Kierowca dostał mandat za "Smoleńsk"!?

Jest kolejny poszkodowany wskutek katastrofy smoleńskiej. Oto pewien krakowski kierowca został ukarany za to, że słysząc w radiu wezwanie do uczczenia minutą ciszy ofiar wypadku prezydenckiego tupolewa, zatrzymał swój samochód na lewym pasie ruchliwej, trzypasmowej ulicy.

Zdjęcie

  Prawo niewiele mówi również na temat jedzenia za kierownicą
  Prawo niewiele mówi również na temat jedzenia za kierownicą
Gest ten nie spodobał się najwyraźniej innym użytkownikom drogi. Ktoś zakapował nieszczęśnika policji, a ta wlepiła mu trzy stówy mandatu i sześć punktów karnych za spowodowanie zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu. Przyznając jednocześnie, że żadne przepisy nie regulują zachowania kierowców w takich sytuacjach.

Zobacz również:

  • Policja z amerykańskiego stanu Ohio dostała zgłoszenie od kierowcy, który w czwartek zauważył, jak pewna kobieta, prowadząc samochód, karmiła dziecko piersią i rozmawiała przez telefon. więcej

Mamy zatem do czynienia z luką w prawie, którą trzeba jak najszybciej załatać! Co i raz słyszymy przecież, że w związku z jakimś wzniosłym wydarzeniem, na przykład kolejną rocznicą wybuchu II wojny światowej czy powstania warszawskiego, "na chwilę przystanęły samochody". Co to znaczy: "na chwilę"? Jak długo ona powinna trwać? Gdzie przystanęły? Jak zasygnalizowały ten manewr? To wszystko trzeba precyzyjnie określić!

Reklama

Wielu kierowców, chcąc zamanifestować swoje zaangażowanie w żałobę, ma zwyczaj przywiązywania do anten czarnych wstążeczek. W tym zakresie również panuje kompletne bezhołowie. A taka wstążka może się urwać, wpaść na szybę jadącego z tyłu pojazdu, przestraszyć jego kierowcę i wypadek gotowy. Mamy nadzieję, że doczekamy się wreszcie rozporządzenia, które rozpisze na paragrafy, punkty i podpunkty wymiary żałobnych tasiemek, materiał, z którego mogą być one wykonane, sposób ich mocowania itp.

Uregulowania wymaga nie tylko żal, ale także radość, przejawiana przez zmotoryzowanych. Samochody kibiców piłkarskich, jadących na mecz swojej ukochanej drużyny, powiewają flagami, wystawionymi za szyby szalikami klubowymi. Bez jakiekolwiek podstawy prawnej. Co? Że nikomu to nie szkodzi? No to wyobraźmy sobie, że z przeciwka nadjeżdża fan innej drużyny. Czy ktoś zagwarantuje, że na widok znienawidzonej konkurencji nie pójdzie z nią na czołówkę?

Jest wiele innych, wciąż kodeksowo niezagospodarowanych obszarów zmotoryzowanego życia. Próżno szukać choćby przepisów, dotyczących obuwia kierowcy. Wolno prowadzić auto w szpilkach, w japonkach czy nawet boso. Policjant na widok faceta wysiadającego zza kółka w plażowych klapkach na nogach może poczuć dojmujące świerzbienie w bloczku mandatowym, ale pozbawiony jasnych wytycznych będzie bezradny jak rząd w starciu z chińskimi budowniczymi autostrad. Byłoby inaczej, gdyby istniały konkretne przepisy, określające materiał i grubość podeszwy butów, maksymalną wysokość obcasów, zakazujące jazdy z rozwiązanymi sznurowadłami...

Nie zaznaczono żadnej odpowiedzi !

Co według ciebie przeszkadza najbardziej w prowadzeniu auta:

  • 4%
  • 24%
  • 2%
  • 6%
  • 0%
  • 10%
  • 3%
  • 31%
  • 16%
  • 4%
głosów: 16802
Prawo niewiele mówi również na temat jedzenia za kierownicą. A to też może rodzić poważne zagrożenia na drogach. Co będzie, gdy wchodząc w ostry zakręt zakrztusimy się kanapką z salcesonem? Albo gdy wskutek wstrząsu na wiosennym przełomie wpadnie nam do krtani landrynka? Wniosek: rozporządzenie w sprawie formy i treści posilania się podczas prowadzenia auta jest wręcz niezbędne.

Na tym nie koniec. Ustawodawca przyczepił się nie wiedzieć czemu do telefonów w samochodach. Zakazuje wysyłania sms-ów i gadania przez trzymaną w ręce komórkę, a przecież każda wymiana zdań w aucie stwarza potencjalne niebezpieczeństwo na drodze. Będzie tak, dopóki nie określimy w kodeksie drogowym tematów, których broń Boże nie wolno poruszać w rozmowie z kierowcą: ceny benzyny, jakość dróg, poziom gry narodowej reprezentacji futbolowej, polityka mandatowa wobec zmotoryzowanych, odpowiadających na apele polityków o minutę ciszy... Lista z pewnością będzie długa.

Luki w prawie to zaproszenie do samowoli. Od samowoli tylko krok do awanturnictwa, a gdzie jak gdzie, ale na drogach awanturników nie potrzebujemy!

***

Redakcja serwisu Poboczem.pl nie ponosi odpowiedzialności za wyrażane w komentarzach słowa (a także czyny) osobników, których IQ i poczucie humoru nie pozwoliło na przyswojenie treści artykułu...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Autor:

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Kierowca dostał mandat za "Smoleńsk"!?

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 99,

przeczytane przez: 148 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony