Jak premier ulżył kierowcom

Polakowi trudno dogodzić. Na stan naszych dróg narzekają niemal wszyscy, ale gdy tylko na ulicach pojawią się ekipy remontowe kierowcy zamiast okazywać im wdzięczność, wymachują przez okna pięściami, a z wnętrza większości aut sypią się w ich stronę tysiące obelg.

Zdjęcie

Kliknij
I prawdę mówiąc, nie ma się czemu dziwić...

Ponieważ większość fachowców już dawno spakowała swój cały dobytek w podręczną torbę i tanimi liniami odleciała służyć swoją wiedzą bardziej cywilizowanym krajom, poziom tych, którzy pozostali przeważnie nie odbiega znacząco od poziomu gruntu, na którym starają się oni budować nowe drogi. Jak większość kierowców zdążyła już zauważyć, organizacja pracy woła o pomstę do nieba, a cały kraj tonie w kilometrowych korkach. Okazuje się jednak, że opóźnienia w budowie autostrad i dróg ekspresowych mają różne podłoże. Do ich powstawania znacząco przyczynia się np.... władza. Nie chodzi tu bynajmniej tylko o kwestię finansowania, która spędza sen z powiek samorządom i stanowi źródło ciągnących się latami konfliktów. Podobny wpływ mają też rządowe kolumny, przemierzające klepiska naszego kraju.

Reklama

Władza jeździ torowiskiem

Droga redakcjo. Jest w Krakowie taka ulica, na której jakiś czas temu wydzielono torowisko. Mowa o Grzegórzeckiej. czytaj więcej

Za przykład niech posłuży krajowa trójka, na której prace prowadzone są już od kilku tygodni. Jeszcze parę dni temu front robót zatrzymał się (dosłownie) w miejscowości Kochlice (woj. Dolnośląskie) położonej pomiędzy Legnicą a Lubinem. Ponieważ, w zasadzie, jest to jedyna droga łącząca ze sobą te dwa miasta mieszkańcy nie ukrywali niezadowolenia. Pracownicy firmy prowadzącej prace wyposażeni w "lizaki" starali się kierować ruchem, ale wielu kierowców zupełnie nie zawracało sobie nimi głowy. Patrole policji również zdawały się omijać to miejsce i w efekcie jedno "wahadło" sprawiało, że pokonanie niespełna 20 kilometrowego odcinka drogi pomiędzy Lubinem a Legnicą zajmowało niekiedy nawet ponad dwie godziny.

Niepokojące plany nowych autostrad

Jako pierwszy serwis w kraju publikujemy plan rozbudowy sieci autostrad w Polsce w związku z przyznaniem nam przez UEFA organizacji mistrzostw Europy w 2012 roku. Niestety, w Ministerstwie Transportu nie udało się jeszcze potwierdzić, czy przysłany przez czytelnika projekt doczeka się realizacji. czytaj więcej

Otuchy kierowcom dodał nie kto inny, jak sam pan premier - Jarosław Kaczyński - który w miniony czwartek zaszczycił swoją obecnością oba miasta. Ku zdziwieniu wielu obywateli, którzy przezornie wyjechali z domu wcześniej, dojazd w owym dniu do Legnicy czy Lubina nie był obarczony żadnymi utrudnieniami. Ruch w obu kierunkach odbywał się płynnie, a znienawidzone wahadło zniknęło. Wprawdzie następnego dnia, nico dalej pojawiło się ono znowu, ale nie było już ono tak uciążliwe jak zazwyczaj. Być może dlatego, że w Lubinie świętowano 25 rocznicę wydarzeń lubińskich, w obchodach której nie brał wprawdzie udziału pan premier, obecny był za to jego brat Lech Kaczyński, czyli pan prezydent.

Autostradowy sabotaż

Dzisiejszy dzień to kamień milowy w historii rodzimej infrastruktury drogowej. Nad polskimi kierowcami zlitował się w końcu Komitet Wykonawczy Europejskiej Unii Piłkarskiej. Mając w pamięci niedawną wizytację i podróże po naszych drogach, ludzie z UEFA postanowili wspomóc nas w tej beznadziejnej... czytaj więcej

Trzeba jednak przyznać, że jeden czy dwa dni opóźnienia to przecież znowu nic takiego w porównaniu z liczonymi w latach zaległościach w budowie autostrad.

Wypada jeszcze dodać, że prace remontowe na tym odcinku drogi wciąż trwają, a wędrujące wahadło codziennie dostarcza nowych wrażeń śpieszącym obwodnicą Legnicy kierowcom.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Jak premier ulżył kierowcom

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony