Kobieta z chwilą zajęcia miejsca kierowcy staje się "babą" (Tekst na "nie")

​Gdy w okienko najpopularniejszej wyszukiwarki stron www wpisaliśmy frazę "kobieta za kierownicą", w ciągu 0,25 sekundy otrzymaliśmy 379 tysięcy wyników. Po zastąpieniu słowa "kobieta" słowem "baba", liczba odpowiedzi zmalała ponaddwukrotnie, do 148 tys.

Zdjęcie

Dla kobiet  samochód jest tylko środkiem transportu. Ma być funkcjonalny /Fot. Adam Wysocki /East News
Dla kobiet samochód jest tylko środkiem transportu. Ma być funkcjonalny
/Fot. Adam Wysocki /East News
Dlaczego zatem w opinii tak wielu mężczyzn każda kobieta z chwilą zajęcia miejsca kierowcy natychmiast staje się "babą"? Oto 10 powodów, dla  których tak się właśnie dzieje. Uprzedzamy jednocześnie, że poniższe zestawienie zostało sporządzone z typowo samczego punktu widzenia, jest klinicznym przykładem ulegania obrzydliwym stereotypom, a jego lektura może poważnie zagrażać zdrowiu psychicznemu czytającego. Każdy czyni to na własną odpowiedzialność. Aha, już wkrótce, dla równowagi, zamieścimy listę 10 powodów, dla których lubimy i cenimy kobiety zasiadające za kierownicą samochodów.     

1. Baby są bojaźliwe

- "Długo będziemy się jeszcze tak wlekli? Dlaczego go nie wyprzedzisz?" - pyta prowadzącą auto żonę coraz bardziej zirytowany mąż, jadący w roli pasażera.

Reklama

- "Bo nie wiem, czy zdążę. Z przeciwka cały czas coś jedzie..."

- "Na pewno zdążysz. Przecież to traktor!"

Awantura gotowa. Baby nie potrafią ocenić szybkości i odległości. Zwalniają przed każdym zakrętem. Panicznie boją się wyprzedzać. I głupio się tłumaczą, że nie radzą sobie w trasie, bo wpuszczamy je za kółko tylko raz w roku, gdy wracamy z organizowanych na działce za miastem zakrapianych imienin szwagra.

2. Baby są niezdecydowane

Widać to nie tylko przy wyprzedzaniu, ale także przy wjeździe na autostradę. Facet wie, że pas rozpędowy służy, jak sama nazwa wskazuje, do nadania pojazdowi właściwej prędkości i umożliwienia bezpiecznego włączenia się do ruchu na autostradzie. Baba dojeżdża do końca tego pasa, zatrzymuje się i czeka aż ktoś litościwie ją wpuści na pas właściwy. Albo używanie kierunkowskazów... Niektóre baby włączają migacz już na kilometr przed skrętem, inne robią to w ostatniej chwili. Nie sygnalizują zamiaru zmiany pasa ruchu, lecz sam skręt. I jedno, i drugie - bez sensu.    

3. Baby nie umieją parkować

To najpowszechniejsza ich bolączka. Każdy facet ma w zanadrzu dziesiątki opowieści na temat tej przypadłości. Nawet prezentowana często w okresie Euro 2012 telewizyjna reklama jednego z browarów dla zilustrowania hasła: "Dla tych, co trafiają w słupek", wykorzystała filmik, ukazujący parkingowe problemy blondwłosej niewiasty.

Baba, by zaparkować, potrzebuje do tego manewru miejsca, wystarczającego na ustawienie trzech pojazdów. I nigdy nie potrafi zmieścić się w wyznaczonym liniami boksie na parkingu w centrum handlowym. Dla prawdziwego macho nie ma nic zabawniejszego niż widok dwóch kobiet, z których jedna chce zaparkować samochód, a druga, pilotując ją z zewnątrz, pragnie ułatwić koleżance to arcytrudne zadanie. Obie są zazwyczaj jednakowo zdenerwowane i przerażone.

Feministki wymyśliły, że kobiece problemy z parkowaniem wynikają z zaburzeń  zmysłu orientacji przestrzennej, związanych z gospodarką hormonalną organizmu, oraz z rzekomej odmienności budowy niewieściego mózgu, którego rozwój ewolucyjnie skupił się na obszarach odpowiedzialnych za czynności znacznie bardziej ważkie dla człowieka i całej ludzkości. Tja... 

4. Baby nie znają się na technice motoryzacyjnej

- "Rany boskie, ktoś ukradł mi silnik!" - woła, zaglądając pod maskę auta, właścicielka fiata 126p.

- "Nic się nie martw, weźmiesz mój. Mam z tyłu zapasowy..." - uspokaja ją koleżanka, posiadaczka identycznego samochodu.

Anegdotka stara, ale wciąż na czasie. Spróbuj pogadać z babą o różnicach między pompowtryskiwaczami a systemem common rail. Wyjaśnij jej, jaki jest wpływ zasilania silnika paliwem LPG na gniazda zaworowe. Rozpocznij dyskusję o wadach i zaletach downsizingu... Beznadziejna sprawa. "O ile temat wymiany butów na wiosenne jest dla nas kobiet prostą codzienną czynnością o tyle z oponami idzie nam odrobinę gorzej" - czytamy na jednym z blogów, specjalizujących się w tematyce kobieco-motoryzacyjnej. Święte słowa.

5. Baby nie dostrzegają przyjemności, płynącej z jazdy samochodem

Porsche 911 carrera S, kabriolet, nówka. Sześciocylindrowy silnik o mocy 400 KM. 4,3 sekundy od zera do setki. 160 km/godz. w ciągu 9,1 sekund od startu. Wjeżdżasz na autostradę, wciskasz guzik, zmieniając tryb pracy zespołu napędowego i wydechu w opcję "sport plus". "Porszak" pędzi pewnie, niczym przyklejony do szosy gokart. I nagle twoją euforię studzi głos siedzącej obok towarzyszki podróży: "Chcesz, żeby urwało mi głowę? Czy możesz zwolnić i zamknąć dach?" Ludzieeeee....!

Dla bab samochód jest tylko środkiem transportu. Ma być funkcjonalny. Wygodne fotele, dobra widoczność, łatwy dostęp do tylnych siedzeń, bezproblemowy montaż fotelika dla dziecka, bagażnik mieszczący hipermarketowe zakupy... I żeby wóz mało palił. Z cech pozaużytkowych liczy się wyłącznie kolor nadwozia. Frajda z szybkiej jazdy rasową tylnonapędówką? A co to takiego?

6. Baby nie rozumieją męskich ambicji

Mieliście jechać na wymarzone przez nią wczasy. Tydzień na egipskich plażach, opcja all inclusive, tylko we dwoje. Tymczasem jemu trafiła się mazda mx5 z 1990 r.  Dwuosobowy roadster, kabriolet z ręcznie rozkładanym dachem. Co prawda dziurawym, ale przecież nie pada. I to wszystko za psie pieniądze, właśnie te przeznaczone na urlop. Takiej superokazji nie wolno było przepuścić, więc zupełnie nie wiesz, o co te płacze i pretensje.

7. Babom brakuje podzielności uwagi

Ręce zaciśnięte na kierownicy, wzrok utkwiony w drodze... Baby za kółkiem są całkowicie skupione na czynności prowadzenia samochodu. Nie dostrzegają niczego, co dzieje się wokół nich. W przeciwieństwie do kierowców płci męskiej, którzy widzą wszystko. Rozpoznają marki i modele mijanych pojazdów, podziwiają uroki okolicy, zdążą nawet ocenić powaby pań, dyżurujących przy trasach uczęszczanych przez ciężarówki. Mogą rozmawiać przez komórkę, jeść kanapkę, szukać fajniejszej muzyki w radiu i jednocześnie kierować przytomnie samochodem.  

8. Baby nie mają wyobraźni

- "Dlaczego zahamowałaś?"

- "Bo nie chciałam potrącić gołębia... Szedł drogą..."

- "Zwolnij! Przejście dla pieszych!"

- "Przecież chyba widzą, że jadę!"

Baby uwielbiają poprawiać w trakcie jazdy makijaż, co i raz zerkając we wsteczne lusterko. Oko, usta, puder... Nie wiedzą, że mogą w każdej chwili wpakować się w pojazd przed nimi? A później będzie jak w słynnym skeczu Krystyny Sienkiewicz...

"A ten stuknięty mówi, że to moja wina. Jaka tam moja wina, kiedy to on stanął przede mną. Nawet gliniarz powiedział, że gdyby on nie stanął przede mną, to ja jechałabym dalej. A tak stanęłam na nim. Na tym stukniętym. A niby gdzie miałam stanąć? A ten z tyłu to mnie nie puknął. Bo gdyby on mnie puknął, to byłaby jego wina. Bo taki jest przepis. Ja wychodzę, patrzę - nie puknął. Za mną stuknięty, bo mnie nie puknął, a przede mną puknięty, bo go stuknęłam..."

9. Baby kochają lewy pas

Co prawda przepisy wyraźnie nakazują trzymanie się jak najbliżej prawej krawędzi jezdni, ale baby uwielbiają jeździć lewym pasem. Niektóre są nawet przekonane, że dzięki temu przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa ruchu. "Jadę lewym pasem, ale z maksymalną dopuszczalną prędkością. Jeżeli ktoś chciałby mnie wyprzedzić, musiałby naruszyć przepisy, więc w czym problem?"

10. Baby są nieuprzejme

Wielu polskich kierowców nauczyło się już czynić wobec siebie życzliwe gesty, ułatwiające poruszanie się po drogach. Jeżeli włączasz kierunkowskaz i chcesz zmienić pas ruchu, ale samochód pojazd na sąsiednim pasie za nic nie chce na moment zwolnić, by cię wpuścić, to możesz być prawie pewny, że za jego kierownicą siedzi baba. Dlaczego nie chce ułatwić ci życia? Z czystej, babskiej złośliwości lub... patrz punkt: "Babom brakuje podzielności uwagi".

Zdjęcie

. /BURGER/PHANIE  /
.
/BURGER/PHANIE /

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Kobieta z chwilą zajęcia miejsca kierowcy staje się "babą" (Tekst na "nie")

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 422,

przeczytane przez: 633 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony