Idiota z galerii. "Widzicie? Wiedziałem, że nic mi nie zrobią"

​Jesteś pełnym fantazji nastolatkiem, twój młody organizm nieustannie domaga się kolejnych dawek adrenaliny, chciałbyś więc zaszaleć, zaimponować rówieśnikom i rówieśniczkom, ale boisz się konsekwencji swoich czynów? Spokojna głowa, bowiem zawsze możesz liczyć na wyrozumiałość organów ścigania.

Zdjęcie

Taka "zabawa" skończyła się właściwie bezkarnie /
Taka "zabawa" skończyła się właściwie bezkarnie
/

Ten pseudeo "motocyklista" na pewno ma małego fiutka /poboczem.pl

Przekonał się o tym 17-letni motocyklista, główny bohater rozsławionego przez media majowego rajdu po centrum handlowym w Tarnowie. Za ten wybryk miał odpowiadać przed sądem jak dorosły, razem z dwoma najstarszymi osobami z pomagającej mu grupy kolegów. Za narażenie na niebezpieczeństwo klientów galerii groziły mu nawet 3 lata pozbawienia wolności jednak prokurator postanowił wystąpić do sądu z wnioskiem o warunkowe umorzenie sprawy. Uzasadnił swoją decyzję młodym wiekiem, dobrą opinią i dotychczasową niekaralnością sklepowego rajdowca.

Tu mała dygresja. W informacjach, dotyczących różnego rodzaju przestępstw, zwykło się podawać górną granicę kary, grożącej za konkretny występek. Zamiast "od - do" mamy wyłącznie "do". Tymczasem po długotrwałych procesach zapadają zazwyczaj wyroki o wiele łagodniejsze. Tak byłoby zapewne również w przypadku incydentu w Tarnowie. Trudno przypuszczać, by młodociany motocyklista trafił do paki i to aż na trzy lata. Zostałby prawdopodobnie potraktowany przez sąd pobłażliwie, co nie znaczy, że całkowicie zwolniony z odpowiedzialności za swój niebezpieczny wybryk. I bardzo dobrze, bowiem więzienie zamiast resocjalizować z reguły deprawuje. Z drugiej strony, brak jakiejkolwiek kary działa antywychowawczo i rozzuchwala. "Widzicie? Wiedziałem, że nic mi nie zrobią..."

Reklama

Zamiast zamykać chłopaka w kazamatach wystarczyłoby nakazać mu przepracowanie określonej liczby godzin w kuchni domu pomocy społecznej, przy przeprowadzaniu dzieci przez jezdnię albo choćby w brygadzie zajmującej się transportowaniem wózków sklepowych we wspomnianej galerii handlowej (nawiasem mówiąc w niektórych środowiskach przymus pracy jest uznawany za dotkliwszą represję niż nobilitujący wręcz pobyt za kratami).

Powyższą opinię podziela też wielu internetowych komentatorów.

"Rozumiem, że to wyskok, sam młody byłem, ale zupełnie bez żadnej kary? Prace społeczne chociaż. Jak on ma wiedzieć, że źle zrobił jak tylko poklask rówieśników zyska? Gdzie tu logika, gdzie zdrowy rozsądek" - pyta "amih".

"Nie posyłać do więzienia OK. Ale kary finansowe powinny być tak dotkliwe, aby zarówno im, jak i ich naśladowcom odechciało się takich pomysłów" - sugeruje "DominikS".

Bardziej radykale rozwiązanie proponuje "oslizg": "Lać pałą po plecach i patrzeć czy równo puchnie! Co to znaczy że młodzi?"

"To, że są młodzi i nie karani to nie znaczy, że nie są matołami. To jeszcze gorzej, bo świadczy że psychika dawno została skrzywiona a brak kary umocni ich przekonanie o bezkarności i niedoskonałości polskiego prawa" - pisze "Gee".

Nie brakuje rzecz jasna również sugestii, że prokuratorski wniosek o umorzenie sprawy jest wynikiem nacisków ze strony ustosunkowanych rodziców młodego motocyklisty.

"Patrz w lusterka, motocykle są wszędzie" - przestrzega popularne hasło znane z naklejek na samochodach. Okazuje się, że "wszędzie" może oznaczać również sklep. W Tarnowie pewien nastolatek, wspomagany logistycznie przez grupę kolegów, wjechał do galerii handlowej, chwilę... czytaj więcej

Dodajmy, że rajdowiec z Tarnowa, choć na razie ma czystą sądową kartotekę, nie jest bynajmniej niewinnym aniołkiem. Tylko w trakcie dojazdu i wyjazdu z galerii popełnił 19 wykroczeń drogowych, za co został ukarany grzywną w wysokości 1000 zł. Nie miał też uprawnień do kierowania motocyklem.

I jeszcze jedno. Wydarzenia w tarnowskiej galerii były akcją zorganizowaną. Młody motocrossowiec korzystał ze wsparcia licznej grupy kumpli. Film z jego przejazdu został opublikowany w Internecie. Zapewne na niejednego małolata podziałał inspirująco. Kto zagwarantuje, że pobłażliwość prokuratury nie zachęci do przekucia skrywanych dotychczas śmiałych zamiarów w czyny, z nieporównanie gorszymi skutkami  niż te z "rajdu"  w Tarnowie?  

 




Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Idiota z galerii. "Widzicie? Wiedziałem, że nic mi nie zrobią"

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 142,

przeczytane przez: 5201 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony