Ile pali BMW prezydenta?

Kancelaria Prezydenta jest tzw."organem pomocniczym", który pomaga głowie państwa w realizacji jej konstytucyjnych uprawnień i obowiązków.

Zdjęcie

Organizuje wizyty zagraniczne, podsuwa do podpisu nominacje. Dba o to, by proporczyk na prezydenckim BMW przedstawiał flagę Polski, a nie Monaco.

Ile osób zatrudnia? Trzydzieści? Pięćdziesiąt? Cóż, dane te objęte są najwyraźniej klauzulą "tajne, spec. znaczenia". Jak wynika z wyliczeń i nieoficjalnych informacji, obecnie organ ten zatrudnia około 350 osób. To o 150 osób więcej, niż za czasów prezydenta Kwaśniewskiego.

Reklama

Jak premier ulżył kierowcom

Polakowi trudno dogodzić. Na stan naszych dróg narzekają niemal wszyscy, ale gdy tylko na ulicach pojawią się ekipy remontowe kierowcy zamiast okazywać im wdzięczność, wymachują przez okna pięściami, a z wnętrza większości aut sypią się w ich stronę tysiące obelg. czytaj więcej

Prezydencka flota dysponuje 76 samochodami, które jak wiadomo, by się przemieszczać, potrzebują paliwa. Jak dużo? Urzędnicy założyli, że każdy z samochodów przejeżdża średnio 100 km dziennie. Ogłoszono więc przetarg na dostawy paliw w kolejnych 15 miesiącach. Opiewa on na 360 tysięcy litrów paliwa!

Sama obsługa rezydencji prezydenta w Juracie pochłonie 9 tys. litrów benzyny i oleju napędowego.

Jak wyliczyli dziennikarze RMF zakładając, że prezydenckie limuzyny z dużymi silnikami spalają po 13 litrów, to trasę Warszawa-Jurata i z powrotem, prezydent może pokonać 76 razy. Średnio - raz na pięć dni.

Cóż, jak kryzys, to kryzys...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Ile pali BMW prezydenta?

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony