Gentleman nie terroryzuje innych muzyką przy otwartych szybach w aucie…

​Peugeot Polska zainicjował akcję "Gentleman na drodze", której celem jest popularyzacja dobrych manier wśród zmotoryzowanych oraz... nowego Peugeota 308.

Zdjęcie

. /
.
/


 Będzie to czynił przy współpracy z pewnym blogerem, określanym jako "jeden z najbardziej wpływowych w Polsce", który, jak czytamy, "od trzech lat promuje bycie świadomym i eleganckim mężczyzną z klasą".

Kompaktowa "trzystaósemka", wybrana w dziennikarskim plebiscycie samochodem roku 2014, była już wielokrotnie opisywana i recenzowana. Skupmy się zatem na haśle przewodnim wspomnianego przedsięwzięcia i zastanówmy, jakie cechy powinny charakteryzować "Gentlemana na drodze" (dlaczego właściwie nie dżentelmena? Przecież to słowo doczekało się już oficjalnie zaakceptowanej przez językoznawców spolszczonej, fonetycznej pisowni).

Reklama

Anonsujące akcję materiały prasowe ilustruje fotografia schludnie ostrzyżonego mężczyzny w eleganckiej marynarce w drobną kratkę, błękitnej koszuli i pod krawatem (można się domyślać, że jest to ów wpływowy bloger). Siedzącego za kierownicą, a jakże - Peugeota 308.

Czy oznacza to, że długowłosi lub łysi, którzy lepiej czują się w dżinsach niż w garniturach, jeżdżą starszymi modelami aut innych marek, są od razu przekreśleni i nie mają żadnych szans na status dżentelmena? Tak  oczywiście nie jest, bowiem dżentelmena definiuje nie tylko wygląd i status materialny, lecz przede wszystkim pewien zespół nawyków oraz zachowań. A zatem zmotoryzowany dżentelmen to człowiek, który...

Cytat

"Gentleman na drodze" to człowiek dobrze wychowany, życzliwy, kierujący się zdrowym rozsądkiem. Tylko tyle i aż tyle.

... dba o elementarny porządek w kabinie swojego auta,

... pilnuje, by zawsze było ono w miarę możliwości czyste,

... unika wątpliwych ozdób i pseudotuningu, zwanego także agrotuningiem,

... stara się nie palić papierosów w pojeździe, co zresztą przy przyszłej odsprzedaży ułatwi mu zachwalanie wozu jako "w środku niepalonego",

... nie pozbywa się śmieci, wyrzucając je za okno samochodu,

... bywa staromodny, pamiętając na przykład, by otworzyć  drzwi auta kobiecie - pasażerce,  

... nie przeklina innych kierowców, nie wygraża im, nie komentuje głośno ich stylu jazdy, nie używa określeń "baba", "bereciarz" itp.,

... nie nadużywa klaksonu,

... nie hołduje przekonaniu, że w każdych warunkach samochód z włączonymi  światłami przeciwmgielnymi wygląda lepiej, bo agresywniej,

... jeździ z zapiętymi pasami bezpieczeństwa, pilnując, by zapinali je także wszyscy pasażerowie,

... nie rozmawia przez telefon komórkowy podczas jazdy, nie wysyła sms-ów czy, jak to się mówi, "nie zmienia statusu na Facebooku",

... szanuje sąsiadów, nie rozgrzewając silnika zimą pod ich oknami,

... troszczy się o środowisko naturalne, dlatego nie myje auta w miejscach do tego nie przeznaczonych, na przykład nad rzeką,

... nie dłubie w nosie ani w zębach, nie poprawia makijażu czy, jak to zaobserwowaliśmy ostatnio, nie dokonuje depilacji twarzy (tak, tak - kobiety też mogą być dżentelmenami...), wychodząc z założenia, że samochód jest jego prywatnym terytorium, na którym wszelkie zachowania są dopuszczalne, a mimowolnym świadkom nic do tego, 

... nie terroryzuje bliźnich głośną muzyką, dobiegającą z samochodowych głośników przy otwartych szybach w aucie,

... nie zapomina o kierunkowskazach, używając ich zgodnie z przeznaczeniem, a nie wyłącznie w formie świateł awaryjnych, usprawiedliwiających postój w niedozwolonym miejscu,

... nie cwaniakuje, na przykład jadąc na wprost z pasa przeznaczonego do lewoskrętu, bo jest na nim luźniej,

... nie uważa, że spóźniony start spod świateł stanowi plamę na jego męskim honorze,

... nie trzyma się uporczywie lewego pasa na dwujezdniowej drodze, twierdząc, że przecież jedzie z najwyższą dozwoloną prędkością, więc i tak nikt nie nie może go zgodnie z przepisami wyprzedzić,

... nie wyprzedza na trzeciego, na podwójnej ciągłej, przed wzniesieniami, wiedząc, że takie zachowanie zagraża nie tylko jemu, ale i innym użytkownikom dróg,

... ułatwia zmianę pasa lub włączenie się do ruchu innym kierowcom,

... przestrzega zasady "zaparkuj i pozwól zaparkować innym",

... przepuszcza pieszych na przejściach,

... nie czerpie sadystycznej przyjemności z ochlapywania przechodniów wodą z kałuż tworzących się na drodze,

... nie stresuje rowerzystów, traktując ich jak pełnoprawnych użytkowników dróg,

... nie lansuje przy każdej okazji opinii, że policjanci drogówki są urodzonymi łapownikami, strażnicy miejscy to banda darmozjadów, a fotoradary służą wyłącznie ograbianiu biednych, niewinnych kierowców przez pazerny na kasę rząd,

... uśmiecha się tak często, jak to możliwe.

Powyższą listę z pewnością można by jeszcze uzupełnić. Jak już jednak widać, "Gentleman na drodze" to niekoniecznie krawaciarz w superfurze, lecz prostu człowiek dobrze wychowany, życzliwy, kierujący się zdrowym rozsądkiem. Tylko tyle i aż tyle.    

   

  

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Gentleman nie terroryzuje innych muzyką przy otwartych szybach w aucie…

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 151,

przeczytane przez: 226 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony