​Jak ocieplić społeczny wizerunek policji? Może operacją "wymiana koła"?

Policja, delikatnie mówiąc, nie należy do ulubionych, cieszących się największym poważaniem i uznaniem, instytucji w naszym kraju. Dlatego usilnie stara się zmienić swój społeczny wizerunek. Nie od dziś zresztą.

Zdjęcie

Prakowanie policji na miejscu dla inwalidów to jakaś plaga /Fot. https://www.facebook.com/SfotografujPolicjanta?ref=hl /
Prakowanie policji na miejscu dla inwalidów to jakaś plaga
/Fot. https://www.facebook.com/SfotografujPolicjanta?ref=hl /
  • Bo uważa, że jest ponad prawem, Bo podczas interwencji może, Bo kierowca radiowozu ma stosowną grupę, Nie wiem dlaczego
Nie zaznaczono żadnej odpowiedzi !

Dlaczego policja parkuje na miejscach dla inwalidów?

Dlaczego policja parkuje na miejscach  dla inwalidów?
  • 66%
  • 11%
  • 18%
  • 5%
głosów: 19412

W czasach Milicji Obywatelskiej produkowano propagandowe filmiki, pokazujące uśmiechniętych, przystojnych funkcjonariuszy MO, którzy rozdawali dzieciom lizaki, przeprowadzali staruszki przez jezdnię itp. Dziś na taki bajer pewnie nikt nie dałby się nabrać. Trzeba sięgać po bardziej wyrafinowane metody. Wykorzystać powszechność Internetu, popularność serwisów społecznościowych, a także fakt, że coraz więcej kierowców montuje  swoich samochodach kamerki, rejestrujące wydarzenia na drodze.

To założenia ogólne, a konkrety? Proszę bardzo. Mamy tu gotowy pomysł, który nasunął się nam po obejrzeniu krótkiego filmiku, nakręconego w Wielkiej Brytanii. Widzimy na nim policjanta, który zmienia koło w samochodzie, podczas gdy podróżująca tym autem para spokojnie gawędzi sobie na poboczu autostrady.

Reklama

Hm... A gdyby tak u nas? No nie, bez przesady. Stąpamy twardo po ziemi i nie liczymy na podobne, spontaniczne zachowania polskiej drogówki, która ma przecież na głowie mnóstwo innych obowiązków. To musi być starannie zaplanowana i zorganizowana akcja z udziałem nowo powołanej służby, której jedynym zadaniem będzie podejmowanie interwencji, ukazujących ludzkie oblicze policji.

Trudno oczywiście oczekiwać, że członkowie owej specgrupy będą krążyć po kraju w poszukiwaniu okazji do takich działań. Oczekiwanie na korzystny zbieg okoliczności byłoby zbyt kosztowne i nieefektywne. Dlatego konieczne będzie inscenizowanie odpowiednich sytuacji.

Cytat

Widok kucającego przy samochodzie, spoconego funkcjonariusza z wielkim brzuchem i w opadających spodniach mógłby zamiast podziwu budzić szyderstwa

Operacja "wymiana koła" świetnie nadaje się do tego celu. Wyobraźcie sobie następującą scenę... Szczyt sezonu urlopowego. Na pasie awaryjnym prowadzącej nad morze autostrady A1 stoi samochód, najlepiej marki i modelu, świadczącego o co najwyżej przeciętnym statusie materialnym jego właścicieli. Obok auta leży zdemontowane koło i góra wyjętego z bagażnika wakacyjnego ekwipunku. Przy podnośniku biedzi się dwóch policjantów, którzy wysiedli z zaparkowanego obok oznakowanego radiowozu. Na efekt ich pracy czeka rodzina z trojgiem małych dzieci, zaaferowana i wyraźnie wzruszona ofiarnością funkcjonariuszy. Wzruszeni są także przejeżdżający obok kierowcy. Filmują, a później wrzucają do sieci spoty, dokumentujące niecodzienne zdarzenie. Po kraju roznosi się wieść: nasza policja nie tylko ściga, łapie i karze, ale w razie potrzeby potrafi pospieszyć z pomocą zwykłym ludziom.

Internauci polują na... policjantów

Ponad 40 tysięcy internautów poparło już na Facebooku akcję o nazwie "Sfotografuj policjanta". czytaj więcej

Oczywiście nie wolno przesadzać. Dwa-trzy tego rodzaju filmiki wywołają pożądany skutek. Piąty czy dziesiąty zostanie już przyjęty obojętnie, a nawet zacznie rodzić podejrzenia, że akcja z kołem jest zwykłą ustawką. Należy zatem zadbać o odpowiednie zróżnicowanie scenariuszy. To już jednak zadanie dla specjalistów od reklamy i marketingu.

I jeszcze parę słów o formowaniu wspomnianej policyjnej specgrupy. Organizowanie powszechnego castingu błyskawicznie zdemaskowałoby całe przedsięwzięcie. Dlatego należy działać dyskretnie, dobierając członków nowej służby na zasadzie kompetencji technicznych, ale i ogólnej prezencji. Widok kucającego przy samochodzie, spoconego funkcjonariusza z wielkim brzuchem i w opadających spodniach mógłby zamiast podziwu budzić szyderstwa. Odradzalibyśmy także zatrudnianie do tej roli zawodowych aktorów. Artur Żmijewski jako "ojciec Mateusz" wypada być może wiarygodnie, ale czy równie przekonująco jak w sutannie wyglądałby w policyjnym mundurze?             

Policja w UK /poboczem.pl

Czytaj również: "Sfotografuj policjanta" - akcja, która stała się hitem

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: ​Jak ocieplić społeczny wizerunek policji? Może operacją "wymiana koła"?

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 201,

przeczytane przez: 3861 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony