benzyny miesięcznie.

9. Gdy zostanę prezydentem, nabywcy nowych samochodów osobowych otrzymają dopłaty w wysokości 50 procent ceny pojazdu.

10. Gdy zostanę prezydentem, uporządkuję rynek samochodów używanych. Powstanie sieć tanich wypożyczalni lawet oraz finansowane przez państwo ośrodki, w których każdy zainteresowany będzie mógł raz w roku bezpłatnie, przy pomocy specjalistów, zbadać stan techniczny upatrzonego pojazdu.                  

Nie rościmy sobie do powyższej listy jakichkolwiek praw autorskich. Każdy z pretendentów może z niej korzystać swobodnie, w dowolnych konfiguracjach. Proszę potraktować naszą pracę jako obywatelski wkład w rozwój demokracji w Polsce. Jak wiadomo bowiem, obietnice przedwyborcze stanowią jeden z filarów ustroju, w którym szczęśliwie przyszło nam żyć...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Gdy zostanę prezydentem... czyli "ciemny lud wszystko kupi"

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 274,

przeczytane przez: 411 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony