Handlarz szczerze o nowej "kaczyzie"!

Zarobkowo zajmuje się sprowadzaniem aut i kwestia nowej akcyzy mocno mnie ruszyła. Przyznaje. Sam - trochę dla jaj - zagłosowałem na PiS. I faktycznie - jaja szykują się grube! Wiecie, jak wyglądać będą nasze drogi po wprowadzeniu nowych stawek? Nie? To wam powiem!

Zdjęcie

Ten samochód to złom. W przyszłym roku może się opłacić "naprawiać"... /
Ten samochód to złom. W przyszłym roku może się opłacić "naprawiać"...
/

Śmiejecie się, że przywozimy do kraju złom. Racja - najtłustsze strzały zawsze miałem na autach "spod śmietnika". Wyciągniętych z krzaków, poobijanych, "zaszczurzonych". Pastuchy B5 w - koniecznie w tedeiku - kupowałem nawet po 50 euro. W Polsce szły po 7 tys. zł.

Czy był to "złom"? Oczywiście. Przywrócenie go do stanu używalności kosztuje mnie jakieś 500-1500 zł. Poobijane drzwi (w kolor) czy rozbite lampy to 2-3 stówy na alledrogo. Kolejne trzy banknoty kładę za używaną turbinę lub wtryskiwacze. Wszystko, włącznie z polerką i praniem wnętrza, robię sam. Tego nie liczę. Auto wystawiam za 10 tys. zł.  Po odjęciu kosztów (papiery, transport, części) przy dobrych wiatrach zarobię 4 tys. zł.

Reklama

Kto przyjeżdża po takiego Passata TDI? Typy klientów są dwa. Albo trafia się 30-letni ojciec rodziny z dwójką bachorów i żoną w opiętym różowym dresie, albo - 18 letni gówniarz z ojcem u boku. Pierwszego widać, słychać i czuć z daleka - zajeżdża starą Astrą, Verctą A albo Renault 19 i nie jest za bardzo wybredny. Drugi - dla odmiany - wydaje nie swoje pieniądze i tupetu mu nie brakuje.

Wnioski? Pierwszy klient zamienia auto, które nie nadaje się do jazdy (patrzcie zdjęcie), na takie, które pojeździ jeszcze "tak ze dwa lata". Drugi szuka dla siebie pierwszej fury. Musi być "ładna", "z chromami" i "najlepiej po lifcie". Ojciec przymyka oko na wygłupy młodego, bo i tak woli, by synek rozbijał się po mieście twardym Passatem niż spróchniałym Matizem. I wcale mu się nie dziwie.

A jak będzie przy nowych stawkach kaczyzy - pardon - akcyzy? Klient nie będzie już oszukiwał skarbówki, za to sam oszukiwany będzie na każdym kroku. Dlaczego? Ano dlatego, że do tej pory opłacało się przywozić uszkodzone auta, ale takie, które można było zrobić "pod domem". Nowa akcyza preferuje młodsze pojazdy, a tych nie kupie już za 50 czy 100 euro. Będę musiał kupić coś nowszego, czyli - konkretną "łupę" - bo tylko takie samochody dostać można za przyzwoitą monetę.

Zamiast poobijanego Passata, z Niemiec wymiatane będą teraz przeorane Astry, Golfy czy Corsy. Ważne, by miały mniej niż 10 lat i mały silnik. Robota blacharzy nie jest droga. Za 2 tys. można odwinąć przód z latarni, pospawać podłużnice i poskładać wszystko do kupy (kupa to chyba słowo klucz). Liczymy: 1 tys. zł na paliwo, 2 tys. zł dla blacharza,  2 tys. zł na graty. Suma? 5 tys. zł. Do tego mój zarobek - 3 tys. zł - i akcyza (2,5 tys zł). Łącznie daje to kwotę ponad 10 tys. zł, taką za jaką sprzedawałem Passaty. Błyskotliwi zauważą, że nie ma w niej uwzględnionego samego auta! Doliczmy więc te 300-400 euro i wyjdzie nam suma 12-13 tys. zł. Za taką cenę, w okolicach lutego (gdy pierwsze fury wyjadą od blacharzy), zamiast 15-letniego Passata (zarżniętego, tyle że bez wypadku) polski nabywca będzie mógł kupić "młodszego" i "ekologiczniejszego" kompakta.

Tyle z mojej strony. Może i to będzie przyjaźniejsze dla środowiska, ale argument o poprawie bezpieczeństwa, to panowie z rządu mogą sobie wsadzić w... buty, czy gdzie tam sobie wolą!

Ps.

Podsyłam zdjęcie auta, które jeden z klientów (ojciec dwójki małych dzieci) chciał mi kiedyś zostawić w rozliczeniu za - bezwypadkowego dodajmy - Passata (bo "na pewno" naprawie i sprzedam z zyskiem"). I ja niby ściągam złom?

O konsekwencjach proponowanych zmian w podatku akcyzowym przeczytasz również TUTAJ.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Handlarz szczerze o nowej "kaczyzie"!

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 831,

przeczytane przez: 49 369 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony