Kara śmierci za... ucieczkę przed policją

Już od bardzo dawna w polskim prawie nie ma kary śmierci. A jednak wciąż trafiają się tacy, którzy sami ją sobie wymierzają, i to za wykroczenia czy przestępstwa zagrożone o wiele łagodniejszymi sankcjami. Na przykład za ucieczkę przed policją...

Zdjęcie

. /Fot. Piotr Kamionka /Reporter
.
/Fot. Piotr Kamionka /Reporter

Czy wiecie, gdzie leży powiat wysokomazowiecki? Gdzie w tym powiecie znajduje gmina Kulesze Kościelne? A w tej gminie miejscowość Chojane-Stanowięta? To właśnie tam w nocy z  14 na 15 października jadący z dużą prędkością kierowca volkswagena golfa nie zatrzymał się na wezwanie policji. Potem, uciekając przed pościgiem, stracił panowanie nad pojazdem i wpadł do przydrożnego stawu. W wyniku wypadku życie stracili trzej młodzi mężczyźni w wieku 19, 20 i 25 lat.

Tego rodzaju zdarzenia wywołują zazwyczaj burzliwą dyskusję w sieci, dzieląc internautów na dwie, zażarcie spierające się grupy. Jedni pochwalają zdecydowane działania policji, inni użalają się nad losem ofiar, obwiniając funkcjonariuszy o prowadzącą do tragedii nadgorliwość. Podobnie było i tym razem, chociaż, co nieco zaskakuje, ogromna większość komentatorów opowiedziała się po stronie załogi ścigającego golfa radiowozu.

Reklama

"Z całym szacunkiem dla osób, które zginęły (...). Sprawa jest prosta. Jeśli ktoś ucieka przed policją, jej obowiązkiem jest podjąć pościg. Autem może jechać poszukiwany przestępca, zabójca i tak dalej. Uciekając, sam się naraża na niebezpieczeństwo, naraża też innych. (...) Nikt w takich przypadkach nie ma prawa zarzucać coś policji... bo gdyby taki gostek przejechał kogoś, to byłby krzyk "gdzie policja" . Policjant ma za zadanie wyeliminować niebezpieczeństwo. Moim zdaniem w pewnych warunkach powinni nawet strzelać w opony i tyle" - pisze "adixxx".

"Zginęli tylko przez własną głupotę i brawurę. Naoglądali się za dużo amerykańskich filmów i chcieli pokazać jak się robi w ...ja policję. Zapomnieli tylko, że to nie film" - zauważa "TTT".

"To proste, jak policja nakazuje się zatrzymać, to się auto zatrzymuje i nie byłoby problemów. Po co kozaczyć?" - podsumowuje "renówka".

Do nielicznych, którzy wyrazili odmienną opinię, należy "kierowca": "Przykro słuchać takich informacji. Policja mogła zastosować inny sposób zatrzymania (...) Narażają siebie i innych na śmierć lub kalectwo, po co gonić, jak można było spokojnie ich wytropić i wszyscy by żyli."

Takie głosy spotykają się jednak z natychmiastową krytyką.

"Spisać numery? Śmiechu warte, jak udowodniliby potem komukolwiek, nawet właścicielowi, że jechał z niebezpieczną prędkością? Powiedziałby, że auto mu ukradli... A gdyby kogoś zabili po drodze, to po czyjej stronie układałyby się sympatie komentujących?" - pyta "wr".

Dość ryzykowną tezę sformułował "dasauto", pisząc: "Ścigany był tylko kierowca. Pasażerowie nie byli ścigani. Dlaczego zginęli w imię pościgu? Tą sprawą powinien zająć się prokurator, bo funkcjonariusze policji przyczynili się do śmierci przynajmniej dwóch niewinnych osób."

Że niby jak? Że policjanci powinni najpierw sprawdzić, czy w samochodzie, który nie zatrzymał się do kontroli, jedzie tylko kierowca i dopiero wtedy ruszyć za nim w pościg? A w sytuacji, gdy w aucie znajduje się więcej osób, dać sobie ze ściganiem spokój? Jak to przełożyć na operacyjną praktykę?

Śmierć człowieka zawsze jest ogromnym nieszczęściem. Ważne jednak, że w tragicznym incydencie w województwie podlaskim nie doszło do tego, co przy okazji ucieczek i pościgów wydaje się najgorsze - nie było ofiar wśród osób postronnych. Nie zmienia to faktu, że jak zwykle chcielibyśmy przestrzec przed ferowaniem pospiesznych wyroków. Nie znamy przecież dokładnego przebiegu zdarzenia. Nie wiemy, kto kierował volkswagenem. Nie wiemy, dlaczego nie zatrzymał się na wezwanie policji. Czy tylko ze względu na obawy przed mandatem za zbyt szybką jazdę? A może obciążały go inne, poważniejsze przewinienia? (Niektórzy internauci sugerują, że kierowca golfa był dobrze znany organom ścigania, a nocna akcja policji miała charakter nie rutynowej kontroli, lecz z góry zaplanowanej zasadzki). Pewne sprzeczności pojawiają się również w medialnych doniesieniach na ten temat. W radiu słyszeliśmy, że jeden z funkcjonariuszy reanimował wyciągniętego na brzeg pasażera samochodu, podczas gdy drugi nurkował, usiłując wydobyć pozostałą dwójkę. Według Polskiej Agencji Prasowej, ratowaniem z topieli podróżujących golfem mężczyzn zajmowali się również strażacy. Zatem powtarzamy: ostrożnie z formułowaniem kategorycznych opinii.

A tak nawiasem mówiąc i niekoniecznie do końca a propos wydarzeń z okolic wsi Chojane-Stanowięta...W niedzielne późne popołudnie, wracając z podróży w Bieszczady, zatrzymaliśmy się w pewnym przydrożnym barze koło stacji paliw. Panował tam spory ruch. Co chwila przy ladzie pojawiali się młodzi na ogół mężczyźni. Składali wielce monotematyczne zamówienia: piwo - wódka - piwo - wódka - dwa piwa... Mamy szczerą nadzieję, że wśród pijących byli wyłącznie pasażerowie a kierowcy grzecznie czekali na nich w samochodach.

Na koniec przypomnijmy, że kierowcy, który nie zatrzyma się do kontroli i zmusi policję do pościgu popełnia przestępstwo, za które grozi mu 5 lat więzienia. O karze śmierci nie ma mowy.          

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Kara śmierci za... ucieczkę przed policją

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 180,

przeczytane przez: 6337 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony