Jadą sobie przez Polskę zagraniczne tiry. I zabijają...

12 lat więzienia grozi Hiszpanowi, sprawcy karambolu, do którego doszło 23 lipca na autostradzie A4 pod Wrocławiem. Kierowana przez niego ciężarówka uderzyła w inny pojazd, a następnie przewróciła się i przygniotła busa oraz samochód osobowy. W wypadku, w którym uczestniczyło łącznie 10 aut, zginęły 4 osoby a 13 zostało rannych.

Zdjęcie

. /RMF
.
/RMF

Przejeżdżające przez Polskę zagraniczne tiry nie mają dobrej opinii wśród innych użytkowników dróg. Dotyczy to zwłaszcza pojazdów ze wschodu. Litwini, Białorusini, Ukraińcy, Rosjanie są często przemęczeni, lekceważą przepisy, spiesząc się, notorycznie przekraczają dopuszczalną prędkość, są przyłapywani na przemycie. Zdarza im się ruszyć w trasę po wypiciu alkoholu...  

"Ponad 8200 mandatów na niecałe 800 tys. złotych wystawili w zeszłym roku inspektorzy transportu drogowego zagranicznym kierowcom, którzy przejeżdżali przez woj. łódzkie. Karą kończyła się co trzecia kontrola. Co ciekawe, jeszcze trzy lata temu z mandatem odjeżdżał tylko co dziesiąty kontrolowany obcokrajowiec."

Reklama

"We wtorkowy poranek na autostradzie A4 w miejscowości Żernica inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Katowicach zatrzymali do kontroli samochód ciężarowy należący do litewskiego przewoźnika, którym wykonywany był międzynarodowy transport drogowy. Przewożono perfumy z Francji do Litwy. Zapach, jaki inspektorzy wyczuli od kierowcy nie był jednak zapachem perfum - była to wyraźna woń alkoholu. Inspektorzy bezzwłocznie przebadali kierowcę alkotestem i stwierdzili, że zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu wynosi 0,64 mg/l."

"Niedaleko Rajgrodu na drodze krajowej nr 61 zderzyły się dwa samochody ciężarowe. W wyniku uszkodzeń zbiorników na drogę wyciekło ponad 1000 litrów paliwa. Trasa była nieprzejezdna przez 12 godzin. Policjanci zatrzymali sprawcę kolizji - obywatela Litwy". "2,5 tys. zł grzywny i półroczny zakaz prowadzenia pojazdów o masie powyżej 3,5 tony na terenie Polski - na taką karę został skazany litewski kierowca tira, który na DK8 między Zambrowem a Białymstokiem wyprzedzał na linii ciągłej pod górę i spychał samochody z drogi." 

Cytat

Polscy kierowcy lubią się skarżyć, że na zagranicznych drogach traktowani są gorzej niż ich koledzy po fachu z krajów zachodnioeuropejskich. Mówią nawet o "polowaniu" na Polaków. Bez przesady. Inni też mieliby powody do narzekania

"Wyposażony w wideorejestrator radiowóz zambrowskich policjantów w trakcie zabezpieczania miejsca kolizji drogowej nagrał niebezpieczne manewry kierowcy białoruskiego tira. Mężczyzna został już za to ukarany przez sąd."

"43-letni obywatel Białorusi została zatrzymany przez wyszkowskich policjantów. Kierowca tira prowadził pojazd mając 1,3 promila alkoholu w organizmie. Chciał przekupić policjantów. Oferował 120 dolarów."

"W Boczowie k. Sulęcina policjanci zatrzymali kierowcę ciężarówki, który miał ponad 2 promile alkoholu. 33-letni Ukrainiec podczas doprowadzania do komendy wybił nogą szybę w radiowozie."

"Rosyjski kierowca tira ukarany rekordowym mandatem. Do polskiego budżetu musiał wpłacić 5922 złote. Łącznie dostał aż 7 mandatów."

To tylko niektóre z licznych informacji na temat wyczynów kierowców ciężarówek zza wschodniej granicy. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że nasi tirowcy na zagranicznych trasach też nie spisują się najlepiej. Niedawno poinformowano, że w co szóstym z 1061 wypadków zagranicznych ciężarówek, do których doszło w ubiegłym roku na brytyjskich autostradach, uczestniczył pojazd z Polski. Byliśmy pod tym względem liderami, wyprzedzając Niemców (udział w 13 proc. wypadków) i Hiszpanów (8,5 proc.). Jak stwierdzili autorzy raportu z firmy Accident Exchange, rosnąca liczba drogowych incydentów wynika z tego, że wielu kierowców ciężarówek z zagranicznymi rejestracjami "ma problemy z odnalezieniem się w warunkach brytyjskiego ruchu autostradowego". (Powyższe dane wyglądają nieco inaczej, jeżeli dopowiemy, iż tiry z Polski obsługują aż jedną piątą całego ruchu towarowego między Wielką Brytanią a Europą kontynentalną. W 2013 r. przewiozły na tej trasie 7,6 mln ton ładunku).

Wypadki to jednak nie jedyny problem. Innym jest przemyt ludzi. Nie dalej jak w czerwcu w czterech polskich ciężarówkach stojących w międzynarodowym porcie w Harwich w Essex policja odkryła 68 nielegalnych imigrantów, głównie z Afganistanu.  

Polscy kierowcy lubią się skarżyć, że na zagranicznych drogach traktowani są gorzej niż ich koledzy po fachu z krajów zachodnioeuropejskich. Mówią nawet o "polowaniu" na Polaków. Bez przesady. Inni też mieliby powody do narzekania. Parę miesięcy temu w środowisku transportowców głośno było o trzech Holendrach, ukaranych przez francuską policję za kombinacje z tachografami i nieprzestrzeganie norm czasu pracy mandatami na łączną kwotę ponad 33 tysięcy euro. Oj, musiało zaboleć...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Jadą sobie przez Polskę zagraniczne tiry. I zabijają...

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 371,

przeczytane przez: 18 464 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony