Kant stary jak świat

Witam. Mam 22 lata i 5 razy w tygodniu dojeżdżam na uczelnie ponad 30 km. Dzisiaj wracając zobaczyłem na poboczu audi a4 avant na zagranicznych rejestracjach i człowieka w garniturze, który wołał o pomoc. (*)

Zdjęcie

Audi A4 avant
Audi A4 avant
Zatrzymałem się i okazało się, że mężczyzna nie mówi po polsku. Jakoś ten angielski jeszcze znam i udało mi się z nim dogadać. Powiedział mi, że naprawiał skrzynie biegów w Warszawie i jedzie do Katowic (powinienem był się domyślić, że coś jest nie tak skoro jest na trasie nr 10 między Bydgoszczą a Toruniem...) i nie ma pieniędzy na paliwo.

W zastaw chciał mi dać pełno złota, dał też wizytówkę niemieckiej firmy handlującej samochodami. Chciał 1700 zł ale powiedziałem, że nie mam takiej kwoty. Dał mi do ręki całe złoto jakie miał na sobie i mówił, żebym go uratował bo nikt nie chce mu pomóc, że jest w obcym kraju, nie zna języka itp...

Reklama

W samochodzie była cała jego rodzina 2 dzieci, żona i jakiś inny mężczyzna chyba brat. mówił, że jutro będzie miał pieniądze, bo jedzie załatwić sprzedaż samochodów itp. Po kilkuminutowej rozmowie dałem mu około 200 zł, a on mi sygnet i dwa łańcuszki, wszystko wyglądało na piękne złoto. Jeszcze dałem mu mapę i pokazałem jak ma jechać.

Dojechałem do miasta i zaraz odwiedziłem złotnika, żeby wszystko sprawdził. Okazało się, że to wszystko zwykły metal lekko pozłacany, a na pytanie "ile to może kosztować" usłyszałem - "razem z 10 zł, bo to chyba jest tylko jakaś farba". Oczywiście zadzwoniłem pod numer z wizytówki, który okazał się jakimś prywatnym mieszkaniem w Warszawie.

Zapomniałem dodać ale oszust mówił, że odda mi 3 razy tyle gdy będzie odbierał to złoto które daje mi w zastaw. Wziął mój numer telefonu, żeby umówić się na spotkanie i jestem teraz zakłopotany, bo nie wiem co może z tym numerem zrobić, komu podać czy nawet wydrukować go na swoich wizytówkach...

U złotnika dowiedziałem się, że taka sytuacja miała już miejsce bo ktoś wcześniej przyszedł z podobnym sygnetem do sprawdzenia i mówił o tym. Człowiek pomaga, a zostaje oszukany bez żadnych skrupułów.

Chcesz dobrze, wyjdzie jak zwykle. (*) - list do redakcji

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Kant stary jak świat

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 94,

przeczytane przez: 141 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony