Kiepskie zdjęcia z fotoradarów

Co trzecie zdjęcie wykonane przez stołeczne fotoradary nadaje się tylko do wyrzucenia do kosza - informuje "Życie Warszawy".

Zdjęcie

Nie od dziś wiadomo, że oprócz ilości liczy się także jakość
Powód: urządzenia do fotografowania piratów drogowych były źle ustawione. Na fotkach widniała twarz kierowcy, ale zabrakło numeru rejestracyjnego pojazdu lub została uchwycona tylko jego część. Bywa, że obraz zakłócają refleksy światła odbitego od mokrej jezdni. Zdarza się też, że na jednym zdjęciu uwieczniono kilka samochodów.

Zdjęcie

Co trzecie zdjęcie nadaje się do wyrzucenia do kosza
No proszę. Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo ruchu drogowego chwalą się dynamicznie rosnącą liczbą ustawianych przy jezdniach fotoradarów, tymczasem nie od dziś wiadomo, że oprócz ilości liczy się także jakość. 32 proc. odrzuconych w Warszawie zdjęć z fotoradarów to ponad 7 tysięcy sprawców wykroczeń, którym udało się uniknąć kary. No i utrata niemałych dochodów z mandatów. Jeżeli równie źle, jak w stolicy, jest w całym kraju, wówczas problem staje się naprawdę poważny, a straty finansowe wielomilionowe.

Reklama

Policja obarcza winą za fatalne wskaźniki siebie, a konkretnie funkcjonariuszy, odpowiedzialnych za niewłaściwe ustawienie rejestratorów. I całe szczęście, bo przerzucanie jej na kierowców, wprowadzanie wymogu, aby dostosowywali prędkość i sposób jazdy do potrzeb fotoradarów, byłoby co najmniej śmieszne.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Kiepskie zdjęcia z fotoradarów

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 102,

przeczytane przez: 153 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony