Już za kilka lat w Polsce...

Żyję w roku 2012. Właśnie rozpoczęły się Mistrzostwa Europy. I to wszystko w moim pięknym kraju! Zadowolony z tego faktu wstałem z łóżka i po śniadaniu wyszedłem jak co dzień do pracy.

Zdjęcie

Już za kilka lat w Polsce...
Już za kilka lat w Polsce...
Wychodząc przez garaż pogłaskałem z czułością mój nowy samochód i łypnąłem okiem na auto żony. Hmm, moja córka niedługo kończy kurs prawa jazdy, jak zresztą wszyscy w jej klasie i zaczęła przebąkiwać o aucie dla niej. Będzie trzeba kupić dwa, bo samochód żony ma już 3 lata i nadaje się już do recyklingu. Ach te kredyty...

To dobrze, że rząd wraz z producentami samochodów przekonał społeczeństwo, że samochód starszy niż 3 lata stanowi duże niebezpieczeństwo na drodze, nie wspominając o środowisku i po tym okresie należy go złomować. Zresztą przecież są odpowiednie przepisy - całe szczęście szczegółowo egzekwowane.

Reklama

Poza tym przecież trzeba chronić miejsca pracy poprzez kupowanie nowych samochodów. To obowiązek każdego podatnika. Opłaty zawarte w cenie samochodu, to przecież również istotna część dochodów Państwa.

Cały czas mam przed oczami migawki z TV, kiedy pokazywali radość robotników po decyzji zarządów fabryk, że zamiast pensji dostaną oni w ramach wynagrodzenia samochody, które produkują w przyjaznym kredycie 150%. Po wyjściu z domu wsiadłem do ekologicznego trolejbusu (autobusu na prąd). Ciekawe skąd ten prąd? Na pewno z jakiegoś ekologicznego, odnawialnego źródła. Od kiedy wprowadzono na terenie zabudowanym zakaz jazdy samochodami w godzinach 04:00 - 24:00 powietrze jest wyraźniej czystsze.

No i ten piękny widok pustych wielopasmowych dróg w centrum, który widzi się jadąc stojącymi w korkach na buspasach autobusami. Coś pięknego.

Te korki zresztą nie są irytujące, bo przecież i tak od kiedy w UE wprowadzono ograniczenie prędkości (kiedy jeszcze samochodem można było jeździć co drugi dzień) do 30 km/h i bezkolizyjne światła na każdym przejściu dla pieszych i skrzyżowaniach, ruch i tak był powolny. Pozdrawiam przez szybę jadących drogą dla rowerów rowerzystów. Ach ta szybkość jednośladu... Coś powinni z tym zrobić, bo kiedy rowery wyprzedzają trolejbus, widzę w ich szalonych kierowcach potencjalnych dawców nerek. Prawie jak motocykliści, kiedy jeszcze jazda motocyklem była legalna.

W programie TV, który jest emitowany w trolejbusie widzę reportaż o organizacji Mistrzostw. Pokazują w ostatniej chwili ukończone autostrady. To dobrze, że rząd zezwolił na jazdę po nich tylko obcokrajowcom. Przynajmniej nasi goście, mogą się szybko przemieszczać (na autostradzie przecież obowiązuje ograniczenie prędkości aż do 60 km/h) z meczu na mecz. To na pewno dobrze wpłynie na obraz mojego kraju w Europie. Tylko jak ten kraj się nazywa? Zaraz, zaraz...Nie mogę sobie przypomnieć!

Uff, już się obudziłem, za oknem słyszę warkot ulicy... Cały dzień będę się zastanawiał, czy mój sen nie będzie proroczy.

Materiał od niezalogowanego użytkownika: mstrucz

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Już za kilka lat w Polsce...

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 4,

przeczytane przez: 6 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony