Imieniny, czyli motoryzacja inaczej

Piszę do Państwa redakcji, z nietypową prośbą, a może jak kto woli, ciekawostką którą można potraktować w kategoriach "motoryzacja inaczej". (*)

Zdjęcie

  Po dojściu do mej Madzi (Mazda), wszystko było jasne...
  Po dojściu do mej Madzi (Mazda), wszystko było jasne...
Mam na imię Paweł. Otóż, dnia 29.06.2011 obchodziłem imieniny, tak to jest ten dzień, gdzie większość Pawłów i Piotrów obchodzą swe święto. To też był mój dzień. Ale nie przypuszczałem, że zacznie się on od takiej niespodzianki. A że ta niespodzianka jest związana po części z motoryzacją, bo dotyczy również mojego samochodu, postanowiłem napisać do Was i się nią pochwalić.

Poranek jak każdy inny. 6:30 pobudka, śniadanie, poranna toaleta, potem problem z ubraniem, jaka koszula, jakie skarpety itp. ale to już nie ważne. Laptop na ramię, drugie śniadanie i kierunek drzwi, parking, praca. Jednak ten poranek napisał trochę inny scenariusz. Zaznaczę, że nawet nie pamiętałem, że to jest ten dzień, w którym mam imieniny. Po dojściu na wspominany parking, codzienny plan dnia roboczego został zachwiany, a spowodowany był tym co zobaczyłem. Już zgromadzeni ludzie i sąsiedzi przed moim samochodem mocno mnie zaniepokoili. Ale zauważywszy ich uśmiechy na twarzach, troszkę jakby mi ulżyło. Po dojściu do mej Madzi (Mazda), wszystko było jasne. Z początku pomyślałem, gdzie moja bryka? Bo wyglądem nie przypominała mojej mazdy. Oczom mym ukazało się bogato zdobione kolorowymi farbami plakatowymi białe auto, z napisem na masce "Wszystkiego najlepszego Guga". "Guga" to moje "drugie imię" którym posługują się moi przyjaciele i rodzina. Wracając do samochodu.

Reklama

Zdjęcie

  Oczom mym ukazało się bogato zdobione kolorowymi farbami plakatowymi białe auto...
  Oczom mym ukazało się bogato zdobione kolorowymi farbami plakatowymi białe auto...
Ujrzawszy ten widok, pomyślałem, chcę się obudzić i zacząłem przecierać oczy. Nic nie pomogło. Na samochodzie było pełno namalowanych kolorowych kwiatów wśród których na masce znajdowała się w/w dedykacja, uśmiechnięte buźki na lusterkach, łąka kwiatów na dachu, tylni spojler miał moje imię, piękne czerwone usta na bocznej karoserii, gorące serca, powabne rzęsy na reflektorach i odbite w farbie 4 kciuki na masce. Spoglądając na ten widok, mówiłem sobie, nieee, to niemożliwe. Brakowało tylko ukrytej kamery w żywopłocie tuż obok. Dowodem są zdjęcia i film. Szok, szok, szok! Brakowało słów. Odbite kciuki na masce, zdradziły sprawców całego zamieszania. I tu pojawił się ogromny uśmiech na twarzy i śmiech :) Tak to ONI, moi przyjaciele, moi wariaci, moi mistrzowie, najlepsi z najlepszych, czyli Aga, Weronika, Wiola i Staszek :) Dlatego z tego miejsca, jeśli będzie taka możliwość, chciałbym im gorąco podziękować! To najlepsze moje imieniny w życiu, a 29.06.2011 był najlepszym dniem tego roku. Jesteście WIELCY! Uwielbiam WAS!

Dziękuję Paweł (GuGa)

(*) - list od niezalogowanego czytelnika.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Imieniny, czyli motoryzacja inaczej

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 15,

przeczytane przez: 22 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony