"Głupota i kretynizm urzędników"

Droga Redakcjo "Pobocza", portalu tropiącego nonsensy polskiej motoryzacji - chciałem zwrócić uwagę na propozycję nowego pomysłu naszego kochanego rządu odnośnie wprowadzenia kolejnego myta. Chodzi o tak zwany "podatek ekologiczny".

Zdjęcie

Przyjazne środowisku, biodegradowalne drzwi FSO polonez
/poboczem.pl
Na naszych oczach dokonuje się zniszczenia szczątkowej kultury motoryzacyjnej, powoduje to chciwość, głupota, kretynizm itd. naszych polityków. Celem podatku jest pozbycie się "nieekologicznych" samochodów i zastąpienie ich ekologicznymi - nowymi, z salonu. Czyżby lobby samochodowe było aż tak zdesperowane żeby "ukonstytuować" nakaz kupowania nowych samochodów?

Zdjęcie

Podatek ekologiczny 3 tys. zł rocznie?
/poboczem.pl
Znikną "youngtimery" z naszych ulic, zatrzyma się rozwój wspomnianej kultury motoryzacyjnej - znacznie zmniejszy się liczebność zlotów miłośników konkretnych samochodów.

Reklama

Oczywiście popieram inicjatywy ekologiczne, ale tylko wtedy gdy są przemyślane i zaplanowane sensownie. Przecież wiek samochodu nie determinuje jego stopnia zanieczyszczania środowiska, ale jego stan techniczny i rodzaj paliwa jakim jest napędzany. Dlaczego w Polsce politycy biorą się za sprawy o których nie mają bladego pojęcia? Wszystko wprowadza się na tzw. "hurra!" a potem społeczeństwo płaci kary za złe ustawodawstwo.

Nowy podatek od aut!

Wygląda na to, że według polskiego rządu walka z kryzysem to walka z własnymi obywatelami. czytaj więcej

Tak samo było z ustawą dot. jazdy na światłach dziennych - pomysł szczytny, ale jak zwykle wyszedł kiepsko, temat wielokrotnie był już poruszany. Niech się świeci w samochodzie wszystko - podświetlenie deski rozdzielczej, tablicy rejestracyjnej i świateł tylnych (w dzień mamy zmniejszony kontrast i trudniej zauważyć czy ktoś hamuje). Tylko nikt nie wprowadził obowiązku posiadania świateł do jazdy dziennej dla samochodów nowych.

Wracając do sedna sprawy, dlaczego nikt nie pyta ile zanieczyszczeń emituje samochód napędzany LPG, CNG? Jest ich w Polsce najwięcej w Europie! To są ekologiczne paliwa. Dlaczego nikt nie pyta ile zanieczyszczeń emituje poniemiecki 15 letni diesel bez filtra cząstek stałych? Dlaczego w reszcie cywilizowanego świata samochody napędzane ekologicznym paliwem są zwolnione z różnego typu opłat a u nas nie?! Wiecznie sięga się do kieszeni kierowców, czyli nas wszystkich, tylko po to, żeby zapchać dziury budżetowe powodowane niekompetencją i brakiem inteligencji naszych polityków. Czy któryś z was Cyrkowców zwanych politykami rozumie co chcecie zrobić?! Wątpię.

Szczyt urzędniczej głupoty

Warszawscy urzędnicy naruszają granice zdrowego rozsądku. czytaj więcej

Proponuję zbojkotować pomysł! Kluby motoryzacyjne VW, BMW, Audi, Opel, AECC, FBODY i inne, a także PZMOT, włączcie się do protestu i wybijmy te głupie pomysły z głowy pajacom z ul. Sezamkowej! Czy po wprowadzeniu tego podatku policjanci (w służbie fiskusa) stojący w krzakach zamiast patrolować ulice będą zatrzymywali konkretne modele samochodów, w celu kontroli czy kierowcy zapłacili podatek? Przecież to zakrawa na kpinę!

Cieszę się, ponieważ w ostatnich latach coraz bardziej widać inicjatywy obywatelskie w Polsce, za jakiś czas, a mam nadzieję że szybko, to obywatele Polski będą rządzili swoim krajem a nie politycy obywatelami. Przecież ci Cyrkowcy mają działać w naszym imieniu!! Czy tak jest? Nie.

PS: W żadnym wypadku nie chciałem urazić prawdziwych, zawodowych Cyrkowców - bardzo lubię Cyrk i podziwiam ich ciężką, często niebezpieczną pracę. Jeśli któregoś z Cyrkowców uraziłem poprzez porównanie go do polityka to przepraszam.

*list do redakcji

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: "Głupota i kretynizm urzędników"

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony