Idiotyzm. Rocznik najważniejszy

Kierowca, kończący 31 grudnia 30 lat, nazajutrz, czyli 1 stycznia, nadal pozostaje trzydziestolatkiem.

Zdjęcie

/poboczem.pl
Za to jego samochód jest o rok starszy. I odpowiednio tańszy. W Polsce bowiem od stanu technicznego auta, przebiegu, ogólnej prezentacji, ważniejszy jest wiek auta, i to liczony nie od chwili, gdy pojazd po raz pierwszy wyjechał na drogi, lecz od daty produkcji. Sprzedawcy tę dziwną przypadłość rodzimego rynku motoryzacyjnego z jednej strony wyszydzają, lecz z drugiej wykorzystują, organizując zimowe, hucznie reklamowane wyprzedaże poprzedniego rocznika aut.

Ze zdroworozsądkowego punktu widzenia samochód wyprodukowany, powiedzmy, w październiku i przetrzymywany kilka miesięcy w salonie u dilera jest nadal samochodem nowym. Nie traci nic na swej rzeczywistej wartości (chyba, że wraz z nowym rokiem wprowadza się zmiany w dotychczasowej wersji modelu). Ale żeby znalazł nabywcę, musi zostać przeceniony. I nabywcę znajduje, bo Polacy, choć tak przywiązani do metryk, myślą racjonalnie i umieją liczyć.

Reklama

Rocznikowe wyprzedaże trafiają też w inny czuły punkt klienteli - zamiłowanie do wszelkich promocji. Zdarza się jednak, że nawet wysokie rabaty, bonusy w postaci kredytu 50/50, darmowego ubezpieczenia, przedłużonej gwarancji, gratisowych usług assistance itp. nie wystarczają, by przekonać wahającego się klienta do zakupu. Ostatecznym argumentem bywa prezent, dorzucony w ostatniej chwili przez sprzedawcę. Czasem wystarczy choćby drobiazg (biorąc pod uwagę cenę samochodu): komplet dywaników czy warte kilkaset złotych opony zimowe. Ludzie uwielbiają bowiem poczucie, że właśnie zrobili świetny interes. Nie tylko wykorzystali nadzwyczajną okazję, kupując ze zniżką faktycznie nowe auto, ale również wytargowali coś naprawdę ekstra. W odwiecznej rozgrywce między kupującym a sprzedającym czują się wtedy stuprocentowymi zwycięzcami.

***

Redakcja serwisu Poboczem.pl nie ponosi odpowiedzialności za wyrażane w komentarzach słowa (a także czyny) osobników, których IQ i poczucie humoru nie pozwoliło na przyswojenie treści artykułu...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Idiotyzm. Rocznik najważniejszy

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony